Cała Unia zapłaci za euro
Zwalczanie kryzysu poprzez ratowanie euro jest podstawowym celem
Niemiec i Unii Europejskiej – oświadczyła w Bundestagu Angela Merkel.
Kanclerz, która przedstawiła stanowisko rządu na temat pakietu
ratunkowego dla strefy euro, podkreśliła, że porażka wspólnej waluty
oznaczałaby także klęskę całej Europy. Niemcy domagają się ostrzejszej
globalnej kontroli rynków finansowych, a w razie braku porozumienia z
innymi krajami zapowiadają podjęcie samodzielnej drogi bez
międzynarodowych akceptacji.
Merkel ponownie zaapelowała do
posłów o wsparcie miliardowego programu pomocy dla strefy euro. –
Europejska strefa wspólnej waluty wiąże nasze wspólne losy. Jeżeli
upadnie euro, to upadnie także Europa – stwierdziła w Bundestagu
kanclerz, dodając, że obecny stan jest największym testem dla Europy od
kilkudziesięciu lat. W jej opinii, Unia znalazła się w najtrudniejszej
sytuacji od podpisania traktatów rzymskich w 1957 roku. Ostrzegła, że
euro jest w poważnym niebezpieczeństwie i jeśli nie uda się temu
zagrożeniu zapobiec, to konsekwencje będą nieprzewidywalne. Merkel
wezwała do szerokiego poparcia projektu ustawy w sprawie udziału Niemiec
w europejskim mechanizmie pomocy dla państw strefy euro, które popadną w
kłopoty finansowe.
Berlin zapowiada, że broniąc odpowiedniej
regulacji rynków finansowych, w razie konieczności nie cofnie się przed
wprowadzeniem własnej drogi – to znaczy rozpocznie działania nawet bez
międzynarodowej akceptacji. – Oczywiście tylko wtedy, gdy będzie to
konieczne i jeżeli samodzielne działanie Niemiec nie będzie powodowało
szkód – zapewniła kanclerz. Jako przykład takiego działania podała
decyzję rządu o zakazie tzw. szybkich spekulacyjnych transakcji (ten
zakaz będzie obowiązywał do 31 marca 2011 roku). Federalna Agencja
Nadzoru nad Usługami Finansowymi wprowadziła zakaz transakcji tzw.
nagiej krótkiej sprzedaży obligacji państw należących do strefy euro.
Zakaz obejmuje transakcje sprzedaży akcji 10 instytucji finansowych oraz
obligacji skarbowych państw strefy euro. Wśród instytucji objętych
zakazem są: Deutsche Bank, Commerzbank, Postbank, Deutsche Boerse,
towarzystwa Allianz, Hannover Rueck, Muenchener Rueckversicherung, MLP
AG.
Pozostałe państwa Unii, ale także inwestorzy są wzburzeni
zapowiedziami Merkel. Cytowana przez telewizję ARD francuska minister
gospodarki Christiane Lagarde stwierdziła, że jej kraj nie zamierza iść
niemiecką drogą, natomiast francuski dziennik „Le Figaro” napisał w
swoim komentarzu, że kanclerz Niemiec próbuje nakłonić inne państwa UE
do przyjęcia niemieckiego modelu uzdrowienia finansów, nie biorąc pod
uwagę bardzo różnej sytuacji w każdym z krajów ani rosnących
dysproporcji pomiędzy nimi. Deklaracje Niemiec skrytykował także unijny
komisarz do spraw przepływu finansów Michel Barnier, który stwierdził,
że rozumie obawy o ewentualne negatywne zjawiska związane z ryzykownymi
transakcjami, ale lepiej by było dla wszystkich, aby w tych sprawach
działano jednak wspólnie.
Społeczeństwo niemieckie jest jednak
zawiedzione postawą rządu i wytyka, że w związku z zapowiedzianymi
miliardowymi wydatkami na pakiety pomocowe mówi się o dużych
oszczędnościach, choć sam rząd Merkel nie zamierza oszczędzać. „Bild
Zeitung” zauważył, że poszczególne ministerstwa żądają na lata 2011-2014
zwiększenia swoich wydatków w sumie o 9 miliardów euro ponad planowane w
budżecie.
Waldemar Maszewski, Hamburg
