Poprawki do ustawy o FSB, czekiści są za

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa ma od wczoraj superuprawnienia.
Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej przyjęła w trzecim, ostatnim czytaniu
rządową ustawę rozszerzającą zakres działalności FSB.

Zgodnie z ustawą naczelnik urzędu FSB lub jego zastępca będą dysponować prawem
do udzielenia osobie fizycznej oficjalnego ostrzeżenia o "niedopuszczalności"
jej działań, które mogą prowadzić do popełnienia przestępstwa. Pierwotnie w
dokumencie była zapisana administracyjna odpowiedzialność za niedostosowanie się
do rozporządzeń funkcjonariuszy FSB oraz za przeszkadzanie im w wykonywaniu
obowiązków służbowych. Duma tę poprawkę odrzuciła. Według zapewnień FSB, zmiany
w ustawodawstwie pozwolą specsłużbom na efektywniejsze działania podczas
przeprowadzenia operacji antyterrorystycznych.
Obrońcy praw człowieka uważają, że proponowane zmiany faktycznie legalizują
wszelkie formy samowoli ze strony FSB i mogą być wykorzystywane do zatrzymywania
opozycyjnych polityków i dziennikarzy. Nowa ustawa pozwala FSB na
przetrzymywanie w areszcie każdego bez wyroku sądu. Obrońcy praw człowieka
opublikowali apel do marszałka Rady Federacji Siergieja Mironowa z prośbą o
odrzucenie tej ustawy.
Członkowie partii Jabłoko zorganizowali wczoraj pikietę przed budynkiem Dumy
Państwowej. Zatrzymano trzech aktywistów z młodzieżówki tej partii, która
próbowała przeprowadzić akcję przeciwko wprowadzeniu w życie ustawy
rozszerzającej uprawnienia FSB. Kiriłł Gonczarow, lider młodzieżówki, Andriej
Łazarow i Władysław Pankow przyszli pod budynek parlamentu ubrani w stroje
więzienne, z drabiną, plakatem i ulotkami. Zaplanowali, że Gonczarow wdrapie się
na drabinę i rozwinie plakat z podobiznami Ławrientija Berii, Feliksa
Dzierżyńskiego i Władimira Putina oraz z napisem: "Poprawki do ustawy o FSB –
czekiści są za". Chcieli rozdawać ulotki, ale milicjanci od razu odebrali im
drabinę, a ich samych odwieźli do Urzędu Spraw Wewnętrznych "Twierskoje", gdzie
zostaną sporządzone protokoły dotyczące nielegalnego przeprowadzenia pikiety.

 

Ewa Rzeczycka-Surma, Moskwa

drukuj