Hinduiści zniszczyli katolicką szkołę
Grupa kilkudziesięciu hinduistów zniszczyła katolicką szkołę średnią w
stanie Madhya Pradeś, w środkowych Indiach. Do dewastacji Liceum św.
Piusa doszło 18 sierpnia rano, zanim młodzież przybyła na zajęcia.
Wszystko to stało się w przededniu 2. rocznicy krwawych pogromów
chrześcijan w tym kraju.
Jak poinformowało Radio
Watykańskie, wandale, którzy wtargnęli do szkoły, rozbili okna,
zniszczyli meble, komputery i drzwi w salach lekcyjnych. Zdewastowana
placówka zawiesiła zajęcia edukacyjne. Zaalarmowana przez personel
szkolny policja – choć na miejsce przybyła – nikogo nie zatrzymała.
Według
świadków, ataku dopuścili się członkowie Indyjskiej Partii Ludowej
(Bharatiya Janata Party – BJP), jednej z dwóch największych partii
politycznych w Indiach. Jej ideologia opierająca się na hinduskim
nacjonalizmie dąży do wyeliminowania katolików z życia publicznego i
oparcia zasad życia społecznego na tradycji hinduistycznej. Warto
przypomnieć, że ekstremiści, identyfikujący się właśnie z tym
ugrupowaniem, stali również za brutalnymi atakami na chrześcijan w
stanie Orisa.
Katolicy stanu Madhya Pradeś już wielokrotnie domagali
się od władz zapewnienia bezpieczeństwa. Był to już 184. incydent
antychrześcijański, odkąd w stanie tym rządzi partia hinduskich
fundamentalistów.
Dla upamiętnienia tych wszystkich kapłanów, osób
zakonnych i świeckich, którzy poświęcili swoje życie dla sprawy wiary w
Chrystusa, stając się współczesnymi męczennikami w Indiach, Kościół
katolicki w tym kraju ustanowił Narodowy Dzień Męczenników Indyjskich.
Będzie on obchodzony 29 sierpnia br. Uczczeni zostaną ci chrześcijanie,
którzy stracili życie w wyniku masakr w stanie Orisa, do których doszło
pod koniec sierpnia 2008 roku. Uroczystości te staną się też kolejnym
apelem o osądzenie przez wymiar sprawiedliwości winnych tych zbrodni.
Sebastian Karczewski
——————————————————–
Wyznają ideologię jak niegdyś Hitler
Z
ks. Waldemarem Cisłą, dyrektorem polskiej sekcji organizacji Pomoc Kościołowi
w Potrzebie, rozmawia Małgorzata Pabis
Mija dwa lata od czasu ogromnych prześladowań w indyjskiej Orisie i
mamy kolejne akty przemocy w tym kraju…
– W Indiach istnieją partie radykalne, które mają swoje bojówki służące
do różnych tego typu akcji. Chrześcijanie stanowią ok. 1 proc.
populacji, a hinduiści ponad 90 procent; radykalny hinduizm reprezentuje
10-14 procent. Ci ludzie wyznają ideologię jak niegdyś Hitler – jeden naród,
jedna religia, jedno państwo. Wszystkie mniejszości doświadczają prześladowań,
a ostatnio skupiło się to w sposób szczególny na chrześcijanach.
Warto podkreślić fakt, że w indyjskiej konstytucji istnieje zapis o wolności
religii. Tymczasem w wielu regionach – tak jest w Orisie – lokalna władza
zdominowana jest przez radykałów. Mamy zdjęcia, filmy, gdzie widać, jak
ludzie są atakowani, a policja stoi bezczynnie, nie reagując. Zależy jej
na poparciu radykałów, więc nie podejmują działań, które mogłyby jej
zaszkodzić.
Kościół na różne sposoby przychodzi z pomocą ludziom, i to też się
komuś nie podoba?
– Nie tylko się nie podoba, ale rodzi nienawiść do Kościoła. Trzeba
wiedzieć, że w Indiach panuje system kastowy. Ludzie poza kastami
pozbawieni są wszelkich praw. Kościół wyciąga do tych ludzi rękę,
daje możliwość kształcenia. Niszczy istniejące tam niesprawiedliwe
struktury, więc nie może się podobać i być popularnym wśród tych, którym
obecny stan jest na rękę.
Coraz wyraźniej widać, że przeciwnicy chrześcijaństwa i krzyża stają
się coraz głośniejsi. Czy nie widać tego też w Polsce?
– Moim zdaniem, to co się dzieje wokół krzyża przed Pałacem
Prezydenckim, świadczy o tym, że ktoś tym wszystkim steruje. Krzyż
wykorzystywany jest instrumentalnie, aby wyzwalać w ludziach radykalne
postawy. Nie sądzę też, żeby ci wszyscy młodzi ludzie szydzący z krzyża
mieli rzeczywiście takie antychrześcijańskie poglądy i sami z siebie tak
się zachowywali. Według mnie, robią to, co ktoś im każe, w przypływie
jakiegoś amoku…
Trzeba podkreślić, że Polska to jeden z nielicznych krajów (jeśli nie
jedyny), w którym liczą się jeszcze wartości chrześcijańskie i istnieją
ośrodki, którym zależy na tym, aby to zmienić, zdeprecjonować religię.
Nie udało się to z pedofilią, więc teraz wykorzystuje się krzyż…
Dziękuję za rozmowę.
