Konferencja : „Kościół i Polska dzisiaj” w Drohiczynie
Aktualne problemy Kościoła w Polsce, zostały poruszone na konferencji, zorganizowanej 7 grudnia 2010 roku w Wyższym Seminarium Duchownym w Drohiczynie.
We wprowadzeniu, wikariusz generalny diecezji drohiczyńskiej ks. prał. dr Zbigniew Rostkowski, powiedział, że istnieje w obecnej rzeczywistości, wiele problemów, dotykających również Polski i Kościoła w naszej ojczyźnie. Trzeba zatem zadawać pytanie: „Gdzie jest prawda ? oraz „Jak dotrzeć z nią do wiernych, aby potrafili zachować tożsamość chrześcijanina?”
Z referatem na temat obrazu współczesnych mediów, ich roli oraz umiejętności korzystania, wystąpił ks. prof. Paweł Bortkiewicz – prodziekan Wydziału
Teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Ukazał w nim, że obecny spór o wizję Kościoła, toczy się w znaczący sposób na łamach mediów. Ich informacje kreują jego obraz i często opierają się na zasadzie : „dobra informacja – to zła informacja.”Jeżeli jeszcze dołączy się do tego złą wolę dziennikarzy, uznających się ekspertami od wszelkich dziedzin, powstają media wyraźnie szkodzące Kościołów, mówił. Ukazał to na przekładzie, opublikowanego ostatnio wywiadu z Ojcem Świętym Benedyktem XVI. Chociaż staje on z wyzwaniem wobec obecnej rzeczywistości „ludzi twierdzących, że Bóg umarł i żyją, jakby Go nie było”, to też został zmanipulowany w swej interpretacji.
Prelegent ukazał potrzebę dążenia do zmian oraz odważnej promocji wartości chrześcijańskich w mediach. Potrzebne jest też powszechne i jednomyślne wspieranie ludzi walczących o prawdę i przeciwstawienie się ich szkalowaniu. Język przekazu prawd wiary, powinien być zaś zrozumiały i pozbawiony hermetycznego słownictwa teologicznego.
Potrzeba także jasnej strategii medialnej Kościoła. Świat jest bowiem fałszywy i chce podrobić każdy, także i ten towar medialny.
Mecenas Stanisław Iwanicki – były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, wygłosił referat zatytułowany: „Zapateryzm puka do Polski”.
Przypomniał w nim trudną historię katolickiej Hiszpanii, która przez ostatnie wieki zmagała się z falami prześladowania Kościoła. Obecnie mówił, kraj ten stanął przed kolejnymi aktami wrogości wobec Boga, człowieka i Kościoła. Brutalnie próbuje je narzucić obecna ekipa tam rządząca. Na fali trudności społecznych oraz dokonanych zamachów, do władzy doszli socjaliści. Chcę oni, te problemy zrównoważyć konfliktami z Kościołem i Bogiem, idąc za niskimi zapotrzebowaniami społecznymi. Postępowanie takie jest klasycznym laicyzowaniem. Jak powiedział, ” marksistowski kolor czerwony, zmieniono teraz na pomarańczowy, kolor gejowski".
Liberalizację zasad moralnych we wszystkich dziedzinach widać tam bardzo. Jest ona programowo wprowadzana do szkół, gdzie uczy się o normalności wszystkich dewiacji seksualnych z zoofilią włącznie, do medycyny, gdzie aborcja stała się rzeczywistością i nie ma klauzuli sumienia dla lekarzy, ustawodawstwa dopuszczającego związki homoseksualne i adopcje przez nie dzieci oraz uproszczone procedury rozwodowe. Laicyzacja jest widoczna w niskiej frekwencji w kościołach i braku powołań kapłańskich.
Mówił, że zasługi w przeciwstawieniu się takiej ideologii, mają w tym kraju ruchy religijne i wspólnoty takie jak : Opus Dei i
Neokatechumenat. Czy takie zagrożenie laicyzacją i liberalizacją, może zawitać do Polski ?
Odpowiadając na to pytanie Mecenas mówił, że Polska posiada inne i trwalsze zaplecze przywiązania do wartości chrześcijańskich, co daje pewne nadzieje. Jednak potrzeba również wielkiej czujności wobec fali antyklerykalizmu, oraz zapatrzenia się w hiszpańskie wzorce przez naszych socjalistów. Potrzeba też czujności wobec nurtów, pragnących oddzielić religię od życia społecznego
i publicznego.
Zwrócił uwagę na kreowanie pól konfrontacji, ukazujących różnice wśród Episkopatu, podważanie wynagrodzeń za katechezę, wywoływanie afer, dyskredytacje mediów katolickich, formowanie medialnego antyklerykalizmu, w oparciu nawet o byłych duchownych, wykorzystywanie lustracji, prowokacje itp.
Mecenas Kazimierz Wlazło, były wojewoda radomski, przybliżył zgromadzonym, działalność Komisji Majątkowej. Przypomniał, że powstała ona jeszcze w PRL. Jej działalność miała być próbą wyrównania krzywd, uczynionych bezprawnym zawłaszczeniem majątków kościelnych przez władze komunistyczne. Nawiązywała ona w swych założeniach do funkcjonujących światowych zasad, chociaż była próbą, pozyskania podparcia się upadającego systemu na niezaprzeczalnym autorytecie Kościoła.
Jej działalność była zaplanowana na 2 lub 3 lata, a trwała ponad 20 lat i załatwiła tylko około 20 procent wierzytelności. Działała ona na zasadzie sądu polubownego, jednak z potrzebą jednomyślności.
Istniało też wiele problemów w łonie jej działalności, wynikających w wad legislacyjnych i potrzeby powoływania pełnomocników pokrzywdzonych. Prowadząc korupcyjną działalnością, stali się oni powodem, obecnego rozgłosu medialnego na jej temat.
Wspomniał też o podobnych komisjach majątkowych, powołanych do innych wspólnot wyznaniowych, o których działalności media milczą. Ukazał również postulaty, aby reagując stanowczo na ukazywane manipulacje, zapewnić na przyszłość większy profesjonalizm i legitymizację działań. Można tego dokonać przez powołanie kościelnych zespołów eksperckich i możliwość ukazywania ich działalności w mediach.
Ostatni referat na konferencji, dotyczył wybranych problemów lustracji duchownych, a wygłosił go mecenas Włodzimierz Blajerski, były wiceminister spraw wewnętrznych. Przypomniał on kilka prób wprowadzenia ustaw lustracyjnych po 1989 roku, które napotykały na trudności i stały u podstaw kryzysów politycznych. Mówił, że ostatecznie zatwierdzona lustracja, miała pozytywne skutki
w postaci wycofania się z życia publicznego części osób, jednak nie rozwiązała ona problemu katów komunistycznego systemu, a często krzywdziła ich ofiary.
Wykorzystana została także w podstępny sposób, przeciwko duchowieństwu, przez czynniki, pragnące zdyskredytować zaufanie pokładane w Kościele.
Zatrzymał się on nad dwoma, głośnymi przypadkami lustracji, które zostały zmanipulowane, czyniąc ogromne szkody zarówno ich ofiarom, jak też wiernym.
Wspominając ujawnienie przez ówczesnego prezesa IPN rzekomo, niezbitych dowodów na współpracę ze służbami PRL O. Konrada Hejmo z bliskiego otoczenia Jana Pawła II, w czasie gdy odszedł on do Pana, stanowiło ” bombę ” wrzuconą w tamtejszą atmosferę. Było również, jak się później okazało, testem sprawdzającym możliwość dalszej lustracji duchowieństwa, prowadzącej do rozbijania Kościoła.
Jak wspomniał prelegent, przez brak jedności wśród wiernych i postawę niektórych duchownych, idących za oskarżycielami, dał on sygnał do dalszej nagonki, której apogeum zostało osiągnięte w przypadku ks. abp Stanisława Wielgusa.
Omawiając jego przypadek, wspomniał o informacjach, które on sam ujawnił,
na temat incydentalnych kontaktów z ówczesnymi urzędami, nękającymi go w związku z prowadzoną działalnością i problemami zdrowotnymi.
Mówił o spreparowanych i niestarannych, materiałach, których opublikowanie, po nominacji ks. biskupa Wielgusa na metropolitę warszawskiego, wywołało burzę medialną. Poszli za nią dziennikarze różnych redakcji, w tym także katolickich. Pomimo wielu stanowczych oświadczeń ze strony Księdza Arcybiskupa, media kreowały nadal jego negatywny obraz. Wywiad zaś, w którym ukazywał on sam konkretne argumenty, ukazujące swoją niewinność i spreparowanie dowodów, nigdy nie został wyemitowany.
Prelegent ukazał też kulisy podpisania wymuszonych oświadczeń i rezygnacji przed zaplanowanym ingresem, w co były zamieszane również czynniki władzy.
Jak mówił, cieszy się z tego, iż udało się nakłonić Księdza Arcybiskupa do napisania wspomnień o tamtych dramatycznych chwilach, tak dla niego samego, jak też całego Kościoła z Ojcem Świętym na czele. Stanął on bowiem wówczas, także przed bezprecedensową sytuacją w dziejach Kościoła. Wspominając zaś osobiste kontakty z ks. abp Wielgusem, gdy był rektorem KUL, mówił o jego wielkim zaangażowaniu w pomoc i działalność struktur podziemnych organizacji oraz wspaniałej opinii, jaką ciszył się w różnych środowiskach.
Na zakończenie, obecny na konferencji ks. bp Ryszard Karpiński z Lublina, zaapelował, nawiązując do zaprezentowanych problemów, o potrzebę świadectwa wiary i klarowne reagowanie na wszelkie krzywdy, których doznają inni. Musimy, mówił, reagować na przejawy zakłamania i oszczerstw. Dotyczy to wszystkich wierzących, niezależnie od roli, jaką spełniają w Kościele, zaczynając zawsze od własnej osoby i otoczenia.
Biskup drohiczyński Antoni Dydycz, podsumowując konferencję, stwierdził, że wszystkie, ukazane podczas niej problemy, są znakiem odwiecznej walki kultury życia i kultury śmierci.
W konferencji uczestniczyli kapłani, siostry zakonne, klerycy, a także przedstawiciele Diecezjalnej Rady Duszpasterskiej oraz KSM i Akcji Katolickiej. Wyrażono również zapotrzebowanie na dalsze, podobne spotkania, ukazujące w sposób konkretny, zarówno problemy naszej rzeczywistości, jak też wnioski, jak je zrozumieć i pokonać.
Ks. Artur Płachno
***************************
![]() |
![]() |
![]() |
Konferencja w WSD w Drohiczynie "Kościół Polska dzisiaj"



