Bezpieczeństwo państwa do kupienia
Firma obsługująca łączność teleinformatyczną najważniejszych
instytucji w państwie, ze służbami specjalnymi na czele, jest
przeznaczona do sprzedaży praktycznie na wolnym rynku. Scenariusz
filmowy? Nie, to aktualne plany Polskiej Grupy Energetycznej, której
Skarb Państwa zezwala na sprzedaż firmy Exatel SA. Bo o nią właśnie
chodzi.
Plany sprzedaży firmy potwierdzają zarówno
przedstawiciele Exatela, jak i Polskiej Grupy Energetycznej (PGE).
Jednak przedstawiciele sprzedawanego przedsiębiorstwa nie chcą
komentować planów. – Jesteśmy przedmiotem tej transakcji, dlatego proszę
kierować pytania do PGE – ucina Aneta Lange-Kępczyńska, rzecznik
Exatela. Niestety przedstawiciele służb prasowych energetycznego giganta
również nie są rozmowni. „Na obecnym etapie transakcji weryfikujemy
wszystkie możliwe scenariusze” – odpisała lakonicznie na nasze pytanie
dotyczące formy i terminu sprzedaży Exatela Sylwia Filimon, koordynator
Public Relations w PGE.
Nieco więcej o transakcji pisała niedawno
prasa, twierdząc, że Polska Grupa Energetyczna chce uzyskać za sprzedaż
Exatela ok. 700 mln złotych. Jak wynika z oficjalnych informacji, chodzi
właśnie o pieniądze, bo PGE planując ogromne inwestycje w sektor
energetyczny, potrzebuje znacznych środków finansowych. Przy okazji chce
się pozbyć aktywów, niezwiązanych z głównym przedmiotem działalności
koncernu. „Nasz Dziennik” już 2 lata temu ostrzegał, że skreślenie tej
strategicznej dla bezpieczeństwa państwa firmy – ważnej również dla
polskich relacji z NATO – z listy spółek strategicznych dla kraju, co
nastąpiło wkrótce po objęciu władzy przez Platformę Obywatelską, będzie
wstępem do jej sprzedaży. O ile stanowisko firmy działającej na wolnym
rynku można zrozumieć, o tyle trudno pojąć intencje jego głównego
udziałowcy – Ministerstwa Skarbu Państwa. To jemu powinno zależeć na
utrzymaniu w rękach spółki, która nie dość że przynosi dochody, to
jeszcze zapewnia łączność teleinformatyczną najważniejszych instytucji w
państwie.
Wojskowa łączność na wolnym rynku
To właśnie
Exatel obsługuje łączność teleinformatyczną m.in. Ministerstwa Obrony
Narodowej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Najwyższej
Izby Kontroli, Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego oraz Narodowego Banku
Polskiego i wielu innych urzędów oraz 1,5 tys. wiodących firm z różnych
dziedzin gospodarki, z Giełdą Papierów Wartościowych, Polskimi Sieciami
Elektroenergetycznymi, Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem oraz
Polską Agencją Prasową na czele.
Ponadto to właśnie Exatel ma
uczestniczyć w zapewnieniu funkcjonowania numeru alarmowego 112. 13 maja
br. została zawarta pomiędzy Exatel SA i ATM SA umowa w tej sprawie – o
wartości prawie 72 mln złotych.
Klienci obsługiwani przez Exatel
pokazują, jak duży potencjał ma ta powstała z połączenia Tel-Energo i
Telbanku przed 6 laty firma. Posiada ona najnowocześniejszą w Polsce
światłowodową sieć szkieletową o długości 20 tys. km i przepustowości
rzędu 320 Gb/s, która pozwala na połączenia z 400 największymi miastami
na terenie całej Polski. Atutem sieci Exatela jest też posiadanie
punktów styku z 30 sieciami globalnych operatorów na granicach Polski,
co umożliwia prowadzenie szeregu operacji w zakresie ruchu głosowego i
transferu informacji przechodzącego przez Europę Centralną. Z kolei
dzięki współpracy z operatorami międzynarodowymi możliwe jest
zapewnienie bardzo dobrej oferty dostępu do szybkiego internetu.
Ale
z punktu widzenia państwa najważniejsze jest to, że Exatel obsługuje
także łączność w polskich służbach wywiadowczych i specjalnych, co jest
tajemnicą poliszynela. Tymczasem władze publiczne powinny tak
zabezpieczyć bezpieczeństwo tych instytucji, by nie przedostawało się to
nawet do publicznej wiadomości. Jednak państwo – poprzez należącą do
niego firmę – chce właśnie sprzedać takie przedsiębiorstwo na wolnym
rynku.
Rosjanie już byli zainteresowani
W dzisiejszej
rzeczywistości bardzo łatwo mogą je kupić lub odkupić np. firmy
rosyjskie, które niekiedy są przykrywką lub narzędziem działania
tamtejszych służb specjalnych.
– To byłaby tragedia dla Polski –
ocenia możliwy scenariusz Antoni Macierewicz, były minister spraw
wewnętrznych i były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego. – Rzeczywiście
firmy rosyjskie (np. GTS, wówczas w grupie Menatep Chodorkowskiego)
interesowały się zakupem Exatela. Firma pracowała wtedy nad projektem
Tetra [system specjalnej łączności radiotelefonicznej – przyp. red.],
który miał być częścią programu offsetowego związanego z zakupem przez
Polskę samolotów wielozadaniowych. Przejęcie groziło upadkiem projektu
Tetra, który zresztą ostatecznie zakończył się fiaskiem – mówi Bogdan
Szafrański, były dyrektor ds. strategii w Exatelu, dziś ekspert ds.
finansowych w dziedzinie projektów infrastrukturalnych i
teleinformatycznych. Przyznaje też, że choć na razie zakupem Exatela
interesuje się tylko Netia, to może ona okazać się jedynie pośrednikiem,
który sprzeda swoje aktywa obcemu kapitałowi. Przyznaje też, że „jeśli
Exatel trafi w ręce firmy, której nie można ufać, bezpieczeństwo państwa
może być zagrożone”.
Żonglowanie odpowiedzialnością
Co
na to przedstawiciele firmy? – Zgodnie z naszą strategią świadczymy
usługi na najwyższym poziomie, które gwarantują pełne bezpieczeństwo
biznesu. Ale wszelkie pytania dotyczące sprzedaży proszę kierować do PGE
– odsyła rzecznik Exatela.
To właśnie Polska Grupa Energetyczna,
która ma 94,9 proc. akcji przeznaczonego do sprzedaży przedsiębiorstwa,
jest jego największym udziałowcem. Ale sama należy w większości (85
proc. udziałów) do Skarbu Państwa. Tymczasem Ministerstwo Skarbu Państwa
nie widzi problemu. „Głównym akcjonariuszem w Exatelu jest Polska Grupa
Energetyczna i to w gestii Zarządu PGE leży opracowanie strategii
sprzedaży z uwzględnieniem wpływu transakcji na obsługę klientów
strategicznych oraz bezpieczeństwo przesyłu. Z tego też względu Pańskie
pytania powinny być skierowane do PGE” – oświadczył Maciej Wewiór,
rzecznik MSP.
Co na to PGE? „Sprzedaż akcji spółki Exatel przez PGE
Polska Grupa Energetyczna nie wpłynie na świadczenie usług, ponieważ
nadal będą obowiązywały umowy na ich realizację. Wszelkie ryzyka są
analizowane i Zarząd dochowa wszelkich starań, aby zabezpieczyć
transakcję” – deklaruje przedstawicielka firmy, nie odnosząc się do
zasadniczego problemu bezpieczeństwa obsługi teleinformatycznej
najważniejszych instytucji w państwie oraz sposobu wykorzystania sieci
Exatela.
Także Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE), nadzorujący
rynek telekomunikacyjny w Polsce, nie dostrzega w tej dziedzinie
niebezpieczeństwa. Przed dwoma laty, gdy MSP skreśliło Exatel z listy
spółek strategicznych dla państwa, zapytaliśmy o skutki takiej decyzji
szefową UKE Annę Streżyńską, która odpowiedziała, że „bezpieczeństwo
komunikacji najważniejszych instytucji państwowych oparte jest na
sieciach resortowych, a bezpieczeństwo innych instytucji i obywateli na 7
tysiącach operatorów, na których nałożono ustawą ścisłe obowiązki
związane z retencją danych, procesową i operacyjną kontrolą treści
komunikacji, oraz planami reagowania na wypadek szczególnych zagrożeń”.
Bogdan
Szafrański odnosi się do argumentu o sieciach resortowych ze
sceptycyzmem. – To śmiała teza. Można sobie wyobrazić, że taką obsługę
mógłby zapewnić np. NASK [państwowe przedsiębiorstwo będące operatorem w
dziedzinie transmisji danych – przyp. red.]. Ale ta firma nie ma swoich
łączy światłowodowych, tylko dzierżawi je od telekomunikacji kolejowej i
innych właścicieli – zauważa.
Dziś UKE praktycznie powtarza to
stanowisko. „Każdy operator telekomunikacyjny niezależnie od struktury
własnościowej spółki podlega tym samym przepisom prawa i jeśli w
obszarze, o który Pan pyta, wystąpią jakieś nieprawidłowości, to mogą
zostać użyte odpowiednie sankcje. UKE posiada narzędzia, aby sprawdzać
wywiązywanie się operatorów telekomunikacyjnych z nałożonych na nich
obowiązków” – czytamy w piśmie przekazanym przez Piotra Dziubaka,
rzecznika prasowego. Na poparcie tej tezy podaje przykład 250 tys. zł
kary nałożonej w ubiegłym roku na Exatel za „niewłaściwą realizację
przepisów w zakresie obronności i bezpieczeństwa państwa”. Rzecznik UKE
zastrzegł natomiast, że nie chce komentować „zmian właścicielskich w
spółce”.
Rząd umywa ręce
Jak wynika z powyższego,
obecnym władzom jest wszystko jedno, kto będzie właścicielem spółki
obsługującej kluczowe instytucje państwowe. Były dyrektor ds. strategii w
Exatelu zaznacza, że niestety nie dziwi go takie podejście do problemu
bezpieczeństwa państwa. Dlaczego?
– Już gdy sprzedawano STOEN
Niemcom, mimo protestów pracowniczych urzędnicy resortu Skarbu Państwa
sfinalizowali transakcję. Prawdopodobnie nie mieli wówczas i nie mają
także dziś poczucia odpowiedzialności za bezpieczeństwo narodowe –
konstatuje Szafrański. Jeszcze większa skala zaniedbań bezpieczeństwa
kraju wystąpiła przy sprzedaży akcji Telekomunikacji Polskiej (4.07.2002
r.), która dysponowała większą niż Exatel siecią strategiczną dla
kraju.
Mariusz Bober
——————————————-
Nie ma drugiej takiej firmy
Antoni Macierewicz, poseł PiS, były wiceminister obrony
narodowej i były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego:
Exatel to firma o znaczeniu strategicznym dla polskiego bezpieczeństwa
teleinformatycznego. Jej sprzedaż – jeśli do niej dojdzie – stanowi zagrożenie
dla tej sfery. Nie ma drugiej tak ważnej firmy, pozwalającej na realizowanie
celów związanych z bezpieczeństwem państwa, która zastąpiłaby Exatel.
Oddanie firmy w ręce prywatne oznacza, że albo instytucje zajmujące się
bezpieczeństwem państwa będą musiały spróbować zbudować sobie niezależne
systemy łączności, co będzie bardzo trudne i kosztowne, albo nie będziemy
realizować również wielu zobowiązań międzynarodowych w dziedzinie
bezpieczeństwa, które państwo polskie podjęło. Dlatego Exatel dotąd
znajdował się w rękach państwa, choć trzeba podkreślić, że firma ta
przynosi również zyski. Jej sprzedaż oznacza więc, że to podatnicy będą
musieli uzupełnić wpływy do budżetu państwa, jakie zapewniał dotąd
Exatel. Nikt nie ma w Polsce sieci o takich możliwościach przesyłowych jak ta
firma. Również dlatego zawsze było wielu chętnych na jej przejęcie. To łakomy
kąsek dla firm teleinformatycznych, także z zagranicy. O przejęcie Exatela
starały się też firmy rosyjskie, także za pośrednictwem innych przedsiębiorstw.
PGE należy w większości do Skarbu Państwa i ten nie może wykpić się od
odpowiedzialności w tej sprawie. Stanowisko Urzędu Komunikacji Elektronicznej,
że bezpieczeństwo państwa można zapewnić dzięki "sieciom
resortowym", to argument z księżyca. Moim zdaniem, nie istnieją sposoby
na zapewnienie bezpieczeństwa najważniejszym instytucjom w państwie, gdyby
Exatel przejęły np. rosyjskie firmy.
not. BM
