Zespół za życiem
Dzisiaj odbędzie się pierwsze posiedzenie Zespołu Parlamentarnego na rzecz
Ochrony Życia, powołanego z inicjatywy posłów Prawa i Sprawiedliwości –
dowiedział się "Nasz Dziennik". Inspiracją dla założycieli jest projekt ustawy
przedłożony w Sejmie przez komitet inicjatywy ustawodawczej oraz Fundację Pro –
Prawo do życia. Jego pierwsze czytanie planowane jest pod koniec czerwca. Pod
projektem w rekordowym czasie, bo zaledwie w ciągu dwóch tygodni, podpisało się
pół miliona Polaków.
– Inspiracją dla naszej inicjatywy – powołania Parlamentarnego Zespołu na rzecz
Ochrony Życia – jest przede wszystkim obywatelski projekt ustawy, który
przewiduje pełną ochronę życia człowieka od momentu poczęcia. Niebawem odbędzie
się pierwsze czytanie tego projektu w Sejmie i chcemy go zdecydowanie poprzeć –
zaznacza w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" poseł Artur Górski (PiS).
W zespole znajdzie się miejsce dla wszystkich posłów, dla których priorytetem
jest sprawa prawnej ochrony życia ludzkiego od jego początku do naturalnej
śmierci. Przynależność partyjna nie odgrywa roli.
– Jako konserwatyści jesteśmy zdecydowanie przeciwko metodzie sztucznego
zapłodnienia metodą in vitro i eutanazji. Dochodzą już do Polski głosy środowisk
lewicowo-liberalnych, które definiują swój program wokół legalizacji cywilizacji
śmierci i my chcemy się temu zdecydowanie sprzeciwiać – zaznacza Górski. – W tej
sprawie nie może być kompromisu, nawet gdyby przez to zespół miał być nieliczny
– dodaje.
Przewodniczącym zespołu będzie poseł Jan Dziedziczak. – Pewne sprawy wydają się
nam oczywiste. Nie można być przyjacielem życia bez jego bezwarunkowej ochrony.
Zależy nam więc na tym, aby do naszego zespołu przystąpili koleżanki i koledzy
parlamentarzyści, którzy podzielają nauczanie społeczne Kościoła katolickiego w
kwestii ochrony życia – komentuje Dziedziczak. Jak dodaje, złożenie w Sejmie
projektu obywatelskiego zmiany ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu
ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży stanowiło niezwykle
ważne wydarzenie, ponieważ projekt w pełni i szczelnie chroniący życie człowieka
był dziełem kilkuset obywateli.
– Chcemy wywołać dyskusję wokół tej sprawy w Sejmie i skłonić posłów,
niezależnie od ich przynależności partyjnej, do refleksji nad nią. Pamiętamy
sytuację, gdy inicjatywa Contra in vitro złożyła w Sejmie podobny projekt.
Wówczas partia rządząca, która – co znamienne – ma w nazwie "obywatelska",
odrzuciła go już w pierwszym czytaniu. W języku sejmowym oznacza to dosłownie:
"Nie rozmawiajmy o tym" – zauważa Dziedziczak.
Parlamentarzysta jest przekonany, że zwłaszcza w tej sprawie ważne jest
wzniesienie się ponad podziały partyjne. – Ten temat musi być obecny w Sejmie.
Lobby lewicowo-liberalne nie śpi i cały czas propaguje wśród posłów swój
światopogląd stojący w rażącej kontrze do prawa naturalnego i wywiedzionych z
niego praw człowieka – zaznacza Jan Dziedziczak.
Zespół ma już przygotowany harmonogram spotkań. – W pierwszej kolejności
pragniemy zaprosić do udziału w nim organizacje działające na rzecz obrony
życia, również przedstawicieli komitetu inicjatywy ustawodawczej. Sejm nie może
zignorować głosu prawie pół miliona obywateli – uważa Dziedziczak.
Radość z faktu powołania zespołu wyraził w rozmowie z "Naszym Dziennikiem"
Mariusz Dzierżawski, prezes Fundacji Pro – Prawo do życia i przewodniczący
komitetu inicjatywy ustawodawczej. – Im więcej takich inicjatyw, tym lepiej. Za
każdym razem, gdy posłowie, reprezentanci społeczeństwa opowiadają się za
życiem, jest nadzieja, że więcej ludzi poprze nasz projekt – ocenia Dzierżawski.
Nasz rozmówca żywi nadzieję, że wszyscy posłowie ostatecznie powiedzą "tak"
życiu i dzięki temu zmienią obowiązujące prawo, które w obecnym brzmieniu
pozwala zabijać chore dzieci.
Pytajmy posłów
– Obecnie obowiązująca ustawa jest hańbą dla polskiego parlamentaryzmu. Wierzę,
że zostanie wkrótce zmieniona. Słyszałem już głosy, nawet od posłów partii
rządzącej, którzy deklarowali w rozmowie ze mną poparcie dla pełnej ochrony
życia. Nasza inicjatywa nie jest akcją polityczną. Przede wszystkim kierujemy
swój głos do ludzi sumienia, którzy za oczywiste uważają ochronę życia ludzkiego
od poczęcia do naturalnej śmierci. Tym bardziej cieszą nas wszystkie tego typu
inicjatywy – zaznacza Mariusz Dzierżawski.
Jednym z pomysłów fundacji, którą kieruje, jest akcja "Zadzwoń do posła". To
propozycja skierowana do wyborców, aby pytali wprost parlamentarzystów, jakie
jest ich stanowisko wobec ochrony życia. Na stronie internetowej
www.nienarodzeni.org.pl można znaleźć więcej informacji na temat tej inicjatywy
obywatelskiej. Pytanie do polityków o stanowisko wobec kwestii ochrony życia
jest zasadne zawsze, jednak wypływa najczęściej przed wyborami. Według Mariusza
Dzierżawskiego, społeczeństwo ma prawo wiedzieć, jakie zdanie w tej kluczowej
sprawie mają przedstawiciele partii zasiadający w ławach sejmowych. Obecna
ustawa zakłada sytuacje, w których można legalnie zabić dziecko przed jego
narodzeniem, a przez swoich zwolenników jest nazywana "kompromisem".
Paulina Jarosińska
