Świętowanie niepodległości Polski u schyłku PRL
(Płock 1978-1990)
W ostatniej dekadzie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej kalendarz świąt
państwowych był dość bogaty. Władze komunistyczne uczestniczyły zarówno w
uroczystościach sprowadzonych ze Związku Sowieckiego, jak i ustanowionych w
tzw. Polsce Ludowej. Radykalnej zmianie uległo znaczenie świąt
przedwojennych, takich jak Święto Narodowe Trzeciego Maja czy Święto
Niepodległości.
Pierwsze z nich zastąpiono Dniami Oświaty, Książki i Prasy. Drugie –
ustanowione przez parlament Rzeczypospolitej Polskiej w 1937 roku –
zastąpiono dniem upamiętniającym ogłoszenie 22 lipca 1944 roku Manifestu
Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (Narodowe Święto Odrodzenia
Polski). W miejsce Święta Niepodległości władze celebrowały rocznice wybuchu
rewolucji bolszewickiej na początku listopada (według obowiązującego w Rosji
kalendarza juliańskiego – w końcu października, stąd nazwa: rewolucja
październikowa) 1917 roku oraz powstania Tymczasowego Rządu Ludowego
Republiki Polskiej w listopadzie 1918 roku. Oba wydarzenia propaganda
peerelowska przedstawiała jako te, które miały decydujący wpływ na
odzyskanie przez Polaków upragnionej wolności i państwowości. Podkreślano to
rokrocznie podczas obchodów rocznicy "Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji
Październikowej". Uroczystości te były przygotowywane i drobiazgowo
reżyserowane przez komitety wojewódzkie Polskiej Zjednoczonej Partii
Robotniczej. Wówczas to place i ulice miast oraz siedziby władz państwowych,
wojewódzkich i miejskich dekorowano czerwonymi i biało-czerwonymi flagami. W
wielu miejscach odbywały się akademie i manifestacje, w których
uczestniczyły tysiące osób. W założeniach miały one mieć charakter
spontaniczny i żywiołowy, jednak w większości kroczyli w nich ludzie pod
przymusem. Uczestnictwo we wszystkich świętach socjalistycznych było bowiem
obowiązkowe, a ich bojkot mógł mieć daleko posunięte konsekwencje
dyscyplinarne, takie jak wyrzucenie z zakładu pracy, uczelni czy szkoły.
Dowody wdzięczności
W przemysłowym Płocku i rolniczym województwie płockim obchody kolejnych
rocznic wybuchu "Wielkiego Października" i powstania socjalistycznego rządu
Ignacego Daszyńskiego odbywały się zgodnie z nakreślonymi przez Wydział
Pracy Ideowo-Wychowawczej KW PZPR w 1979 roku "Propozycjami programowymi
niektórych imprez i uroczystości". Obchodom towarzyszyła niezwykle
rozbudowana i uroczysta oprawa. We wszystkich miastach i gminach województwa
organizowano okolicznościowe akademie, koncerty i wieczornice z udziałem
weteranów oraz działaczy ruchu robotniczego, na których obecni byli także
przedstawiciele najwyższych władz wojewódzkich i miejskich, partii i
stronnictw politycznych, organizacji społeczno-zawodowych i młodzieżowych.
Obowiązkowo przed płockim pomnikiem Wdzięczności Armii Czerwonej na pl.
Obrońców Warszawy składano wieńce i kwiaty oraz palono znicze. Swoją
obecnością uroczystości uświetniali goście z ZSRS. Przykładowo, w 1986 roku
na akademię do Łęczycy przybył radca ambasady sowieckiej w Warszawie oraz
wysoki rangą żołnierz z Północnej Grupy Wojsk Armii Sowieckiej, natomiast
rok później gościem honorowym akademii w Płocku był sekretarz propagandy
Komitetu Obwodowego Komunistycznej Partii Białorusi. Podczas uroczystości
weterani ruchu robotniczego odbierali wysokie odznaczenia państwowe i listy
gratulacyjne od pierwszych sekretarzy KC, a przedstawiciele wojewódzkiej
instancji partyjnej wygłaszali okolicznościowe przemówienia. Zwracali w nich
uwagę na bezsporne znaczenie rewolucji bolszewickiej dla odzyskania
upragnionej państwowości. W takim właśnie tonie wypowiedział się I sekretarz
KW PZPR w Płocku Kazimierz Janiak. Podczas obchodów rewolucji bolszewickiej
w 1978 roku powiedział: "Dla nas, Polaków obchodzących 60. rocznicę
niepodległości naszej ojczyzny, jakże znamienny jest dekret Rady Komisarzy
Ludowych o anulowaniu traktatów zawartych przez rząd byłego cesarstwa
rosyjskiego z rządami państw zaborczych. Jak wielką wymowę posiada fakt
udziału w Wielkiej Rewolucji Październikowej tysięcy Polaków. Do tego
dziejowego wydarzenia mamy swój osobisty stosunek, bo przecież dla nas,
Polaków, Rewolucja Październikowa stała się zmaterializowanym kształtem
pragnień i aspiracji. Teza Lenina, że "Wolność Polski jest niemożliwa bez
wolności Rosji" znalazła swe pełne historyczne potwierdzenie".
Aparat państwowo-partyjny przez lata próbował wymazać z narodowej pamięci
postacie i symbole związane z odzyskaniem przez Polaków wolności. Stosunek
władz komunistycznych do zniesionego po wojnie Święta Niepodległości zaczął
ulegać stopniowej zmianie w drugiej połowie lat 70. Związane to było przede
wszystkim z powstaniem opozycji politycznej, która coraz śmielej wznosiła
hasła przywrócenia tradycji walk o niepodległość. Wyrazem tego była pierwsza
publiczna manifestacja 11 listopada 1978 roku, zorganizowana przez Ruch
Obrony Praw Człowieka i Obywatela w Krakowie z okazji 60. rocznicy
wskrzeszenia Polski. Obchody okrągłego jubileuszu miały szczególny wydźwięk,
ponieważ odbyły się niedługo po wyborze Karola Wojtyły na papieża. Byli
żołnierze Józefa Piłsudskiego i Armii Krajowej zamówili z tej okazji Mszę
św. w Królewskiej Katedrze na Wawelu. Odprawił ją w godzinach porannych
proboszcz parafii katedralnej ks. prałat Kazimierz Figlewicz. Po mszy
zebrani udali się do krypty Pierwszego Marszałka Polski mieszczącej się pod
Wieżą Srebrnych Dzwonów, a następnie – po złożeniu wieńców i wiązanek
kwiatów i wygłoszeniu okolicznościowych przemówień – przeszli ulicami
Krakowa pod Grób Nieznanego Żołnierza na pl. Matejki. Następną Mszę św. za
Ojczyznę, celebrowaną przez ks. bp. Juliana Groblickiego, odprawiono w
godzinach wieczornych w kościele Mariackim. Po jej zakończeniu uformował się
kilkutysięczny pochód, który pod biało-czerwonymi flagami przeszedł pod
Pomnik Grunwaldzki i Grób Nieznanego Żołnierza, gdzie złożono kwiaty i
odśpiewano hymn "Jeszcze Polska nie zginęła". Podobne uroczystości
zorganizowano w Gdańsku, Lublinie i w Warszawie. Ich dopełnieniem były tzw.
pielgrzymki niepodległościowe, które z różnych stron Polski zmierzały na
Jasną Górę przez cały rok 1978.
Sześćdziesięciolecie powrotu Polski na mapę Europy świętowano oficjalnie na
różne sposoby. W wielu miastach Polski – m.in. w Białymstoku, Katowicach,
Lublinie, Rzeszowie i w Warszawie – odbyły się z tej okazji sesje naukowe.
Jedną z instytucji, która wspólnie z Uniwersytetem Warszawskim zorganizowała
taką konferencję, było Towarzystwo Naukowe Płockie, najstarsza tego typu
placówka w kraju. Wzięli w niej udział nie tylko pracownicy naukowi z UW,
ale także wykładowcy ze Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie
oraz płockiej filii Politechniki Warszawskiej. Obecni byli także
przedstawiciele wojewódzkich ogniw partii oraz redaktorzy "Tygodnika
Płockiego" – organu prasowego KW PZPR. Sesja odbyła się 30 października w
Domu Technika i zgromadziła niespełna 160 osób. Poruszono wachlarz tematów.
Prelegenci mówili o początkach Drugiej Rzeczypospolitej, różnicach
programowych działających wówczas partii politycznych, słabości rodzimych
sił rewolucyjnych, pierwszych wyborach samorządowych w Płocku, a także o
osiągnięciach społeczno-gospodarczych i kulturalnych na Mazowszu Płockim po
zakończeniu II wojny światowej. Milczeniem pominęli datę narodzin Drugiej
Rzeczypospolitej oraz osobę Józefa Piłsudskiego. Dużo miejsca poświęcili za
to wpływowi rewolucji bolszewickiej na wydarzenia 1918 roku. Podsumowując
obrady, rektor UW prof. Zygmunt Rybicki podkreślił ogromne znaczenie
osiągnięć narodu na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, zaliczając do nich
obronę niepodległości i wejście do "elity krajów o wysokich wskaźnikach
rozwoju społeczno-gospodarczego".
Przywracanie pamięci
W kolejnych latach władza komunistyczna nadal aktywnie uczestniczyła w
świętowaniu wybuchu "Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej" i
powstania gabinetu Daszyńskiego. Środowiska opozycyjne starały się jednak
temu przeszkodzić, m.in. niszcząc plansze dekoracyjne ustawione na ulicach
miasta. Pod wpływem części społeczeństwa oraz kierując się chęcią odbudowy
wizerunku PZPR, władze stopniowo przywracały święta przedwojenne. Wyrazem
tego mogą być obchodzone w 1981 roku dwie rocznice – uchwalenia Konstytucji
3 Maja i odzyskania niepodległości 11 listopada 1918 roku. W stolicy
województwa płockiego uroczystości listopadowe ograniczyły się do złożenia
przez dygnitarzy partyjnych wieńców na Płycie Nieznanego Żołnierza.
Uroczystościom nie towarzyszyły żadne okolicznościowe imprezy. Podobnie było
w następnych latach. Dopiero w 1988 roku obchody przybrały bardziej
uroczysty charakter. Wówczas to WRN w Płocku zorganizowała 11 listopada
uroczystą konferencję, na którą przybyli przedstawiciele władz miejskich i
wojewódzkich, a także delegacje zakładów pracy i organizacji społecznych.
Zaprezentowano na niej szereg referatów na temat drogi Polaków do
niepodległości – od Powstania Listopadowego 1830-1831 do utworzenia rządu
Jędrzeja Moraczewskiego w 1918 roku. Sesję wzbogacił montaż słowno-muzyczny
w wykonaniu chóru Studium Nauczycielskiego, który zaprezentował szereg
pieśni patriotycznych z okresu Drugiej Rzeczypospolitej, okupacji i
pierwszych lat "ludowej" Polski.
Poza sesją WRN odbyło się w Płocku jeszcze kilka innych uroczystości
zorganizowanych przez władze wojewódzkie i środowiska opozycyjne. Jedną z
nich było odsłonięcie w kruchcie katedry na Wzgórzu Tumskim pamiątkowej
tablicy poświęconej Pierwszemu Marszałkowi Polski. Specjalnie powołana
Fundacja Tablicy Ku Czci Józefa Piłsudskiego wydała w październiku 1988 roku
dwie cegiełki, ze sprzedaży których ufundowano tablicę. Odsłonił ją i
poświęcił ks. bp Zygmunt Kamiński. W uroczystości udział wzięły poczty
sztandarowe 5. Lwowskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej i Duszpasterstwa
Kombatantów AK. Ostatnim punktem obchodów było złożenie kwiatów na Płycie
Nieznanego Żołnierza. Z okazji siedemdziesięciolecia Polski Płockie
Towarzystwo Muzyczne im. Wacława Lachmana przygotowało kilka koncertów pod
kierownictwem znanego płockiego muzyka Marcina Kamińskiego, m.in. w Muzeum
Mazowieckim w Płocku oraz w szkołach muzycznych w Kutnie i Sierpcu. W
płockim Teatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego zorganizowano sesję
popularnonaukową zatytułowaną "Drogi do niepodległości", wystawę plastyczną
i fotograficzną ilustrującą dzieje legionów polskich. W Domu "Pod
Opatrznością", w którym obecnie mieści się Biblioteka im. Zielińskich
Towarzystwa Naukowego Płockiego, otwarto wystawę prezentującą dokumenty z
czasów walk o niepodległość i początków Drugiej Rzeczypospolitej. W dość
oryginalny sposób hołd poległym za wolność Ojczyzny oddali płoccy harcerze,
którzy rozpalili w mieście siedemdziesiąt ognisk.
Drogi do niepodległości
Oficjalne obchody kolejnych rocznic odzyskania niepodległości w zasadniczy
sposób różniły się od tych uroczystości, które organizowały środowiska
opozycyjne. I nie chodzi tu tylko o formę świąt, ale przede wszystkim o ich
wymowę. Mimo że data narodzin Drugiej Rzeczypospolitej oraz osoba
Piłsudskiego coraz częściej pojawiały się w świadomości społecznej, to w
dalszym ciągu aparat państwowo-partyjny podkreślał ogromny wpływ wschodniego
sąsiada na odzyskanie państwowości. Wyrazem tego mogą być dwa artykuły
zamieszczone w 1984 roku na łamach "Tygodnika Płockiego", w których autor
dowodził, że Polacy wydostali się spod niewoli dzięki sprzyjającym warunkom
zewnętrznym, wśród których najważniejszym był przewrót bolszewicki w Rosji.
Zupełnie inaczej odczytywały podobieństwa środowiska opozycyjne. Oceniając
obchody 63. rocznicy wskrzeszenia Polski, płk Henryk Walczyński – dyrektor
Departamentu III MSW, napisał w notatce służbowej: "Podkreślanie
konieczności "odzyskania niepodległości" sugeruje jej aktualny brak, a przez
porównania walki z zaborcami w czasie I wojny światowej z "obecną walką
społeczeństwa" wywołuje wrażenie, iż teraz naród również "walczy o
niepodległość" rzekomo ograniczoną przez nasze sojusze". Według szefa
instytucji odpowiedzialnej za walkę z działalnością antypaństwową, opozycja
polityczna wyzwalała w społeczeństwie "silne nastroje nacjonalistyczne" oraz
dopuszczała się "wyraźnego nadużywania ofiar dawnych walk o niepodległość do
bieżących celów politycznych". Dlatego też – zdaniem Walczyńskiego – aparat
państwowo-partyjny powinien zająć jasne stanowisko w kwestii świętowania
rocznic historycznych, aby rozładować napięcia społeczne towarzyszące
uroczystościom, a także zmusić ich uczestników do respektowania przepisów
prawnych dotyczących organizowania obchodów w miejscach publicznych.
Święto Niepodległości przywrócono do oficjalnego kalendarza świąt
państwowych ustawą Sejmu PRL 15 lutego 1989 roku. W Płocku pierwsze po tej
dacie uroczystości odbyły się przed Płytą Nieznanego Żołnierza 10 listopada.
Wówczas to – jak co roku zresztą – przedstawiciele władz miejskich i
wojewódzkich, milicji, straży pożarnej i wojska złożyli wieńce w asyście
żołnierskich posterunków wartowniczych i pocztów sztandarowych WRN.
Następnego dnia Komenda Chorągwi Związku Harcerstwa Polskiego zorganizowała
własną uroczystość przed pomnikiem 13 Straconych na pl. 13 Straconych, która
łączyła w sobie 71. rocznicę odzyskania niepodległości i 50. rocznicę
powstania Szarych Szeregów. Około godz. 15.00 harcmistrz dh Wacław Milke –
płocczanin i działacz społeczny – zwrócił się do zgromadzonych tymi słowami:
"Podczas dzisiejszej uroczystości uderzy Dzwon Pokoju do wszystkich Polaków
w kraju i na świecie o jedność, braterstwo i zgodę, przypominając, że tu nad
Wisłą jest nasz wspólny dom, któremu na imię Polska, a która to tak bardzo
potrzebuje dzisiaj połączenia dłoni i serc wszystkich Polaków zarówno w
kraju ojczystym, jak i rozsianych po świecie. Niech echo Dzwonu przypomni
nam jedną z prawd, iż 'Polak Polakowi bratem’". Wspomniany Dzwon Pokoju
powstał w 50. rocznicę agresji III Rzeszy na Polskę. Został postawiony w
miejscu, w którym 18 września 1942 roku Niemcy powiesili na szubienicach
trzynastu mieszkańców Płocka. Dzwon wzniesiony obok pomnika 13 Straconych
miał przypominać o tragicznych momentach w historii miasta.
Obchody święta niepodległości Polski organizowane przez aparat
państwowo-partyjny w Płocku nie różniły się od uroczystości, które
organizowano w innych miastach w ostatniej dekadzie PRL. Przywrócenie Święta
Niepodległości podczas obrad Okrągłego Stołu było niewątpliwie sukcesem
Kościoła katolickiego i powstałej pod koniec lat 70. XX w. opozycji
politycznej. Stałe przypominanie symboli oraz osób związanych z tradycją
walk o niepodległość Polski skutkowało tym, że data 11 listopada 1918 roku
coraz częściej pojawiała się w świadomości narodowej. U schyłku Polski
Ludowej władza organizowała skromne uroczystości związane ze zniesionym
Świętem Niepodległości, których inicjatorem był przeważnie prokomunistyczny
Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego. Dygnitarze partyjni w dalszym ciągu
kultywowali rocznice wydarzeń historycznych, które nie miały znaczącego
wpływu na odzyskanie niepodległości. Uroczystości związane z wybuchem
"Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej" i powstaniem
Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej posiadały w swojej treści i
wymowie dość skostniałą formułę. Mimo to rokrocznie gromadziły w miejscach
pamięci ważnych dla danego miasta lub regionu osoby sprawujące kierownicze
funkcje w państwie, a także wszystkich tych, którzy w dalszym ciągu wierzyli
w siłę ideologii komunistycznej. Świętowanie wybuchu rewolucji bolszewickiej
było nie tylko gestem kurtuazji wobec wschodniego sąsiada, ale także – na co
zwracała uwagę peerelowska propaganda – przejawem wdzięczności wobec ZSRS.
