Platforma daje i odbiera

Do tej pory Platforma Obywatelska była przeciwna przywróceniu dnia wolnego
w święto Objawienia Pańskiego i dwa razy odrzuciła projekt ustawy w tej sprawie.
Teraz jednak, przed wyborami, zmienia front i wczoraj w Sejmie przedstawiła
projekt nowelizacji ustawy, w którym ustanawia dzień wolny od pracy 6 stycznia.
Nie będzie jednak można odebrać sobie dodatkowego dnia wolnego, jeśli jakieś
święto kościelne lub państwowe ustawowo wolne od pracy będzie przypadać w sobotę
lub niedzielę.

Projekt ustawy przedstawił poseł Jerzy Kozdroń (PO). Jest to już trzecia próba
przeprowadzenia przez Sejm przepisu dotyczącego dnia wolnego od pracy 6
stycznia, czyli w święto Objawienia Pańskiego. Pierwszy wniosek był inicjatywą
społeczną i został złożony przez Jerzego Kropiwnickiego. Rok temu większością
głosów Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu zarówno tę inicjatywę, jak i później
projekt poselski klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Platforma w końcu postanowiła ulec społecznemu naciskowi i przed wyborami
sprawić wyborcom prezent. Jednak podczas prac w komisji posłowie koalicji
dokonali bardzo istotnej zmiany w kodeksie pracy, która mówi o tym, że
pracownikowi przepada możliwość odebrania dnia wolnego w przypadku, gdy święto
państwowe lub kościelne, które jest ustawowo wolne od pracy, przypada w sobotę
lub niedzielę. Według posła Kozdronia i jego kolegów, nowelizacja blokuje
mnożenie niepotrzebnych dni wolnych i jest swoistym kompromisem, ponieważ
jednocześnie odpowiada na inicjatywę społeczną i uwzględnia "aspekty gospodarcze
i finansowe z tym związane". Według tej nowelizacji kodeksu pracy zniesienie
możliwości odbierania dni wolnych spowoduje "zwrócenie gospodarce" 8 dni
roboczych.
Posłów opozycji najbardziej uderzyło jednak to, że na posiedzeniu Sejmu nie
przedstawiono stanowiska rządu. Opozycja argumentowała ponadto, że projekt nie
ma poparcia związków zawodowych. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości z żalem
przyznali, że podobny projekt składany przez ich klub został odrzucony.
Jednocześnie PiS nie zgadza się na zniesienie odbioru dni wolnych. Poseł
Stanisław Szwed przypomniał, że dla PiS najważniejsze było, aby 6 stycznia był
wolny od pracy, ponieważ święto Trzech Króli jest jednym z najważniejszych dla
wiary i tradycji w naszym kraju. Lewica wykorzystała dyskusję, by przypomnieć
swój postulat o wolności wyznaniowej w przestrzeni publicznej i nie poparła
projektu ze względu na "narzucanie w nim określonego dnia do świętowania", które
jest jednocześnie świętem "tylko katolików". Marek Borowski (SdPl) powiedział,
że "Polski nie stać na dodatkowy dzień wolny", a sam projekt nazwał "potworkiem
legislacyjnym". Lewica zarzuciła również partii rządzącej koniunkturalizm
polityczny i instrumentalne wykorzystywanie tej sprawy w celach czysto
politycznych. PSL zadeklarowało poparcie dla projektu w całości. Poseł
Franciszek Stefaniuk starał się występować jako mediator w tym konflikcie.
 

Paulina Jarosińska

drukuj