Misjonarze wobec wojny

Najbardziej ucierpiały zachodnio-centralna część kraju i sama stolica
ekonomiczna Abidżan. Ludzie uciekali i poszukiwali schronienia w misjach
katolickich. – Szukali tego schronienia zarówno muzułmanie, jak i protestanci, a
także wyznawcy religii lokalnych, plemiennych. Na naszej pallotyńskiej misji w
Abidżanie – Yopougon schroniło się około 3 tys. osób, część z nich nadal tam
przebywa. Blisko tysiąc znalazło pomoc w Yamoussoukro przy sanktuarium Matki
Bożej Królowej Pokoju. Trzeba też wziąć pod uwagę, że uchodźcy znajdowali
ratunek także w swoich parafiach czy misjach prowadzonych również przez inne
zgromadzenia katolickie – zaznacza ks. Piotr Jan Karp SAC, sekretarz
prowincjalny Pallotyńskiej Prowincji Chrystusa Króla.

Końca cierpień ludności cywilnej nie widać. W Abidżanie przez blisko tydzień nie
było wody, prądu. Ten deficyt przy temperaturze ponad 30 st. C w dzień i w nocy
w tropikalnym klimacie zbierał żniwo. W całym kraju brakowało podstawowych
środków do życia, ten problem pozostał w wielu miejscach. Embargo nałożone przez
Unię Europejską dotyczące portów wpłynęło na brak dostaw środków medycznych,
żywnościowych koniecznych do codziennej egzystencji. Obecnie w niektórych
dzielnicach samego Abidżanu sytuacja się trochę poprawia, utworzono korytarze
humanitarne, niektóre dzielnice są zaopatrywane przynajmniej w żywność.
W grudniu ubiegłego roku zgodnie z oficjalnymi wynikami wyborów prezydentem
kraju został Alassane Ouattara. Dotychczasowy prezydent Laurent Gbagbo nie uznał
wyników głosowania i rozpoczęła się wojna domowa. Przez ostatnie dwa tygodnie
trwały walki o Abidżan, w wyniku których Laurent Gbagbo został pojmany, a
najważniejsi politycy w państwie i wojsko ostatecznie uznało, że nowym
prezydentem jest Alassane Ouattara.
– To jednak nie znaczy, że w Abidżanie wszystkie dzielnice są wolne. Mimo iż
nowe siły w państwie przejęły władzę, istnieją bandy, które nie chcą złożyć
broni. Dla ludności cywilnej to sytuacja najgorsza z możliwych, dlatego że w
kraju, zwłaszcza w Abidżanie, panuje chaos, uzbrojeni ludzie rabują,
zastraszają. Dokładnie nie wiadomo, kim oni są, czy zwykłymi przestępcami,
zwolennikami byłego prezydenta, czy może członkami sił republikańskich nowego
szefa państwa – podkreśla ks. Piotr Jan Karp SAC.
Niepokój o przyszłość Wybrzeża już wielokrotnie wyrażał Ojciec Święty. Benedykt
XVI wysłał tam swojego legata – przewodniczącego Papieskiej Rady Iustitia et Pax
ks. kard. Petera Turksona, który jednak na skutek trwających w Abidżanie walk
nie dotarł do tego afrykańskiego kraju. Zdaniem purpurata, największym problemem
jest dziś legitymizacja rządów nowego prezydenta. – Choć zwycięstwo Ouattary
zostało uznane przez zagranicznych obserwatorów, nie przestaje ono być
problematyczne – podkreślił cytowany przez Radio Watykańskie ks. kard. Turkson.
Zwrócił uwagę, że aktualny konflikt ma podłoże etniczne, nie ma natomiast
charakteru religijnego, choć można by wysnuć taki błędny wniosek, gdyż Ouattara
jest muzułmaninem, a Gbagbo określany jest mianem katolika (został ochrzczony w
Kościele katolickim, jednak praktyką swego życia i wstąpieniem do sekty
stanowiącej odłam metodystyczny odciął się od wiary przekazanej mu przez
rodziców).

 

Małgorzata Bochenek

****************

Afryka zapominana w czasie pokoju

Początkowo media bardzo mało miejsca poświęcały sytuacji w Wybrzeżu Kości Słoniowej. Przełom nastąpił, gdy siły republikańskie zaczęły zbliżać się do stolicy ekonomicznej kraju. Gdy pojawił się problem uchodźców, masakr, które należy porównywać z ludobójstwem, wówczas media podniosły głowę, zainteresowały się tematem. Niestety, często z powodu błędnej polityki państw zachodnich konflikty, które tam wybuchają, przeradzają się w zbrojne starcia, a ich skutkiem jest śmierć niewinnych ludzi. Jeśli Afryce się nie pomoże, nie wesprze się rodzin i tych, którzy tam cierpią z powodu głodu, klęsk żywiołowych, to pomoc w ostatniej chwili jest bardzo utrudniona, a nawet może stać się niemożliwa. Afryka potrzebuje większego, szerszego i częstszego zainteresowania, także w czasie pokoju.

not. MB

Ks. Piotr Jan Karp SAC,
sekretarz prowincjalny Pallotyńskiej Prowincji Chrystusa Króla:

drukuj