Musimy też pamiętać o ofiarach komunizmu

Z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski ks. abp. Józefem
Michalikiem, metropolitą przemyskim, rozmawia Małgorzata Bochenek

Zakończył się etap krajowy procesu beatyfikacyjnego drugiej grupy męczenników
II wojny światowej. O czym przypomina nam toczące się postępowanie w sprawie
męczenników?

– Otwarcie księgi, której na imię świadectwo męczeńskie, jest niezwykle twórcze
i ważne. Pokazuje, że nie ma takich sytuacji, nawet krańcowych i trudnych, w
których człowiek nie mógłby zachować człowieczeństwa. Ci świadkowie dowodzą, że
wiara daje człowiekowi siłę i moc. Nawet w obliczu męczeństwa pozostali wierni
sumieniu, pozostali wierni Chrystusowi. Niejednokrotnie dawali świadectwo
pośrednie. W imię miłości Boga, wierności Jego przykazaniom, bronili własnej
godności, bronili życia bliźnich. Jako przykład nasuwa się postawa Julii
Buniowskiej z Majdanu Sieniawskiego w diecezji przemyskiej, która zginęła,
stojąc na straży szóstego przykazania. Rodzina Ulmów w Markowej (również z
diecezji przemyskiej) przechowywała Żydów i poniosła za to śmierć. Zamordowano
małżonków wraz z ich małoletnimi dziećmi dlatego, że wcielali w życie dosłowne
rozumienie miłości bliźniego.
W drugiej grupie męczenników II wojny światowej są liczne osoby duchowne. Często
ginęli za to, że byli katolickimi księżmi broniącymi zasad zgodnych z Ewangelią.

Jaki walor ma przykład ich postawy dla współczesnych Polaków?
– W dzisiejszych czasach spojrzenie na takich męczenników jak św. Maksymilian
Maria Kolbe, który oddał życie za bliźniego; na tych, których w czerwcu 1999
roku Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi; na tych, których proces
trwa, jest bardzo istotne. Musimy także pamiętać o męczennikach na Wschodzie,
którzy ponieśli śmierć na skutek innego bezbożnego systemu, ideologii
komunistycznej, których sprawa dopiero czeka na opracowanie. Męczennicy ukazują
świadectwo wiary ludzi Kościoła w najróżniejszych sytuacjach.
Niedawno Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI wręczyliśmy w Rzymie Księgę Męczenników z
okresu II wojny światowej, w której zapisanych odręcznie przez kleryków
tarnowskich zostało kilka tysięcy nazwisk. Papież stwierdził wówczas:
"Błogosławiony kraj, który ma tylu świadków wiary, tylu orędowników przed
Bogiem". Oni stają się dla nas przykładem, wzorem. Każdy człowiek, w każdym
czasie znajduje się w różnych sytuacjach, doświadcza różnego rodzaju trudności,
które mogą stać się okazją do złożenia świadectwa wierze. Męczennicy uczą nas
zachowania wierności Bogu, odrzucenia egoizmu, grzechu, zła.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj