Generałowie NATO chcą pomóc śledczym
Po raz pierwszy generałowie NATO wyrażają rozczarowanie trybem prowadzenia
dochodzenia w sprawie katastrofy Tu-154M pod Smoleńskiem. Bardzo gorzkie słowa
pod adresem osób odpowiedzialnych za to śledztwo padły w największej w Europie
wojskowej bazie NATO w Ramstein w Niemczech. Pięć miesięcy po katastrofie
Amerykanie wciąż gotowi są pozytywnie odpowiedzieć na prośbę Polski o pomoc w
wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia, w którym zginął zwierzchnik Sił Zbrojnych RP
prezydent Lech Kaczyński oraz dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych jednego
ze strategicznych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jasna deklaracja
wsparcia Polski została złożona podczas wewnętrznego spotkania towarzyszącego
uroczystości odsłonięcia tablicy, którą Amerykanie uhonorowali wczoraj gen. pil.
Andrzeja Błasika, poległego 10 kwietnia wybitnego dowódcę Sił Powietrznych RP.
Usłyszeli ją obecni tam przedstawiciele polskiego Dowództwa Sił Powietrznych.
Słowa, które padły w Ramstein, dalece odbiegają od protokołu dyplomatycznego
przyjętego dla tego typu spotkań. Generałowie Sojuszu zademonstrowali wczoraj
najgłębszą solidarność z polskimi dowódcami, którzy zginęli na pokładzie
rządowej maszyny. Na podobny gest nie zdobyło się do tej pory polskie
Ministerstwo Obrony Narodowej.
Odsłonięcia tablicy poświęconej zmarłemu tragicznie w katastrofie rządowego
Tu-154M pod Smoleńskiem gen. pil. Andrzejowi Błasikowi, dowódcy Sił Powietrznych
RP, dokonała wczoraj wdowa po generale Ewa Błasik wraz z dowódcą Sił
Powietrznych USA w Europie gen. Rogerem Bradym. Padły znamienne słowa ze strony
Amerykanów, którzy z najgłębszym szacunkiem wspominają gen. Błasika, wybitnego
dowódcę i swojego przyjaciela. – Uroczystość ta otwiera nową erę dla
Sojuszniczego Dowództwa Komponentu Powietrznego w Ramstein. Miejsce, w którym
teraz się znajdujemy, pozostanie już na zawsze miejscem pamięci gen. pil.
Andrzeja Błasika, jego wkładu, który wniósł w rozwój Sił Powietrznych RP, oraz
wsparcia wypełnienia misji NATO – podkreślali dowódcy bazy w Ramstein.
Tablica została umieszczona przed głównym budynkiem kwatery NATO w Ramstein,
nieopodal flag wszystkich państw członkowskich Sojuszu. Widnieją na niej kontury
Polski, nasza flaga i napis: "Ku Pamięci Gen. Andrzeja BŁASIKA/ Dowódcy Polskich
Sił Powietrznych RP, 19 kwietnia 2007 – 10 kwietnia 2010". I cytat z "Pieśni"
Jana Kochanowskiego, w języku polskim i angielskim: "A jeśli komu droga otwarta
do nieba, Tym co służą Ojczyźnie".
Data 19 kwietnia 2007 r. oznacza moment objęcia przez gen. Błasika dowództwa Sił
Powietrznych, 10 kwietnia 2010 r. zaś – dzień jego tragicznej śmierci.
Czteroletni dąb, który znajduje się za tablicą jako "żywy pomnik" – symbol siły
i szlachetności – ma również upamiętniać generała. Dąb oraz pamiątkowa tablica –
jak mówili amerykańscy dowódcy – będą odtąd przypominać wszystkim o męstwie i
szlachetności dowódcy Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej.
– Amerykanie mówią, że wielkim błędem strony polskiej jest to, że śledztwo
smoleńskie jest prowadzone w taki sposób, że to nie Polska, tylko Rosjanie
decydują o wszystkim – powiedziała "Naszemu Dziennikowi" Ewa Błasik. Jak dodała,
są gotowi, aby wesprzeć stronę polską w śledztwie. – Po głównych uroczystościach
miałam z dziećmi spotkanie z dowódcami biorącymi w nich udział. Powiedziałam
wtedy, że jestem za tym, by śledztwo smoleńskie przejęła komisja międzynarodowa.
Generał Roger Brady odpowiedział mi, że Amerykanie są gotowi w każdej chwili
pomóc Polsce, wspierając to śledztwo – zaznaczyła Ewa Błasik.
Dla dowódców NATO gen. Andrzej Błasik – jak podkreślali w swoich przemówieniach
podczas oficjalnej uroczystości gen. Brady i gen. Frank Gorenc, dowódca 3 Sił
Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Europie – pozostanie w pamięci jako wybitny
dowódca, który miał jasną wizję rozwoju Sił Powietrznych w Polsce, człowiek
niezwykle światły i otwarty.
– Ceniłem bardzo determinację gen. Błasika, który był wiernym przyjacielem i
prawdziwym sojusznikiem w naszych wysiłkach dla postępu sił powietrznych NATO.
Kontakty, które nawiązał w NATO oraz w siłach powietrznych Stanów Zjednoczonych,
wciąż wydają owoce dla Sojuszu i obu krajów – zapewnił gen. Roger Brady.
W uroczystości oprócz gen. Rogera Brady’ego, dowódcy Sojuszniczego Połączonego
Dowództwa Powietrznego, wzięli udział czołowi dowódcy NATO oraz przedstawiciele
z państw członkowskich Sojuszu pracujący w kwaterze w Ramstein, m.in. zastępca
gen. Brady’ego, gen. broni Friedrich Ploeger i gen. Frank Gorenc, dowódca 3 Sił
Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Europie.
Zaproszenie otrzymał od gen. Brady’ego obecny dowódca Sił Powietrznych RP gen.
broni pil. Lech Majewski, który sam do Ramstein nie pojechał, lecz delegował tam
swoje przedstawicielstwo w osobach: gen. bryg. pil. Tomasza Drewniaka, dowódcy
4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie, płk. Mirosława Bodnara, zastępcy
dowódcy 3. Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej i byłego szefa sekretariatu
Dowódcy Sił Powietrznych, a także płk. Kazimierza Dyńskiego, szefa Zarządu
Operacji Powietrznych. Wraz z rodziną gen. Andrzeja Błasika – panią Ewą Błasik,
wdową po generale, i jej dziećmi – Joanną i Michałem, wspólnie udali się do
Niemiec.
– Jako rodzina gen. Andrzeja Błasika byliśmy bardzo wzruszeni powagą
uroczystości. Córka, która na pogrzebie ojca była bardzo dzielna, nawet
przemawiała, gdy zobaczyła, z jakimi honorami, przy dźwiękach hymnu polskiego,
oddawano mu cześć w bazie wojskowej NATO – nie mogła opanować drżenia i płaczu.
Cały czas powtarzała: "Mamusiu, a dlaczego u nas w kraju tak nie szanują mojego
ojca?" – relacjonuje Ewa Błasik. – Nie ukrywam, że powiedziałam Amerykanom, jak
źle w Polsce traktowany jest dziś mój mąż, jak media znęcają się nad nim,
roztrząsając kwestię jego rzekomego udziału w katastrofie smoleńskiej, jak
zapraszają tzw. ekspertów, którzy niewiele mają do powiedzenia. Gdyby nie "Nasz
Dziennik", to wydarzenie w Ramstein z pewnością byłoby w Polsce przemilczane –
dodaje.
Dobry dowódca
Wdowa po gen. Błasiku podkreśla, że reakcja na jej słowa wszystkich dowódców
NATO, którzy uczestniczyli w uroczystości w bazie w Ramstein, była taka sama.
Nie kryli swego zdziwienia i zniesmaczenia. – Nie mieściło im się w głowach, jak
można tak postępować z zasłużonym w Polsce i na świecie dowódcą Sił
Powietrznych, że poprzez jedno bezpodstawne oskarżenie marnuje się jego dorobek
życia – zaznacza Ewa Błasik.
W nieformalnych rozmowach amerykańscy dowódcy podkreślali, że choć nie jest
potwierdzone, iż gen. Błasik przebywał w kokpicie przed katastrofą Tu-154M, to
nawet jeśli tak było, sami postąpiliby dokładnie tak samo jak on. Podkreślają,
że nie groziłoby to bezpieczeństwu ani załogi, ani pasażerów. Weszliby do kabiny
pilotów i wsparli ich swoją obecnością, bo tak w trudnej sytuacji postępuje
dobry dowódca.
Mecenas Zbigniew Cichoń, senator PiS, uważa, że amerykańscy oficerowie, którzy
faktycznie mają sporą wiedzę i doświadczenie, czy to z zakresu budowy samolotów,
czy też działania urządzeń pokładowych (wiele z nich na pokładzie Tu-154M było
produkcji amerykańskiej), mogliby występować w charakterze biegłych. Senator nie
wyobraża sobie, by prokuratura nie chciała skorzystać z ich wiedzy. – Skoro mają
tu duże doświadczenie, to jest taka możliwość. Może na podstawie analizy różnych
danych technicznych, dotyczących funkcjonowania różnych urządzeń samolotu, i na
podstawie analizy szczątków samolotu, które zostały zebrane, udałoby się ustalić
przyczynę tej tragedii. Niewątpliwie warto skorzystać z tej wiedzy – podkreśla.
Jak zauważa senator Cichoń, już samo zaangażowanie amerykańskich generałów
mogłoby pozytywnie wpłynąć na sposób prowadzenia postępowania w sprawie
katastrofy.
Piotr Czartoryski-Sziler
—————————————————————————————
Dziękuję za piękny gest
Przemówienie pani Ewy Błasik, wdowy po generale pilocie
Andrzeju Błasiku, dowódcy Sił Powietrznych, wygłoszone w wojskowej bazie NATO w
Ramstein
Panowie Generałowie!
Oficerowie!
Szanowni Państwo!
Życie człowieka i pamięć o nim będzie dotąd, dopóki ludzie będą o nim pamiętać.
Dzisiaj jestem wraz z moimi dziećmi świadkami takiego gestu. Uczczenie generała
pilota Andrzeja Błasika, mojego męża, wspaniałego ojca i doskonałego dowódcy Sił
Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej tablicą udowadnia mi, że życie jego miało
również wielkie znaczenie dla Was, przyjaciół spoza granic kraju.
Słowa szczególnej wdzięczności kieruję do Pana Generała Rogera Brady –
inicjatora i organizatora dzisiejszych uroczystości. Z wielką wdzięcznością
wspominam Pańskie wyrazy szczególnego uznania dla osoby mojego
śp. Męża, wygłoszone w trakcie jego pogrzebu na warszawskich Powązkach. Moje
słowa podziękowania za pamięć i wsparcie kieruję do żony Pana Generała – Lithe,
dziękuję za słowa otuchy, które przekazałaś mi w trakcie uroczystości
pogrzebowych.
W tych ciężkich chwilach, które nie opuszczają mnie od katastrofy w dniu 10
kwietnia tego roku, wielokrotnie przywołuję w pamięci wspaniałe chwile, jakie
razem z Mężem spędziłam wspólnie z Wami w zeszłym roku w Warszawie.
Chciałabym serdecznie szczególnie podziękować za okazane wyrazy głębokiego
współczucia dla mnie i mojej rodziny od Pana Generała Franka Gorenca i jego żony
Sharon. Ostatnią podróż po Stanach Zjednoczonych dokładnie rok temu odbyłam z
Wami. Były to chwile sentymentalnego powrotu mojego śp. Męża do lat studiów w
Air War Collage i wielu innych wspaniałych chwil, jakie spędziliśmy w USA.
Dziękuję Frank i Sharon za te wspaniałe chwile, będę do nich wracała
wielokrotnie.
Szanowni Państwo!
Szczególnym wyrazem zasług i uznania dla mojego śp. Męża było odznaczenie go
orderem "Legion of Merit". Mogę dzisiaj podzielić się z Wami moimi odczuciami,
że przez wiele lat życia u boku oficera, generała nie doświadczyłam tak
głębokiej satysfakcji z jego strony, tak jak z powodu tego szczególnego
wyróżnienia. Wielokrotnie Andrzej podkreślał, że takie gesty udowadniają, że
warto pracować i poświęcać się w imię dobra Ojczyzny i sojuszników.
Szanowni Państwo!
Pragnę w imieniu własnym oraz rodziny mojego tragicznie zmarłego Męża generała
broni pilota Andrzeja Błasika podziękować za okazany dzisiaj piękny gest, jakim
niewątpliwie jest uczczenie jego pamięci przez Sojusznicze Dowództwo Komponentu
Powietrznego w Ramstein.
Wciąż żywe są w mojej pamięci wspomnienia wielkiej gościnności i życzliwości
okazanej nam w wielu krajach Sojuszu. Pragnę podziękować wszystkim tutaj
zgromadzonym dzisiaj i wszystkim obecnym duchem za słowa otuchy w tak dla mnie
ciężkich, tragicznych chwilach. Pamięć o Waszym współczuciu na zawsze pozostanie
w moim sercu.
Serdecznie dziękuję!
Niech Bóg Wam błogosławi!
