Młodzi za życiem

Społeczność akademicka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w
Toruniu po raz trzeci udała się z pielgrzymką do sanktuarium św. Józefa w
Kaliszu. W roku jubileuszu 10-lecia powstania WSKSiM studenci modlili się w
intencji rodzin i obrony poczętego życia, a także za uczelnię i we własnych
intencjach. Tematem czwartkowego modlitewnego spotkania były słowa: "Święty
Józef skutecznym patronem w dziele wychowania".

W drogę z Torunia do Kalisza studenci wraz z władzami uczelni i wykładowcami
udali się siedmioma autokarami. Po drodze część zatrzymała się w Licheniu, aby
pokłonić się Matce Bożej Licheńskiej. Dwa autokary pełne studentów zmierzały
bezpośrednio do Kalisza, aby na miejscu przeprowadzić próby chóru i spektaklu,
jaki został przygotowany na tę okazję. Po nabożeństwie do św. Józefa, które
poprowadził o. Krzysztof Bieliński, rektor uczelni, wraz ze studentami,
zgromadzeni w Kaliszu oraz przed odbiornikami Telewizji Trwam mogli obejrzeć
spektakl "Moja Ojczyzna" wyreżyserowany przez Halinę Łabonarską i o. Waldemara
Gonczaruka. – Weszliście dziś w nurt historii, zapożyczyliście te piękne strofy
i zamysł poetycki dziejów Polaków, którzy znaleźli się w różnych sytuacjach: nie
było Ojczyzny, niewola i te tęsknoty, i te wołania, i te rachunki sumienia, to
wszystko zabrzmiało w spektaklu "Moja Ojczyzna" – dziękował studentom ks. bp
Stanisław Napierała, pasterz Kościoła kaliskiego.

Pokolenie przełomu
Konferencję na temat "Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu
miejscem kształtowania młodego pokolenia w duchu odpowiedzialności za siebie i
za przyszłość Ojczyzny" wygłosił dr Józef Szaniawski, wykładowca uczelni.
Przypomniał, skąd wzięło się zwieńczenie sztandaru WSKSiM. – Blisko 90 lat temu
na cmentarzu na Powązkach została postawiona kolumna zwycięstwa 1920 roku,
kolumna Cudu nad Wisłą – mówił prelegent. W podstawie tej kolumny jest piękna
płaskorzeźba przedstawiająca ks. Skorupkę, jak w sutannie prowadzi polskich
żołnierzy do kontrataku na bolszewików, a zwieńczeniem tej kolumny – orzeł z
krzyżem. W latach 50. komuniści usunęli ją z Alei Zasłużonych i ustawili z boku,
a samo zwieńczenie zniszczyli. Obecny orzeł z krzyżem to rekonstrukcja. – Nasza
uczelnia jako szczególnego rodzaju symbol przyjęła na drzewce sztandaru
zwieńczenie kolumny zwycięstwa z 1920 r., kiedy urodził się Karol Wojtyła i
kiedy Polacy obronili Warszawę, Polskę i Europę – mówił dr Szaniawski. Jak
dodał, w WSKSiM młodzież uczy się tego, czym jest patriotyzm. – Patriotyzm jest
tak emocjonalny jak każda miłość, ale są powody, dla których jesteśmy dumni z
naszych dziejów i tego uczymy naszych studentów – mówił prelegent, który nazwał
młodych ludzi – pokoleniem przełomu. Zwrócił też uwagę, że obecni studenci to
ludzie żyjący na przełomie dwóch tysiącleci, ale także na przełomie
cywilizacyjnym, politycznym i ekonomicznym. – Oni urodzili się na przełomie,
kiedy Polska była zniewolona, komunistyczna, kiedy przyszli na świat, były
jeszcze kartki na podstawowe artykuły, a wychowują się i uczą w wolnej Polsce –
uzasadniał prelegent.

Miłosierdzie swoje nam okaż!
W czasie czwartkowego spotkania Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks.
bp dr Grzegorz Kaszak, pasterz Kościoła sosnowieckiego. Kaznodzieja wskazał na
niebezpieczeństwa wynikające z nieposzanowania ludzkiego życia. Przestrzegł
także sprawujących władzę przed stawianiem się w roli panów życia i śmierci. –
Święty Józef wiedział, co to znaczy uciekać, chroniąc dziecko przed śmiertelnym
niebezpieczeństwem, które zagraża ze strony tych, którzy uważają, że mają władzę
jednym życie odebrać, a drugim darować. Ile już wycierpieliśmy w minionym wieku
ze strony tych, którzy uznali się za panów życia i śmierci? – mówił ks. bp
Kaszak. Wezwał wszystkich obrońców życia do walki o życie człowieka, zaś
rządzących do respektowania woli Bożej. – I cóż nam z tego, że władza będzie
opracowywała programy wyjścia z kryzysu naszego kraju, jeśli podczas uchwalania
ustawy unicestwiającej ludzkie życie sprawi, że Bóg, Sędzia sprawiedliwy, który
za dobre wynagradza, a za złe karze, wymierzy nam słuszne kary – mówił
kaznodzieja. – W tym historycznym momencie, kiedy wszystko wskazuje na to, że
parlament Polski, wbrew prawu Bożemu, zalegalizuje metodę sztucznego
zapładniania na szkle, które niesie ze sobą zabójstwo maleńkich istot ludzkich,
embrionów, błagamy: "Rozum przywróć nam, Polakom, Panie, miłosierdzie swoje nam
okaż!". Za taką zbrodnią idzie sąd, a potem surowa kara – przestrzegał ks. bp
Grzegorz Kaszak w homilii. Apel pasterza sosnowieckiego poparł ks. bp Stanisław
Napierała i także skierował słowa do rządzących, stanął w obronie tych
najmniejszych i bezbronnych. – Jesteście w większości ludźmi wierzącymi, takimi
was widzimy, gdy razem przychodzicie na zgromadzenia, gdzie się modlicie. Jakże
więc jako ludzie wierzący mielibyście być głusi na największego z rodu Polaków –
Jana Pawła II. Jakże, parlamentarzyści, byście się czuli, wracając do tych
miejscowości, gdzie jesteście znani, jakże byśmy mogli się spotykać twarzą w
twarz? – pytał ordynariusz kaliski.
Po uroczystościach w sanktuarium św. Józefa społeczność akademicka Wyższej
Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej skorzystała z zaproszenia
ks. bp. Stanisława Napierały i odwiedziła kaliskie Wyższe Seminarium
Diecezjalne, które tego dnia świętowało inaugurację roku akademickiego.
 

Katarzyna Cegielska

drukuj