Prawo naturalne po stronie życia

Negatywna ocena metody in vitro, wbrew obiegowej opinii, nie ma nic wspólnego
z przekonaniami religijnymi, nie w nich ma swą podstawę i źródło. Samo odwołanie
się do prawa naturalnego wystarczająco dobitnie stawia pod znakiem zapytania
zapłodnienie pozaustrojowe.

Współcześnie istnieje silna tendencja zniesienia idei godności jako takiej.
Ujawnia ją produkcja ludzi w probówce. Sztuczne zapłodnienie in vitro pociąga za
sobą inne przeciwne godności ludzkiej skutki lub działania. – Jeżeli nie chcemy
zatracić naszego człowieczeństwa, musimy być świadomi następstw techniki in
vitro – podkreśla prof. Robert Spaemann, wybitny niemiecki filozof. Dążenie, by
zapanować nad dziedziną przekazywania życia i za sprawą genetycznych manipulacji
produkować człowieka stosownie do własnych życzeń, współgra z tendencją
stawiającą sobie za cel dysponowanie ludzkim życiem w jego stadium końcowym. Ta
ostatnia usiłuje sztucznie zachowywać człowieka przy życiu (jeżeli zbliża się
jego śmierć) i dzięki temu posłużyć się nim niczym magazynem wymiennym do
przeprowadzania transplantacji organów – lub gdy okaże się to niemożliwe, poddać
go eutanazji, czyli aktywnie spowodować śmierć. W każdym więc z tych przypadków
coś "się robi" z człowiekiem, czyli nim manipuluje.
Dziecko poczęte metodą in vitro jest w równej mierze osobą jak w przypadku
swojego naturalnego rodowodu. Jednak sposób, w jakim realizuje się to poczęcie,
nie odpowiada jego godności. Następuje bowiem za cenę, o jakiej w debatach na
temat sztucznego zapłodnienia często się nie mówi, a mianowicie głębokiego
okaleczenia ludzkiego wymiaru płciowości. Sens aktu małżeńskiego, w którym
małżonkowie łączą się tak ściśle ze sobą, a może nade wszystko z Bogiem, zostaje
w zapłodnieniu in vitro nie tylko podważony, ale przekreślony i unicestwiony.
Charakterystyczny dla naszej technicznej cywilizacji duch spirytualizmu usiłuje
dominację człowieka nad naturą i nad istotnymi jej strukturami uczynić dominacją
pozbawioną granic. Wszakże już Goethe przeczuwał, jakie będą następstwa tego
typu uzurpacji, i mówi o tym dobitnie w sposób niepozbawiony ironii. W "Fauście"
tymi oto słowami Mefistofeles sławi oderwanie "produkcji ludzi" od aktu
płodzenia: "Jeśli zwierzę jeszcze bardziej siebie ubóstwi, wówczas człowiek za
sprawą swych talentów w przyszłości musi mieć bardziej wzniosły początek".
Cielesność i seksualność są wymiarami człowieczeństwa osoby ludzkiej, które się
odczłowiecza i ograbia z godności w wyniku instrumentalnego ich potraktowania.
Następuje to wówczas, gdy stosunek seksualny w jego potencjalnym ukierunkowaniu
na przekazywanie życia sztucznie się redukuje, tzn. sprowadza do samego
narzędzia subiektywnej przyjemności.
Profesor Robert Spaemann dokonał oceny techniki in vitro przede wszystkim w
świetle statusu osoby ludzkiej i jej godności. Równocześnie uwzględnia on racje
płynące z prawa naturalnego. Argumentacja racjonalna, odwołująca się do prawa
naturalnego, wystarczająco dobitnie stawia pod znakiem zapytania zapłodnienie
pozaustrojowe. Dlatego każdy człowiek niezależnie od wyznawanej wiary jest w
stanie tę argumentację zrozumieć i rozważyć jej znaczenie. Niestety, jak
podkreśla Spaemann, dziś zasady etyki prawa naturalnego zostały zepchnięte na
margines, ponieważ zwątpiono w rozum i jego zdolność poznania prawdy. Owszem,
katolicy nadal są reprezentantami etyki naturalnej, jako że często tylko oni
respektują jej wskazania. Podkreślmy jednocześnie dokonującą się w tej sferze
ewolucję, do której przyczyniło się nauczanie Ojca Świętego Benedykta XVI,
akcentującego nieodzowność rozwijania wiary na fundamencie rozumu. Stąd tak
ważną rzeczą jest respekt dla prawa naturalnego, w którym objawia się właśnie
godność rozumu oraz wielkość człowieka i jego nędza.
Zdaniem Spaemanna, większość myślicieli oświecenia uznawała prawo naturalne w
interpretacji Arystotelesa i Tomasza z Akwinu. W ich przeświadczeniu zasadniczą
strukturę osoby można poznać niezależnie od informacji zaczerpniętych z
Objawienia. W Kantowskiej etyce mieści się zakaz samobójstwa oraz masturbacji,
jako że cały kanon naszej moralności seksualnej czerpie swe uzasadnienie z prawa
naturalnego. – Ponadto w świetle tej etyki powinno się afirmować człowieka jako
osobę od chwili poczęcia – zauważa Spaemann. Stawia on tezę, że zwolennicy
zapłodnienia in vitro nie znajdą usprawiedliwienia dla swego stanowiska w etyce
oświecenia.
Jednoznacznie negatywne stanowisko Spaemann wobec zapłodnienia pozaustrojowego
ma swe uzasadnienie w szczególnym statusie osoby ludzkiej, tj. jej godności.
Zapłodnienie to jawi się właściwie jako produkcja ludzi, "robienie dzieci", a
nie jako godny człowieka początek życia. Przymusza się bowiem te dzieci gwałtem
do przyjścia na świat w sposób świadczący o odczłowieczeniu i wynaturzeniu sfery
ciała i płci u ich rodziców. Następuje więc instrumentalizacja zarówno godności
osobowej dziecka, jak i przede wszystkim personalnej godności jego rodziców, ich
wzajemnej miłości oraz rzeczywistości sexus. W rezultacie degradacja osobowa
dosięga szczególnie tych ostatnich.

Ks. dr Józef Kożuchowski
 

Autor jest wykładowcą filozofii w Wyższym Seminarium Duchownym w Elblągu i w
Gdańskiej Wyższej Szkole Humanistycznej.

drukuj