Rodziny u Królowej Polski

Polsce potrzeba odpowiedzialnych ludzi, ludzi sumienia w Sejmie, Senacie,
rządzie, którzy podejmą odpowiedzialną troskę o małżeństwa i rodziny, a także
sprzeciwią się metodzie zapłodnienia in vitro. Podkreślali to uczestnicy 26.
Pielgrzymki Małżeństw i Rodzin, która w sobotę i niedzielę odbyła się na Jasnej
Górze.

Hasłem dwudniowego spotkania, na które przybyły małżeństwa i rodziny wraz z
dziećmi, były słowa "Polska odnawia małżeńskie śluby". – Chodzi o to, by z
jednej strony wykrzyczeć publicznie nasz sprzeciw wobec takiego traktowania
małżeństwa i rodziny, jakie obserwujemy, a z drugiej strony, by zamanifestować
naszą wolę trwania przy modelu dojrzałej miłości, trwałego małżeństwa i
szczęśliwej rodziny – mówił o. Andrzej Rębacz, dyrektor Krajowego Ośrodka
Duszpasterstwa Rodzin.

Centralnym punktem spotkania była odprawiona na jasnogórskim szczycie niedzielna
Msza św., której przewodniczył ordynariusz radomski ks. bp Henryk Tomasik. W
czasie Eucharystii nastąpiło odnowienie ślubów małżeńskich, ślubowanie nowych
doradców życia rodzinnego i zawierzenie małżeństw i rodzin Królowej Polski. W
homilii ks. bp Tomasik podkreślił, że wielką tragedią jest zbyt słabe
przygotowanie do sakramentu małżeństwa. – Drodzy rodzice, pomóżmy naszym
duszpasterzom w tym, aby młodzi ludzie przygotowali się naprawdę do sakramentu,
aby nie był to przypadek, aby przygotowanie do ślubu nie kończyło się na
zamówieniu sali na rok albo dwa lata przed wymaganym czasem, a potem
zorganizowaniu folkloru towarzyszącego sakramentowi – mówił ksiądz biskup.
Niedzielną Eucharystię poprzedził wykład dr. Tadeusza Wasilewskiego pt. "Życie i
godność każdej istoty ludzkiej a leczenie ludzkiej niepłodności".

Natomiast w sobotę Mszy św. odprawionej w kaplicy Matki Bożej na rozpoczęcie
pielgrzymki przewodniczył ks. bp Kazimierz Górny, przewodniczący Rady ds.
Rodziny KEP. W homilii o. Andrzej Rębacz bardzo krytycznie odniósł się do
stosunku obecnego rządu do metody in vitro. – 95 procent dzieci tak poczętych
musi umrzeć, żeby zaledwie 5 procent mogło się urodzić. Metoda nie do przyjęcia.
Biskupi to bardzo mocno wyakcentowali. Gdy się pojawił w Sejmie projekt
zakazania in vitro – bez dyskusji go odrzucono. To gdzie my jesteśmy? – pytał
kaznodzieja. Wezwał, aby na wzór pierwszych chrześcijan i niezależnie od tego,
jakich mamy parlamentarzystów, premierów i prezydentów, mieć wiarę żywą, gorącą,
płomienną. Tylko Bogiem silni możemy zwyciężać.

Małgorzata Pabis

drukuj