Podtruwane matki
Polichlorowane bifenyle (PCB), chloroorganiczne pestycydy, związki
perfluorowane (PFC), fenole i nadchlorany – to tylko kilka pozycji z długiej
listy niebezpiecznych dla człowieka substancji, które naukowcy z University of
California w San Francisco (UCSF) wykryli u 99 proc. kobiet oczekujących
dziecka. Wiele z tych substancji jest od lat zakazanych ze względu na silne
właściwości trujące i rakotwórcze.
Naukowcy z UCSF w pionierskim badaniu stwierdzili u matek aż 163 groźne
substancje chemiczne. Trafiły one do ich organizmów głównie drogą pokarmową. Są
wśród nich: polichlorowane bifenyle (PCB), chloroorganiczne pestycydy (zwane
także środkami szkodnikobójczymi), związki perfluorowane (PFC), fenole,
polibromowane etery difenylowe (PBDE), ftalany, wielopierścieniowe węglowodory
aromatyczne (WWA) i nadchlorany. Związki te występowały w mniejszej bądź
większej ilości u każdej z badanych kobiet, mimo że ich stosowanie w przemyśle
jest od wielu lat zabronione.
Związków z grupy PBDE, które są stosowane jako środki zmniejszające palność, nie
można stosować w wielu stanach, w tym w Kalifornii, zaś pestycydy
chloroorganiczne są zakazane w USA od 1972 roku. Bisfenol A (BPA), nadający
tworzywom sztucznym twardości i jasności, wykorzystywany do produkcji metalowych
puszek do żywności, stwierdzono u 96 proc. badanych kobiet. Ten związek jest
skrajnie niebezpieczny dla rozwijającego się dziecka, gdyż może powodować
poważne choroby, w tym niedorozwój mózgu, a także zwiększa ryzyko wystąpienia
nowotworów w późniejszym okresie życia.
Jednak mimo tych wszystkich obwarowań większość tych groźnych dla zdrowia i
życia substancji nadal stosuje się m.in. do produkcji przetwarzanej żywności,
naczyń jednorazowych i środków higieny osobistej.
Jak podkreślają lekarze, również wykorzystywane m.in. do produkcji
wszechobecnych dziś opakowań jednorazowych polichlorowane bifenyle mogą
wywoływać choroby układów: immunologicznego i nerwowego, a także powodować
uszkodzenia wątroby, bezpłodność, jak również uszkodzenia u dziecka w
prenatalnej fazie życia.
Związki PCB aż w 97 proc. organizm ludzki pobiera z żywności. W latach 60.
odkryto ich silne właściwości rakotwórcze. W 1977 roku Stany Zjednoczone
zakazały stosowania polichlorowanych bifenyli, zaś w Polsce i Unii Europejskiej
ich stosowanie jest legalne, choć obwarowane różnymi ograniczeniami. Dużą
zdolnością do bioakumulacji w organizmie człowieka odznaczają się także bardzo
szkodliwe perfluorowane organiczne związki węgla (PFC), które mogą wywoływać
efekty neurotoksyczne i zaburzenia rozwojowe.
– To zaskakujące, a zarazem przerażające, że odnaleźliśmy tak wiele substancji
chemicznych u kobiet w ciąży – podkreśla Tracey Woodruff, dyrektor programu ds.
zdrowia reprodukcyjnego i środowiska UCSF, cytowany przez "Science Daily". Jak
dodaje, niektóre z substancji znajdujących się u przebadanych kobiet były w tych
samych stężeniach, które związane były z negatywnymi skutkami ich działania u
dzieci w innych badaniach.
Tymczasem narażenie na skutki działania tych chemikaliów w prenatalnym okresie
życia powoduje – co udowodnili naukowcy – zwiększenie ryzyka przedwczesnych
porodów oraz wystąpienia wad wrodzonych dzieci. Przy czym związki te są bardzo
niebezpieczne także dla dorosłych, powodując wzmożoną zapadalność na choroby
śmiertelne. Jak podkreśla Woodruff, należy szybko podjąć kroki w celu
znalezienia wyjścia z tej dramatycznej sytuacji. – Nasze wyniki wskazują na
kilka pól działania. Po pierwsze, potrzebne są dodatkowe badania do określenia
dominujących źródeł narażenia na działanie substancji chemicznych i ich wpływ na
nasze zdrowie, zwłaszcza prokreacyjne – podkreśla dyrektor programu UCSF ds.
zdrowia reprodukcyjnego i środowiska. Kolejnym ważnym aspektem jest
poinformowanie o problemie społeczeństwa, tak by każdy mógł podjąć działania
mające na celu uchronienie się przed toksynami. Jednak zdaniem Woodruffa,
jakiekolwiek trwałe zmiany mogą nastąpić jedynie wskutek odpowiedniego podejścia
systemowego, które zakłada aktywną politykę rządu.
Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące reprezentatywnej próby 268 kobiet w
ciąży.
Marta Ziarnik
