PO z nowym zarządem

Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej potwierdziła wczoraj wybór ustalony
przez premiera Donalda Tuska. Jedynie dla formalności i zachowania pozorów
demokracji w partii rządzącej delegaci zagłosowali za wyborem na
wiceprzewodniczących PO: Grzegorza Schetyny, Hanny Gronkiewicz-Waltz, Ewy Kopacz
i Radosława Sikorskiego. Schetyna został pierwszym zastępcą przewodniczącego
Tuska.

Platforma Obywatelska skompletowała wczoraj 25-osobowy zarząd partii.
Niespodzianek nie było i zastępcami Donalda Tuska zostali ci, których premier
sam rekomendował. Do szefa partii i wybranych wcześniej 16 szefów regionów
Platformy do zarządu PO dołączyli: Grzegorz Schetyna – jako pierwszy
wiceprzewodniczący, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Ewa Kopacz i Radosław Sikorski –
jako pozostali wiceszefowie Platformy. A "szeregowymi" członkami zarządu
zostali: Paweł Graś, Cezary Grabarczyk, Danuta Pietraszewska i Jadwiga Rotnicka.
– Ze względu na to, że Schetyna prowadzi dziś prace Sejmu, a ja prowadzę prace
rządu, to czasami różnimy się w opiniach, więc byliśmy jak dwie ręce w
Platformie. A przychodzi czas, żeby znowu być, tak jak na początku, jak jedna
pięść – mówił Donald Tusk, rekomendując na swojego zastępcę obecnego marszałka
Sejmu.
W nowym zarządzie PO można zauważyć brak Jarosława Gowina, reprezentanta
konserwatywnego skrzydła PO. Rada Krajowa partii wybrała także swojego
sekretarza generalnego. Grzegorza Schetynę na tej funkcji zastąpi były działacz
KLD i Unii Wolności Andrzej Wyrobiec. Po wybuchu afery hazardowej Wyrobiec na
stanowisku skarbnika Platformy zajął miejsce Mirosława Drzewieckiego.
Klub Platformy w Sejmie opuścił wczoraj Kazimierz Kutz. Poseł, który do klubu
Platformy należał, lecz do partii już nie, wyjaśniał wczoraj, iż jego decyzja
podyktowana została aktem solidarności z Januszem Palikotem, a także tym, iż
"Platforma nic nie zrobiła dla Górnego Śląska". Kutz, w przeciwieństwie do
swojego kolegi Palikota, który po opuszczeniu PO zadeklarował zrzeczenie się
mandatu poselskiego, nie ogłosił, iż w akcie solidarności zrobi to samo.
 

Artur Kowalski

drukuj