Wojskowi uciekają

We wrześniu br. gen. broni Mieczysław Stachowiak, pierwszy zastępca
szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, pożegna się z wojskiem. Oficjalnie
generał rezygnuje ze służby z powodu pogarszającego się stanu zdrowia. Czy to
przypadek, że dzień wcześniej podobną decyzję podjął gen. dyw. Krzysztof
Załęski, czasowo dowodzący Siłami Powietrznymi?

Z końcem września gen. broni Mieczysław Stachowiak odejdzie z armii.
Oficjalnym powodem tej decyzji jest pogarszający się stan zdrowia. O decyzji
generała poinformował w komunikacie płk Sylwester Michalski, rzecznik Sztabu
Generalnego WP. Stachowiak odejdzie z wojska po 40 latach służby wojskowej.
Wniosek w tej sprawie złożył drogą służbową, zgodnie z zapisami ustawy
pragmatycznej i obowiązującymi procedurami. „Jedynym powodem decyzji generała
jest jego pogarszający się stan zdrowia” – zaznaczył Michalski w komunikacie.
Będzie to kolejna strata doświadczonego wojskowego. Stachowiak po śmierci gen.
Franciszka Gągora (zginął 10 kwietnia w katastrofie prezydenckiego samolotu) do
czasu objęcia tego stanowiska przez gen. Mieczysława Cieniucha pełnił obowiązki
szefa SGWP. Obecnie jest jego pierwszym zastępcą. Stachowiak ma 58 lat. Jest
absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych, Akademii Sztabu
Generalnego WP w Rembertowie oraz Akademii Bundeswehry w Hamburgu. Dowodził
m.in. 12. Szczecińską Dywizją Zmechanizowaną i 2. Korpusem Zmechanizowanym w
Krakowie. Był asystentem szefa SGWP, a od maja 2007 r. został wyznaczony na
stanowisko pierwszego zastępcy. Dzień wcześniej podobną decyzję podjął gen. dyw.
Krzysztof Załęski, który po śmierci gen. Andrzeja Błasika czasowo dowodzi Siłami
Powietrznymi.
Nieoficjalnie jako powód odejścia ze służby wymieniane są
zastrzeżenia, jakie generał miał co do sytuacji, w jakiej znalazło się
lotnictwo. To nie koniec zmian personalnych w wojsku. Pełniący obowiązki
prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział, że w „najbliższym czasie” powoła
dowódcę Sił Powietrznych oraz Wojsk Lądowych, a także dowódcę operacyjnego Sił
Zbrojnych. To nieco zaskakująca zapowiedź wobec wcześniejszych deklaracji, że
dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych zostaną powołani po wyborach
prezydenckich. Komorowski wspominał wcześniej tylko o mianowaniu dowódcy
operacyjnego, odpowiedzialnego za misje zagraniczne. Zmiana stanowiska marszałka
ma być spowodowana – w przypadku sił powietrznych – ich „rozchwianiem”, a
lądowych – ich zaangażowaniem w walkę z powodzią.
Według portalu Altair,
poświęconego lotnictwu i obronności w Polsce, już dziś poznamy nowych dowódców
rodzajów Sił Zbrojnych. Dowódcą operacyjnym Sił Zbrojnych ma zostać gen. dyw.
Edward Gruszka, dotychczasowy zastępca dowódcy Wojsk Lądowych. Generał broni
pil. Lech Majewski obejmie dowodzenie w Siłach Powietrznych. Dotychczas był on
asystentem szefa Sztabu Generalnego WP ds. Sił Powietrznych. Dowódcą Wojsk
Lądowych zostanie obecny dowódca 2. Korpusu Zmechanizowanego w Krakowie gen.
dyw. Zbigniew Głowienka.

Marcin Austyn, PAP

drukuj