Edukacja wyższa, czyli o niezbywalności rozumu

Z rozumem, rozumnością mamy do czynienia przy odczytywaniu znaczeń
określonych znaków. W edukacji ponadto – z komunikowaniem odkrytego znaczenia.
Stwierdzenie to brzmi jednak jak banalny skrót ukuty na użytek jakiegoś słownika
czy encyklopedii. W edukacyjnym czasie mentalnym mieści się bowiem ogromna
złożoność poznawania świata. Już od momentu pierwszych radosnych bądź
kontestujących zapytywań studenta związanych z problematyką dyscypliny, którą
zaczyna studiować, aż do zauważenia granic jasności lub głupoty stwierdzeń, lub
ich nikczemności, zwłaszcza na płaszczyźnie nauki o rozbudowanej funkcji
ideologicznej.

Wspomniana kontestacja może dotyczyć również przepisów rozumowania, którymi
zajmuje się np. logika, a którą dalecy jesteśmy jednak utożsamiać z
racjonalnością. Za bł. ks. kard. Johnem Henrym Newmanem dostrzegamy bowiem, że
obok rozumowania formalnego, obok "papierowej Logiki", istnieje myślenie
"naturalne", "rzeczywiste", z szerszym zakresem faktów oraz z emocjami. Rozumowi
mogą towarzyszyć różnorodne motywacje rozstrzygania o sensie danego zdarzenia,
różnorodne dyspozycje intelektu, przed-sądy, przed-rozumienia, pasje
intelektualne. Newman stwierdza, że "logik dla celów teoretycznych zmienia np.
głębokie i pięknie wijące się rzeki w nawigacyjne kanały. Pies lub koń są dla
niego jedynie nazwą, a nie zwierzęciem, na które patrzy. Wiedza tymczasem nie
może być traktowana bezosobowo, rozum nie jest jakąś jedną władzą, ale dość
luźną kolekcją podobnych lub analogicznych władz objętych wspólną nazwą. W
gruncie rzeczy jest tych władz tyle, ile może być odrębnych dziedzin. Newton
może pomóc w fizyce, Napoleon w strategii, Szekspir w literaturze. Musimy ufać
tym osobom, które dzięki długiemu doświadczeniu zdobyły sobie prawo osądu". Tu
dodajmy: osądu na danym etapie rozwoju nauki. Osądu w zakresach: prawdy bądź
fałszu, piękna lub brzydoty, słuszności czy bezzasadności itd.

Służba prawdzie
Tezę o niezbywalności rozumu w ustalaniu oraz przekazywaniu prawdy o życiu przez
instytucje naukowe i kształcące, jakimi są uczelnie wyższe, należy przyjmować
jako obligatoryjną. Chodzi zarówno o prawdy ogólne, jak i szczegółowe, m.in.
pragmatyczne. Jan Paweł II zwracał się do społeczności akademickiej Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego: "Służ prawdzie! Jeśli służysz prawdzie – służysz
wolności. Wyzwalaniu człowieka i narodu. Służysz życiu".
Obecność ratio w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej znajdujemy nie
tylko w jej podstawowych dokumentach, ale również od momentu konstytuowania
placówki w wielu wystąpieniach jej założyciela – o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR.
Były to wystąpienia radiowe, prasowe, a następnie telewizyjne. Ojciec dr Tadeusz
Rydzyk stwierdzał, że poza przekazywaniem obiektywnej wiedzy, przyswajaniem
przez studentów kategorii racjonalnego poznania, chodzi również o kształtowanie
uczciwości intelektualnej w definiowaniu rozległych obszarów życia przy pomocy
pojęć o ustalonym obiektywnie sensie teoretycznym zgodnym z faktami
empirycznymi. Poza metaprzedmiotowymi problemami (w tym natury metodologicznej)
szczególne miejsce w wypowiedziach założyciela i pierwszego rektora WSKSiM w
Toruniu zajęły zagadnienia spotęgowane doświadczaną w kulturze Polski
stronniczością w nauce, zwłaszcza na gruncie politologii, oraz stronniczością
sądów szerzoną w mediach. Były to ponadto fakty wskazujące na paraliżowanie
polityki oświatowej (grzech uproszczeń rozwiązań organizacyjnych,
powierzchowność programów, dyletantyzm, neurotyczna wręcz niechęć wobec ośrodków
inaczej, aniżeli aktualne mody intelektualne, traktujących funkcje semantyczne),
fakty wskazujące na potrzebę ustaleń badawczych krytycznych wobec niektórych
pociągnięć władz w Polsce (m.in. polityki gospodarczej, populacyjnej), potrzebę
ustalania oraz szerzenia obiektywnych obrazów świata, choć wielorako
niewygodnych dla tych, którzy pragną stanowić world government (światowe,
scentralizowane instytucje z jednolitym organem kierowniczym).

Człowiek – istota myśląca
W wypowiedziach na temat celów WSKSiM obok potrzeby kształtowania postaw
demaskatorskich zafałszowań życia, obok uwag na temat specyfiki politologii,
dziennikarstwa jako dyscyplin naukowych, czy też pretendujących do miana nauki,
znalazły się bardzo istotne problemy związku istniejących w WSKSiM kierunków
studiów z teologią, etyką, nauką społeczną Kościoła. Znajdujemy w nich znaczną
liczbę przywołań Pisma Świętego, stwierdzeń odnośnie do transcendencji, prawd
związanych z metafizycznymi fundamentami bytu. Oto przykłady: "Stworzył Bóg
człowieka z ziemi, napełnił go poznaniem i wiedzą, zło i dobro ukazał nam", "I
poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli", "…wiedza jest darem Ducha Świętego.
Nie może jednak być wynoszona ponad dobro i zło przez Boga regulowanych…",
"…nauka to także szacunek dla rzeczy jeszcze skrytych przed człowiekiem",
"nauka i religia – dwa czynniki aksjologiczne zdatne do kształtowania
przyszłości", "…kwestionowanie Boga, religii jest nieuchronnym staczaniem się
człowieka", "kult materii, światopogląd materialistyczny doprowadza człowieka do
zwierzęcości. Materia jest przecież bezrozumna. Człowiek walczy wówczas jedynie
o byt, staje się nienasyconym konsumentem pomnażającym korporacyjne zyski.
Pozbawia się go myślenia. Poza tymi wszakże – jak stwierdza Herbert – co stoją
na szczycie schodów, a którzy ukazują się reszcie rzadko, zawsze z palcem na
ustach".
Odwoływanie się do religii nie oznacza myślenia irracjonalnego w poszukiwaniu
prawdy. Odniesienie do Boga, transcendencja prawdy jest zgodna z rozumem, mimo
że go przekracza. W "Fides et ratio" czytamy: "…tam, gdzie człowiek dostrzega
wezwanie absolutu i transcendencji, otwiera się przed nim droga metafizycznego
wymiaru rzeczywistości w prawdzie, pięknie, w wartościach moralnych, w drugim
człowieku, w samym bycie".

Profesura niepoprawna politycznie
Dar logicznej refleksji nie może być tedy zaprzepaszczony poprzez negację
szukania tego, co ostateczne. Odrzucenie Boga, religii doprowadza do
niepoliczalnej sumy zła w świecie nie tylko w osiąganiu wspólnych dóbr, które
nie są celem ostatecznym ludzi.
Ratio w WSKSiM z uwagi na istniejące w niej kierunki i specjalności studiów jest
niezwykle istotne w obrębie struktur działania komunikacyjnego, racjonalizacji
na poziomie ram instytucjonalnych różnych społeczności (zawodowych, lokalnych,
państwowych, narodu). Społeczności są tu traktowane głównie jako rzeczywistość
porządku, szkoła upodmiotowienia także w osiąganiu bona communitatis.
Najistotniejszym problemem jest wszakże personalistyczna optyka rozumienia
osoby. To personalizm egalitarny rozumiejący osobę jako podmiot o znaczeniu
ontologicznym, moralnym, politycznym.
Ratio w WSKSiM są związane z treściami nauczania, wśród których ogromną rolę
przypisuje się nauce społecznej Kościoła oraz filozofii. Obraz świata bez
ewangelicznego oglądu, bez filozofii byłby pozbawiony jednolitości, spójności.
Utrudniałby rozumienie idei społecznych, literatury, dzieł sztuki itd.
Zajmowanie się doraźnością bez pytań ostatecznych stanowiłoby grzęźnięcie w
faktach, ich bezkrytyczny ogląd jedynie w obrębie określonych zbiorów.
Prawda i prawdopodobieństwo pozostają w sferze możliwości poznawczych. Wartości
winny być natomiast odnoszone do sensu nadanego im przez Boga.
O powodzeniu przestrzegania ratio w WSKSiM przesądzają – rzecz jasna – głównie
nauczyciele akademiccy. Przekazywana przez nich wiedza to nie mozaika
przedmiotów, lecz wiedza uporządkowana, zhierarchizowana, jednocześnie
zachęcająca do dalszych poszukiwań. Ksiądz kard. Joseph Ratzinger w komentarzu
do "Fides et ratio" podkreśla chęci do poszerzania wiedzy, poszukiwań, do
racjonalności "prometejskiej" mimo niebezpieczeństwa potknięć. "Ratio" nie
wyklucza pomyłek. Chodzi jedynie o nienaruszalność Boskich praw sformułowanych
imperatywnie, gdyż błędy mogą być obracane na szkodę świata, sprowadzając go do
poziomu chaosu, na który wskazują fakty historyczne (wojny, rewolucje, ogniska
separatyzmów itp.).
Epistemologicznie sukces zależy zatem również od etyki uczonych i studentów.
Uczonych bez pychy rozumu, bez marzeń o intelekcie absolutnym, bez poprawności
politycznej, uwzględniania układów sił.
Profesura WSKSiM to osoby pochodzące głównie z polskiego matecznika nauki (np.
filozofowie ze szkoły lwowskiej, lubelskiej), dobrych szkół europejskich (visiting
professors, uczestnicy międzynarodowych sympozjów). To osoby o ogromnej odwadze
w ogarnianiu świata, zdolne do dialogu, konfrontacji.

Dr Łucja Łukaszewicz, prorektor WSKSiM w latach 2002-2006
 

drukuj