Nieproszeni goście

Obrzęki, zaczerwienienia, świąd, odczyny zapalne, bąble – oto co na naszej
skórze pozostaje po wizycie nieproszonych gości – komarów czy meszek. Jeszcze
bardziej niebezpiecznie jest, gdy zaatakują nas kleszcze, które mogą zakazić nas
bakteriami wywołującymi boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu. Wyjeżdżając na
urlop, warto wiedzieć, jak się przed nimi bronić, aby nie zagrażały naszemu
zdrowiu i pozwoliły odpocząć.

Komary
Na świecie znanych jest około 3200 gatunków komarów, a w Europie 101. W Polsce
komary nie przenoszą żadnej choroby. Jednak ofiary komarzego nalotu czują się
często obolałe, odrętwiałe. Na ciele w miejscu ukąszenia pojawiają się bąble,
którym towarzyszy świąd i odczyny zapalne. Swędzące miejsca wkłucia łatwo można
rozdrapać, dlatego zawsze należy je zdezynfekować. Do tego celu używa się
wyjałowionych gazików i spirytusu, wody utlenionej albo innych przeznaczonych do
tego środków. Spotkanie z komarami może być groźne dla osób szczególnie
wrażliwych, zwłaszcza dzieci, osób starszych i alergików. Żeby uniknąć przykrych
skutków ukąszeń komarów, warto – gdy wybieramy się w rejony, gdzie jest ich dużo
– zastosować na ciało środki odstraszające te owady, tzw. repelenty. Stosuje się
je na odsłonięte części ciała: nogi, ramiona, szyję, a nawet twarz. Można też
użyć plastrów nasączonych substancją odstraszającą komary. W domu dobrze jest
zamontować w oknach moskitiery.

Meszki
Meszki są owadami występującymi na całym świecie. Do największych inwazji
dochodzi w części zachodniej naszego kraju, m.in. w okolicach Międzyrzecza,
Gorzowa Wielkopolskiego, oraz we wschodniej i północno-wschodniej, zwłaszcza w
makroregionie lubelskim, na Mazurach i w południowej części Suwalszczyzny.
Meszki lubią miejsca pokryte cieńszą i delikatniejszą skórą, dlatego narażone są
na nie często niemowlęta. Owady te nie przenoszą wprawdzie chorób, ale
wydzielają silnie toksyczną ślinę, a ich ukąszenia mogą powodować – częściej niż
w przypadku komarów – obrzęki, zaczerwienienia, a nawet wysoką gorączkę. U
niektórych osób szczególnie wrażliwych czy mających wysokie ciśnienie nawet
delikatne ukąszenia mogą spowodować reakcję alergiczną. Można wtedy zastosować
żel łagodzący i zażyć wapno, które ma właściwości odczulające. Trudno jest
uniknąć ataków meszek w okresie ich masowego pojawiania się. Zaleca się jednak:
unikanie siedlisk meszek w okresach ich aktywności, zakładanie moskitier w
oknach i drzwiach mieszkań, stosowanie repelentów w celu odstraszenia tych
owadów. Zaleca się również wprowadzanie do zbiorników wodnych preparatów
biologicznych działających toksycznie na stadia larwalne meszek.

Kleszcze
Aktywność kleszczy uzależniona jest od warunków klimatycznych – im wyższa jest
temperatura i wilgotność otoczenia, tym ich aktywność jest dłuższa. Zwykle
kleszcze rozpoczynają wzmożony atak w kwietniu, a kończą go w listopadzie.
Znajdują się najczęściej na drzewach liściastych, ale także w wysokich trawach.
Do zakażenia człowieka dochodzi w trakcie ssania krwi przez kleszcza, w sytuacji
gdy pasożyt zakażony jest bakteriami i wirusami wywołującymi choroby.
Najgroźniejsza jest bakteria krętek – wywołująca boreliozę, i wirusy powodujące
wirusowe kleszczowe zapalenie mózgu. Obie choroby stwarzają niebezpieczne dla
zdrowia powikłania.
Kleszczowe zapalenie mózgu może przebiegać dwufazowo. W pierwszym stadium
rozwoju choroby – tydzień, dwa po ukłuciu, występują objawy podobne do grypy, a
więc łamanie w kościach, gorączka, zmęczenie, ból gardła i głowy. W drugiej
fazie, po kilku dniach lepszego samopoczucia, pojawia się nagle ból głowy,
wysoka gorączka, wymioty, nudności, a nawet utrata przytomności. Zachodzą
wówczas także zmiany zapalne w płynie mózgowo-rdzeniowym. Niekiedy stwierdza się
też następstwa pochorobowe, takie jak niedowład lub zanik mięśni. W przypadku
1-2 proc. kleszczowe zapalenie mózgu ma przebieg śmiertelny. Dlatego nie można
lekceważyć pierwszych symptomów świadczących o tym poważnym schorzeniu.
Borelioza z kolei jest przewlekłą chorobą bakteryjną, która rozwija się
trójetapowo. Pierwszym jej symptomem jest tzw. rumień wędrujący – czerwona
plamka w miejscu ukłucia, z której w krótkim czasie powstaje szerzące się
obwodowo zaczerwienienie o średnicy od kilku do kilkunastu centymetrów. W
drugiej fazie choroby charakterystyczny jest rozwój objawów skórnych oraz ostre
zmiany zapalne narządów, w tym stawów, serca, ośrodkowego i obwodowego układu
nerwowego. Trzeci etap boreliozy obserwuje się zazwyczaj od roku do kilkunastu
lat od zakażenia. Występują wówczas przewlekłe zmiany skórne, ciężkie zmiany
zapalne stawów, a także zapalenia mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych.
Nierozpoznana i nieleczona choroba wiąże się z licznymi, niebezpiecznymi
powikłaniami.
Jak się więc bronić przed kleszczami? Lekarze zalecają przede wszystkim
przestrzeganie kilku prostych zasad, które mogą znacznie ograniczyć ryzyko
ukłucia i w konsekwencji jego przykre następstwa. Warto zatem: unikać pobytu w
rejonach zakażonych kleszczy; nosić w lesie odpowiednią odzież zakrywającą jak
najwięcej części ciała; stosować repelenty – ich działanie odstraszające polega
na blokowaniu receptorów owadów – podstawowego organu, którym rozpoznają one
człowieka jako obiekt ataku; po wizycie w lesie czy parku dokładnie obejrzeć
całe ciało. W razie ukłucia należy natychmiast delikatnie usunąć kleszcza,
chwytając pęsetą za główkę i wyciągając go – miejsce ukłucia powinno zostać
zdezynfekowane, lub udając się w celu jego usunięcia do najbliższej przychodni
lekarskiej. Można się również zaszczepić. Szczepienie chroni człowieka przed
ciężkim zapaleniem mózgu, ale niestety nie chroni przed boreliozą.

drukuj