MON pyta Prokuratorię

Do wczoraj MON i Skarb Państwa miały czas na odpowiedź w sprawie wniosków
o zadośćuczynienie skierowanych przez rodziny ofiar katastrofy samolotu CASA w
Mirosławcu trzy lata temu. Wnioski opiewały na kwotę miliona złotych każdy.
Rodziny – w przypadku braku odpowiedzi z MON – skierują sprawę do sądu.

Wicedyrektor departamentu prasowo-informacyjnego MON Robert Rochowicz wyjaśnia,
że resort wystąpił do Prokuratorii Generalnej o opinię na temat dalszego trybu
postępowania w tej sprawie. Każdy wniosek opiewa na kwotę miliona złotych, stąd
konieczność skierowania sprawy do prokuratorii. Resort podkreśla, że żadne
decyzje w tej sprawie nie zostały jeszcze podjęte i przeprowadzane są
konsultacje. Według radcy prawnego Sylwestra Nowakowskiego z zajmującej się
sprawą kancelarii Nowakowski & Sławek, na razie resort wciąż rozpatruje sprawę,
nie kwestionuje jej co do zasadności, natomiast nie ma żadnej oficjalnej
decyzji, czy jest akceptacja dla zadośćuczynienia, a jeśli jest, to na jakie
kwoty i na jakich zasadach. Jak dodaje, dla niego jako radcy prawnego ważne
jest, że brak odpowiedzi w tej sprawie potraktuje także jako odpowiedź, która
nie kwestionuje podstawy prawnej do ochrony prawnej naruszonych dóbr, jaką
zastosował. Nowakowski skierował w sumie 29 wniosków do MON o zadośćuczynienia.
Jak powiedziała w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Małgorzata Maj, wdowa po ppłk.
Robercie Maju, który zginął w katastrofie, w przypadku braku odpowiedzi z MON
sprawa zostanie skierowana do sądu w styczniu. Wtedy mija termin przedawnienia
roszczeń. Rodziny mają też występować z wnioskami o odszkodowania, bo termin dla
tych roszczeń ma minąć również w styczniu. Zadośćuczynienie i odszkodowanie to
dwa różne świadczenia. Pierwsze to rekompensata za straty i cierpienie wywołane
skutkami tragedii i utratą bliskich, a odszkodowanie to roszczenie za
pogorszenie warunków życia, które można wyliczyć. Dlatego jedna rodzina może
mieć prawo zarówno do zadośćuczynienia, jak i odszkodowania, którego wyliczenie
jest sprawą indywidualną. Transportowiec CASA C-295M rozbił się 23 stycznia 2008
roku w Mirosławcu w woj. zachodniopomorskim. Zginęła wtedy czteroosobowa załoga
i 16 wysokich oficerów lotnictwa. Maszyna wykonywała lot na trasie Warszawa –
Powidz – Krzesiny – Mirosławiec – Świdwin – Kraków, rozwożąc uczestników
konferencji "Bezpieczeństwo lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP".

 

Paweł Tunia

drukuj