Ostre spięcia wykluczone

Z posłem Adamem Lipińskim, wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości i
członkiem sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego, rozmawia Artur Kowalski

W sobotę mieliśmy usłyszeć wystąpienie programowe Jarosława Kaczyńskiego, ale
ze względu na sytuację powodziową w kraju konwencja imprezy w Warszawie się
zmieniła. Czy w związku z tym planowany jest jakiś specjalny wiec, na którym ten
program zostanie zaprezentowany?

– Oczywiście będziemy prowadzili intensywną kampanię wyborczą, natomiast
okoliczności sprawiły, że musimy to przesunąć o kilka czy kilkanaście dni. To
bardzo ogranicza czas kampanii, ponieważ w zasadzie będzie ona trwała tylko trzy
tygodnie. Oczywiście będą kolejne spotkania i to, co miało odbyć się w sobotę,
zostanie przeprowadzone w ciągu kolejnych kilku dni.

Jarosław Kaczyński z kampanią wyruszy teraz "w Polskę"?
– Będzie kilkanaście wieców w kraju, w tym powtórka w innym miejscu tego, który
miał się odbyć w sobotę w Warszawie. Mając na uwadze tragedię związaną z
powodzią, wszystkie szczegóły ustalaliśmy w ciągu ostatnich dni.

Jak będzie wyglądał dalszy etap kampanii?
– Pracowaliśmy już przy wielu kampaniach wyborczych, więc będziemy podejmować
działania rutynowe, ale mam nadzieję, że zaskoczymy również pomysłami
nierutynowymi. Nie chcę mówić o szczegółach, bo to jest najbardziej strzeżona
tajemnica sztabu. Na pewno będzie to kampania bardzo łagodna poprzez wykluczenie
ostrych spięć politycznych. Mieliśmy wielką tragedię w Smoleńsku, mamy teraz
wielką tragedię związaną z powodzią. Mam nadzieję, że nikt nie będzie chciał
zaostrzać tonu kampanii, że nikt nie będzie chciał używać inwektyw.
Doświadczyliśmy ostatnio kilku bardzo przykrych sytuacji z tym związanych, nie
chcę wymieniać tu nazwisk osób, które używały tego typu zwrotów wobec
konkurentów politycznych, ale mam nadzieję, że nawet te osoby zamilkną.

Do wyborów raptem cztery tygodnie, tymczasem nie toczy się między kandydatami
żadna debata programowa…

– Jest to rzeczywiście inna kampania – w specyficznym czasie i dramatycznych
doświadczeniach. Z pewnością to, co się wydarzyło w ciągu ostatnich kilku
tygodni, wpłynie w sposób zasadniczy na zmianę jej charakteru. To widać dzisiaj
i sądzę, że będzie tak do końca, do wyboru prezydenta. Będzie to kampania w
cieniu tragedii, których Polacy doświadczyli i doświadczają, bez tych polityków
agresji i konfrontacji, bez takiego języka, który do tej pory dominował, bez
billboardów-klepsydr przeciw konkurentom.

Czy w konwencji kampanii Jarosława Kaczyńskiego mieści się debata, czy też
debaty z kontrkandydatami?

– Zapewne odbędą się jakieś debaty, ale nie możemy dzisiaj rozstrzygać, gdzie i
z kim. Jest pewien problem, ponieważ kandydatów jest sporo, każdy z nich ma
prawo do debaty, ale nie z każdym, sądzę, jest sens ją prowadzić. Będą z
pewnością rozmowy na ten temat między poszczególnymi sztabami.

To znaczy, że debaty między najsilniejszymi kandydatami mamy oczekiwać
ewentualnie dopiero przed drugą turą wyborów?

– Nie wiem, prawdę mówiąc. Na razie trwają rozpoznania między sztabami. Jeśli
dojdzie do porozumienia, to zostanie to ogłoszone z odpowiednim wyprzedzeniem.

Czym Jarosław Kaczyński będzie przekonywał do siebie wyborców?
– Przede wszystkim sukcesami naszego rządu, ponieważ nie były one eksponowane w
poprzednich kampaniach. Były postponowane. Cały atak na Prawo i Sprawiedliwość,
rząd Jarosława Kaczyńskiego czy rządy PiS sprawił, że prawda o naszych rządach
do wielu ludzi nie dotarła. A nawet jeśli dotarła, to w bardzo zniekształconej
formie. Z pewnością dorobek naszych rządów, a także siła polityczna Jarosława
Kaczyńskiego będą dwoma wielkimi atutami naszej kampanii wyborczej.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj