Wolni od lęku i zastraszenia

Ks. Jerzy Popiełuszko


Aby zło dobrem zwyciężać i zachować godność człowieka, nie wolno walczyć
przemocą. Ojciec Święty w czasie stanu wojennego w modlitwie do Pani Jasnogórskiej
powiedział, że "naród nie może rozwijać się prawidłowo, gdy jest
pozbawiony praw, które warunkują jego pełną podmiotowość, i państwo nie
może być mocne siłą żadnej przemocy". Komu nie udało się zwyciężyć
sercem i rozumem, usiłuje zwyciężyć przemocą. Każdy przejaw przemocy
dowodzi moralnej niższości. Najwspanialsze i najtrwalsze walki, jakie zna
ludzkość, jakie zna historia, to walki ludzkiej myśli; najnędzniejsze,
najokrutniejsze i najkrótsze to walki przemocą. Idea, która potrzebuje broni,
by się utrzymać, sama obumiera. Idea, która utrzymuje się tylko przy użyciu
przemocy, jest wypaczona. Idea, która jest zdolna do życia, podbija sobą, za
nią spontanicznie idą miliony. "Solidarność" dlatego tak szybko
zadziwiła świat, że nie walczyła przemocą, ale na kolanach, z różańcem w
ręku, przy polowych ołtarzach upominała się o godność ludzkiej pracy, o
godność i szacunek dla człowieka. O te wartości wołała bardziej niż o
chleb powszedni. W ostatnim roku swego życia kardynał Wyszyński powiedział,
że "świat pracowniczy na przestrzeni ostatnich dziesiątek lat doznał
wielu zawodów, ograniczeń. Ludzie pracy i całe społeczeństwo przeżywało w
Polsce udrękę podstawowych praw osoby ludzkiej, ograniczenie wolności myślenia,
światopoglądu, wyznawania Boga, wychowania młodego pokolenia. Wszystko to było
tłumione. Na odcinku pracy zależnej stworzono specjalny model ludzi zmuszanych
do milczenia i do wydajnej pracy. Gdy ten ucisk wszystkich dostatecznie umęczył,
powstał zryw ku wolności, powstała 'Solidarność’, która udowodniła, że
do przebudowy społeczno-gospodarczej wcale nie trzeba zrywać z Bogiem".
Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od
żądzy odwetu i przemocy.

Fragmenty rozważań różańcowych, Bydgoszcz, kościół Świętych Polskich
Braci Męczenników, 19 października 1984 roku.

drukuj