Amerykanie pogrozili Gronkiewicz-Waltz?
Co skłoniło Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych, do
interwencji u Hanny Gronkiewicz-Waltz w obliczu groźby zamknięcia Muzeum płk.
Ryszarda Kuklińskiego? Wiele wskazuje na to, że zareagowały władze USA, które
zapowiedziały, że w przypadku zamknięcia izby pamięci prezydent Warszawy nie
będzie mogła wjechać na terytorium Stanów Zjednoczonych. Faktem jednak jest, że
oburzenie Polaków w kraju i za granicą miało niebagatelny wpływ na cofnięcie
decyzji Urzędu m.st. Warszawy o podwyższeniu czynszu, a co za tym idzie –
zachowaniu placówki.
Muzeum, w którym znajduje się Izba Pamięci płk. Ryszarda Kuklińskiego na
warszawskiej Starówce, groziło zamknięcie z powodu zaskakującego podwyższenia
czynszu przez Zakład Gospodarowania Nieruchomościami Dzielnicy Śródmieście. W
związku z tym, że dr Józef Szaniawski, dyrektor muzeum, utrzymujący z własnej
kieszeni tę placówkę, nie był w stanie sprostać zaproponowanym stawkom, kolejnym
krokiem podjętym przez Urząd m.st. Warszawy było wypowiedzenie umowy najmu
lokalu. ZGN Dzielnicy Śródmieście wyznaczył nawet termin jej zamknięcia na 17
lutego. Jednak do tego nie doszło. – Była wspólna narada z Wojciechem
Bartelskim, burmistrzem Śródmieścia, i okazało się, że można obniżyć czynsz. Pan
dyrektor Szaniawski wyraził na to zgodę i tak sprawa się skończyła – informuje
Olga Johann, wiceprzewodnicząca Rady Warszawy.
Zaskakująca jest ta nagła zmiana decyzji prezydent Gronkiewicz-Waltz co do
przyszłości lokalu przy ul. Kanonia 20/22, gdzie znajduje się muzeum. Nieco
światła rzuca na tę sprawę "Tygodnik Solidarność", który dotarł do
nieoficjalnych informacji, z których miałoby wynikać, że wobec perspektywy
zamknięcia placówki Amerykanie zagrozili Hannie Gronkiewicz-Waltz zakazem wjazdu
na teren Stanów Zjednoczonych. Jak donosi czasopismo, władze tego państwa
zaalarmowały również Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych, o
pogorszeniu stosunków dyplomatycznych z Polską. Ten ostatni wysłał zatem pismo
do prezydent Warszawy, w którym sprzeciwił się zamknięciu muzeum. Sam Szaniawski
nic nie wie na temat domniemanych zabiegów Amerykanów. Wskazuje natomiast na
ogromną mobilizację Polonii na świecie, która telefonowała do niego, by
dowiedzieć się szczegółów dotyczących groźby zamknięcia muzeum i kierowała
wnioski do amerykańskich urzędów odpowiedzialnych za wydawanie wizy
obcokrajowcom. Zaznacza jednak, że nie wie, czego one dotyczyły.
O tym, że chodziło w nich m.in. o uniemożliwienie Gronkiewicz-Waltz możliwości
wyjazdu do USA, informuje natomiast Maciej Wąsik, szef klubu PiS w Radzie m.st.
Warszawy. – Myślę, że nacisk opinii publicznej, zarówno krajowej, jak i przede
wszystkim Polonii amerykańskiej, oraz działania, które mogły prowadzić do tego,
iż pani Gronkiewicz-Waltz zostałaby uznana w Stanach Zjednoczonych za persona
non grata zadecydowały, iż poleciła ona swoim urzędnikom utrzymać dotychczasowe
warunki najmu dla Izby Pamięci płk. Kuklińskiego – podkreśla Wąsik.
Dodaje, że radni m.st. Warszawy z PiS również protestowali przeciw zamiarom
likwidacji placówki.
Jacek Dytkowski
