Wrocławianie w hołdzie rotmistrzowi

Blisko tysiąc osób wzięło udział w zorganizowanym po raz pierwszy we
Wrocławiu Marszu Pileckiego. Po drodze wznoszono hasła: „Cześć i chwała
bohaterom”, ” Nasza polskość – naszą dumą”, „Chwała poległym za Ojczyznę”,
„Nasza pamięć – naszą siłą”, „Naród bez przeszłości nie ma przyszłości”.
Przyciągnęły one do pochodu wielu przechodniów.

Marsz odbył się dla uczczenia 109. rocznicy urodzin wielkiego polskiego
bohatera narodowego, rotmistrza Witolda Pileckiego. Po Eucharystii sprawowanej w
kościele Najświętszej Maryi Panny na Piasku pod przewodnictwem kapelana
dolnośląskiej ” Solidarności”, ks. prałata Stanisława Pawlaczka, długi pochód
przeszedł ulicami Wrocławia pod pomnik Bolesława Chrobrego. Znajduje się on w
centrum miasta, w pobliżu miejsca, które chciano nazwać bulwarem Rotmistrza
Pileckiego. Jak informowaliśmy, ta inicjatywa zakończyła się tylko połowicznym
sukcesem. Radni miejscy postanowili bowiem wznieść tam w zamian pomnik
rotmistrza, a jego imieniem nazwać znajdujące się na obrzeżach miasta
skrzyżowanie prowadzące do portu lotniczego.
– Nasz Naród złożył wiele ofiar
na przestrzeni wieków. Musimy pamiętać także o tych, którzy ponieśli śmierć w
takich okolicznościach jak chociażby przed miesiącem w katastrofie samolotowej
pod Smoleńskiem. Tam zginęli ludzie pełniący służbę państwową, służbę dla
Ojczyzny – podkreślali uczestnicy Marszu Pileckiego. – Idę w tym marszu,
ponieważ trzeba dawać świadectwo i stale pogłębiać pamięć o tak wspaniałych
osobach, bohaterach narodowych, do jakich należy niewątpliwie rotmistrz Witold
Pilecki, który walczył zarówno z hitlerowskimi Niemcami (był przez nich więziony
w obozach koncentracyjnych), jak i z sowieckim zniewoleniem. Zginął z rąk
sowieckich najemców, oprawców. Tak mordowano Polaków, tak mordowano Polskę –
powiedział „Naszemu Dziennikowi” Janusz Dobrosz, były wicemarszałek Sejmu.
Zaznaczył, że trzeba to szczególnie dzisiaj przypominać nowym pokoleniom, bo
jeśli się nie pamięta o przeszłości, to może nastąpić powtórka z
historii.
Inny uczestnik wrocławskiego Marszu Pileckiego, adwokat Stanisław
Zapotoczny, zauważa, że ta inicjatywa w pewien sposób łączy dwa ważne momenty w
historii Polski, odległe od siebie o 900 lat. Przywołał w tym kontekście
dokonania króla Bolesława Chrobrego, któremu udało się ostatecznie zjednoczyć
ziemie polskie w kształcie, w jakim w tej chwili one mniej więcej się znajdują,
i rotmistrza Witolda Pileckiego, który poświęcił życie, aby obronić suwerenność
i niepodległość naszego kraju przed zaborcami z zachodu i ze wschodu. – Pilecki,
choć zginął w tym boju – nawet nie wiemy, gdzie został pochowany – to jednak
odniósł zwycięstwo, bo pamięć o nim będzie trwała i będziemy się nią szczycić –
powiedział Zapotoczny. Dodał, że ci wszyscy, którzy przeciwko niemu występowali,
a teraz występują przeciwko jego pamięci, także będą zapamiętani przez historię,
ale niechlubnie.

Marek Zygmunt, Wrocław

drukuj