Ewangelia
XXI niedziela zwykła
Jezus nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą
podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: "Panie, czy tylko nieliczni
będą zbawieni?". On rzekł do nich: "Usiłujcie wejść przez ciasne
drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.
Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie
kołatać do drzwi i wołać: "Panie, otwórz nam"; lecz On wam
odpowie: "Nie wiem, skąd jesteście". Wtedy zaczniecie mówić:
"Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś".
Lecz On rzecze: "Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode
Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości". Tam będzie płacz i
zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków
w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i
zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak
oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą
ostatnimi".
Łk 13, 22-30
