Waszczykowski zwolniony z MSZ

Z dniem 1 września Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozwiązało umowę o
pracę z Witoldem Waszczykowskim. Jak mówi sam zainteresowany, to nic innego jak
"wykręt polityczny".

W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" rzecznik MSZ Piotr Paszkowski stwierdził, że
zwolnienie Waszczykowskiego związane jest z "brakiem możliwości wyznaczenia po
długotrwałym urlopie bezpłatnym stanowiska odpowiadającego jego kwalifikacjom i
przygotowaniu zawodowemu, w związku z utratą poświadczenia bezpieczeństwa
uprawniającego do dostępu do informacji niejawnych stanowiących tajemnicę
państwową". Dodał, że umowa została rozwiązana z zachowaniem trzymiesięcznego
okresu wypowiedzenia.
– To wykręt polityczny – powiedział Waszczykowski w rozmowie z portalem
Wyborcza.pl. – Napisano, że resort nie jest w stanie zapewnić mi stanowiska
odpowiadającego moim kompetencjom, i zarzucono, że nie mam dostępu do informacji
niejawnej – dodał. Chodzi o trwające w dalszym ciągu postępowanie, które ma na
celu ustalenie, czy były już wiceminister, udzielając przed dwoma laty wywiadu
dla "Newsweeka" odnośnie do negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej, nie
ujawnił informacji państwowej. W wywiadzie tym wyliczył także m.in. błędy, jakie
według niego popełnił minister Radosław Sikorski, a także powiedział o braku
doświadczenia Donalda Tuska w sprawach międzynarodowych. Stwierdzenie
Waszczykowskiego, że "kierowali się interesem politycznym, sondażami, a nie
dobrem państwa", wywołało zarzuty pod jego adresem. – Sprawa ciągnie się do
dziś. Ale to nie powinno być przeszkodą w mojej pracy. W gmachu MSZ jest wielu
pracowników, którzy nie mają poświadczenia bezpieczeństwa i zajmują na przykład
analityczne stanowiska. To zwykły wykręt polityczny – dodaje Waszczykowski.
 

MBZ

drukuj