Nie znajdziecie szczęścia na manowcach

Jedną z największych tragedii na tym świecie jest to, że ludzie szukają
szczęścia w miejscach, gdzie go nigdy nie znajdą. Podkreślił to wczoraj Ojciec
Święty w Londynie w czasie spotkania z uczniami szkół katolickich z Anglii,
Walii, Szkocji i Irlandii Północnej. Drugi dzień wizyty Benedykta XVI w Wielkiej
Brytanii w dużej mierze stał się świętem edukacji. Znaczące były też słowa
wypowiedziane po południu do brytyjskich parlamentarzystów, których Papież
przestrzegał przed pozbawianiem wiernych wolności sumienia czy wolności
religijnej, a także podważaniem roli religii w sferze publicznej.

Dobra szkoła, katolicka szkoła, powinna umożliwiać wychowanie całej osoby i
pomagać uczniom w stawaniu się świętymi, zwracał wczoraj uwagę Ojciec Święty. –
Mam nadzieję, że wśród tych, co mnie dziś słuchają, są także przyszli święci XXI
wieku – mówił do przybyłych na teren Kolegium Uniwersytetu Maryi Panny w
Londynie tysięcy uczniów. Ich entuzjazm i liczna obecność – także na trasach
przejazdu Papieża – to kolejne świadectwo bardzo ciepłego i życzliwego przyjęcia
Benedykta XVI w Anglii, wbrew temu, co głosiły tu wcześniej media. Ojciec
Święty, zwracając się do młodych, podkreślił, że prawdziwe szczęście, którego
wszyscy pragną, musi być osadzone nie w pieniądzach, karierze, sukcesach, ale w
Bogu.
W czasie drugiego dnia pielgrzymki do Wielkiej Brytanii Ojca Świętego na ulicach
Londynu witały rzesze mieszkańców miasta i pielgrzymów. Przed południem Benedykt
XVI gościł na Uniwersytecie Maryi Panny w dzielnicy Twickenham w Londynie, gdzie
spotkał się z przedstawicielami świata nauki, a potem dzieci, młodzieży i
studentów. W swoich przemówieniach Papież zwrócił uwagę na szczególną rolę
edukacji w kształtowaniu osobowości młodego człowieka. – Jak doskonale wiecie,
zadaniem nauczyciela nie jest zwyczajne przekazywanie informacji, aby dostarczyć
uczniowi pewnych umiejętności, które przyniosą jakąś korzyść ekonomiczną dla
społeczeństwa. Edukacja nie jest i nigdy nie może być rozważana jako czysty
utylitaryzm – mówił do zakonników, nauczycieli, profesorów i wykładowców
akademickich Ojciec Święty. Podkreślił, że edukacja to kształtowanie osoby
ludzkiej, "wyposażanie" człowieka w umiejętność przeżywania życia w pełni, czyli
przekazywanie mądrości. A – jak podkreślił – prawdziwej mądrości nie da się
oddzielić od Stwórcy.
Przemawiając do przedstawicieli świata nauki, Benedykt XVI po raz kolejny w
czasie tej pielgrzymki zaapelował, aby nie zapominali o chrześcijańskich
korzeniach Wielkiej Brytanii. Przypomniał, że to właśnie zakonnicy przynieśli na
Wyspy szeroko pojętą edukację i położyli fundamenty pod wiele dziedzin nauki. Na
ich poświęcenie, aby pokazywać ścieżki, na których można spotkać Wcielone Słowo
Boga, które legło u podstaw naszej zachodniej kultury i cywilizacji, zwracał
uwagę Papież. Zaapelował do wykładowców, aby i oni byli dziś jak tamci
apostołowie i nieśli Chrystusa młodym.
Zwracając się zaś do młodych Brytyjczyków, Ojciec Święty zauważył, że rzadko
kiedy Głowa Stolicy Apostolskiej ma szansę zwracać się bezpośrednio,
jednocześnie do studentów wszystkich szkół katolickich Anglii, Szkocji i Walii.
Stało się to możliwe dzięki transmisji telewizyjnej i internetowej spotkania
uczniów z Papieżem. Korzystając z tej okazji, Benedykt XVI przypominał, że bez
względu na to, w jakim kierunku się kształcą, ich wszystkich Bóg wzywa do
świętości. Apelował, aby nie zadowalali się w życiu drugorzędnością, ale dążyli
do wszechstronnej doskonałości, nie pomijając aspektu nadprzyrodzonego.
– Zapewniamy Cię, Ojcze Święty, o naszej modlitwie i wsparciu. Zapewniamy, że
wszyscy wierni z Anglii, Szkocji i Walii wciąż podtrzymują swoje przywiązanie do
Twojej misji
– mówili młodzi ludzie, zwracając się do Benedykta XVI. Najmłodsi Brytyjczycy
przywitali Ojca Świętego bardzo gorąco, przekazując też na jego ręce różne
podarunki. Odpowiedzią na papieskie słowa były owacje. Nie tylko na terenie
uniwersytetu, ale także na trasie przejazdu obecne były delegacje z setek
katolickich szkół. Łącznie witających Papieża dzieci mogło więc być nawet
kilkanaście tysięcy.
– To, co obserwowaliśmy dzisiejszego ranka, pokazało, jak dobre relacje ma
Ojciec Święty z młodymi ludźmi. Nie potrafili oni ukryć entuzjazmu, jaki
towarzyszył temu spotkaniu – podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem"
wyraźnie poruszony o. Johnatan How, rzecznik brytyjskiego Episkopatu. – To było
dla nich niesamowite przeżycie. Pamiętam, kiedy odwiedzał nas Jan Paweł II,
byłem w ich wieku. Tego się nie da zapomnieć – wyznaje. Spotkaniu z uczniami
towarzyszyło oficjalne otwarcie Centrum Sportowego im. Jana Pawła II.
Ojciec Święty spotkał się też wczoraj z liderami wspólnot religijnych Wielkiej
Brytanii. Zwracając się do nich, Benedykt XVI podkreślił wagę dialogu
międzyreligijnego i zaapelował o poszanowanie wysiłków podejmowanych w tej
dziedzinie. Zaznaczył przy tym, że aby tego typu dialog był owocny, wszystkie
jego strony muszą wykazać się zdolnością poszanowania wolności religijnej oraz
wolności sumienia.
Przemawiając natomiast po południu do brytyjskich parlamentarzystów w
Westminster Hall, Ojciec Święty zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo, jakie niesie
rozdzielenie wiary i rozumu w życiu całego społeczeństwa. – Głównym zagadnieniem
tej kwestii jest pytanie, na jakich etycznych fundamentach opierać się przy
podejmowaniu decyzji politycznych – mówił Papież. Wyjaśniał jednocześnie, że bez
odpowiedniego wsparcia religijnego rozum może zbyt łatwo ulegać pewnym
zniekształceniom i zostać zmanipulowany przez różne ideologie, które
niejednokrotnie w ogóle nie szanują godności osoby ludzkiej. Benedykt XVI
przypomniał tragedie, do jakich doprowadziło złe używanie rozumu w służbie
chorych ideologii. W tym kontekście wymienił handel niewolnikami, jakiego
dopuszczano się na przestrzeni wielu wieków, oraz totalitaryzmy XX wieku. – W
tym świetle nie mogę nie wyrazić swoich obaw wobec narastającej marginalizacji
religii, w szczególności chrześcijaństwa, która ma miejsce w niektórych
częściach świata, nawet wśród narodów, które kładą głęboki nacisk na tolerancję
– powiedział Ojciec Święty. – Są bowiem tacy, którzy domagają się uciszenia
religii lub przynajmniej tego, by została ona sprowadzona do czysto prywatnej
sfery. Są tacy, którzy chcieliby, aby publiczne święta, takie jak Boże
Narodzenie, były zniesione, pod bardzo wątpliwym pretekstem, że mogą w jakiś
sposób obrażać tę czy inną religię. I są też tacy, którzy domagają się –
paradoksalnie, bo w imię walki z dyskryminacją – aby chrześcijanie pełniący
funkcje publiczne działali w niezgodzie ze swoim sumieniem – dodał. Jak
podkreślił, są to bardzo niepokojące znaki nie tylko pozbawiania wiernych
wolności sumienia czy wolności religijnej, ale także podważania roli religii w
sferze publicznej. – Zachęcam więc was wszystkich (…) abyście poszukiwali dróg
promocji i zachęty do dialogu pomiędzy rozumem i wiarą na każdym poziomie życia
narodowego – zaapelował Ojciec Święty do brytyjskich polityków.
Wieczorem natomiast odbyło się nabożeństwo ekumeniczne w Opactwie
Westminsterskim z udziałem arcybiskupa Canterbury Rowana Williamsa, najwyższego
dostojnika duchownego państwowego Kościoła Anglii.
Nie obyło się również bez incydentów. Brytyjska policja powiadomiła, że
zatrzymała wczoraj w Londynie pięciu mężczyzn z powodu zagrożenia
terrorystycznego. Zatrzymanych przesłuchano, lecz – jak poinformowała policja –
prawdopodobnie nie mieli oni zamiaru przeprowadzić zamachu na dużą skalę. To
jednak wystarczyło, aby ten temat zdominował relacje pielgrzymkowe w
brytyjskich, i pewnie nie tylko brytyjskich, mediach.

Łukasz Sianożęcki, Londyn

drukuj