Prześladowania w Orisie trwają
Chcieli zabić całą chrześcijańską rodzinę, ale planu nie
zrealizowali, bo w domu był tylko 19-letni syn. Na nim skupiła się
agresja młodych hinduistów, którzy okrutnymi torturami próbowali zmusić
go do wyparcia się Chrystusa i przejścia na hinduizm. Do zdarzenia
doszło kilka dni temu w indyjskim stanie Orisa, którego mieszkańcy
doskonale przecież pamiętają falę krwawych prześladowań chrześcijan
sprzed dwóch lat.
W powiecie Nuapada sześciu hinduistów
zaatakowało 19-letniego chrześcijanina Bhakta Bivara. Przestępcy ciężko
ranili mężczyznę i splądrowali jego dom. Jak informuje agencja AsiaNews,
planu zabicia całej jego rodziny nie udało im się jednak zrealizować,
ponieważ rodziców Bhakta, Neheru i Budhabari Bivarów, nie było w domu. W
czasie napadu oprawcy spalili cztery egzemplarze Biblii. Następnie
uprowadzili mężczyznę i w drodze do świątyni hinduskiej okrutnie go
bili. Na środku wsi zmuszali go do przejścia na hinduizm.
Lokalna
policja zatrzymała pięciu z sześciu napastników, ale zaraz potem wyszli
oni z aresztu. Wszyscy mieli około 20 lat. Sajan K. George, prezes
Światowej Rady Indyjskich Chrześcijan, powiedział AsiaNews, że ten
rodzaj przemocy wobec chrześcijan nie jest przypadkowy. – Istnieją
ukryte interesy, a chrześcijanie są dla nich zagrożeniem. Z tego powodu
są prześladowani. Po pogromach, jakie nastąpiły w 2008 roku, musimy się
nauczyć normalnie żyć, jednak przemoc jest u nas ciągle obecna –
podkreśla.
Dowodzi tego także inne wydarzenie, do którego doszło w
ostatnim czasie. W okręgu Deogarh hinduiści zaatakowali małżeństwo,
które przyjęło wiarę w Chrystusa. Atak nastąpił w trakcie uroczystości
dziękczynnych za uzdrowienie chorego dziecka.
Wzmożone w ostatnim
czasie kolejne prześladowania chrześcijan w Indiach potępił ks. bp Sarat
Chandra Nayak z Berhampur. Wezwał władze do powstrzymania przemocy,
podkreślając, że terroryzowanie ludzi ze względu na ich wiarę jest
niedopuszczalne.
MP
