Rząd wysupła na muzeum
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku będzie mieścić się w kilku
kondygnacjach pod ziemią, a główny budynek będzie miał kształt płetwy lub żagla.
Na konkurs na projekt koncepcji architektonicznej muzeum wpłynęło prawie 130
prac z całego świata. Najlepsza, zdaniem jury, okazała się praca Studia
Architektonicznego Kwadrat z Gdyni.
Prosimy o wsparcie i mamy nadzieję, że budowa Muzeum II Wojny Światowej znajdzie
miejsce w planie inwestycyjnym rządu – powiedział Paweł Adamowicz, prezydent
Gdańska, po ogłoszeniu wyników konkursu na koncepcję architektoniczną placówki.
Zwrócił uwagę, że miasto potrzebuje wsparcia finansowego ze strony rządu. – Chcę
zadeklarować (…), że będziemy traktowali tę sprawę jako priorytet, nawet w
trudnych czasach kryzysu – zapowiedział Tusk. Zaznaczył, iż Gdańsk, gdzie
zbudowane zostanie muzeum, jest nie tylko symbolem tej wojny, ale i
"najpełniejszego odrodzenia po wojnie". – Tak wielkie zdarzenia (…), jakich
Gdańsk był świadkiem i uczestnikiem, wymagają także fenomenów na możliwie wielką
skalę, wyobraźnię i rozmachu, wyjątkowości także od nas, którzy chcą to muzeum
budować – powiedział premier.
Najlepsza okazała się koncepcja Studia Architektonicznego Kwadrat z Gdyni.
"Minimalne środki architektoniczne z wielką gracją łączą historyczny element z
nowoczesną ideą budynku. Nowatorski, wielki projekt wykorzystuje niepowtarzalną
atmosferę miasta i przekształca ją w nowoczesny sposób" – stwierdziło jury w
uzasadnieniu wyboru. Według koncepcji studia muzeum ma się mieścić na kilku
kondygnacjach pod ziemią, a główny budynek miałby kształt przypominający płetwę
lub żagiel. Szef studia Bazyli Droszcz przyznał, że jego zespół, opracowując tę
koncepcję, liczył się z ryzykiem negatywnych ocen.
Studio ma zostać zaproszone do udziału w postępowaniu na opracowanie projektu
budowlanego wraz z zagospodarowaniem terenu muzeum. Jego budowa rozpocznie się w
roku 2012, a uroczyste otwarcie obiektu zaplanowano dwa lata później, w 75.
rocznicę wybuchu II wojny światowej.
Muzeum powstałe w 1999 r. na razie funkcjonuje w tymczasowej siedzibie. Jego
dyrektor prof. Paweł Machcewicz podkreślił, że celem placówki jest pokazanie
pełnego obrazu wojny, która w Europie Wschodniej miała bardziej brutalniejszy
charakter niż na zachodzie kontynentu. A po jej zakończeniu znalazła się pod
władzą reżimu komunistycznego. – Budynek sam w sobie musi być nosicielem tej
symboliki – dodał. Daniel Liebeskind, znany amerykański architekt, członek jury,
stwierdził, że nie powinno to być kolejne muzeum, podobne do innych. Musi ono
przypominać o wydarzeniach, w wyniku których zginęło tak wiele milionów ludzi,
Polaków i Żydów. Plac pod muzeum, przy poczcie gdańskiej, jest już wyznaczony.
Zenon Baranowski
