Cenniejsza nad zdrowie i życie

Ks. Jerzy Popiełuszko


Ojczyzna – to ziemia potem rolnika i
robotnika zroszona, za którą na frontach i barykadach ginęli ci, którzy
dla matki Ojczyzny nie żałowali życia. Jutro właśnie wspominać będziemy
bohaterów, którzy na ulicach Warszawy walczyli o honor Stolicy i
wolność Ojczyzny. Wspominamy ze czcią tych wszystkich poległych i
żywych, którzy bronili granic matki Ojczyzny, bo choćby najmniejszy
skrawek ziemi ojczystej należy do całości żywego organizmu Ojczyzny i
wyrzec się go nie możemy. Chociaż powiedziano niedawno, że „ani jeden
centymetr kwadratowy polskiej ziemi nie jest i nie będzie przedmiotem
dyskusji”, my jednak – wierne dzieci matki Ojczyzny, nie możemy
zapomnieć naszych miast i wiosek na wschodnich rubieżach odciętych od
łona matki Ojczyzny.

(…) Pojęcia Ojczyzna nie można
wtłaczać przemocą w żadne ramy ustrojowe, które są dziś takie, a jutro
będą inne. Ojczyzna nie może być ani szlachecka, ani ludowa, ani
socjalistyczna. To są tylko formy ustrojów społeczno-politycznych, które
się zmieniają, a Ojczyzna się nie zmienia, tak jak nie zmienia się
matka, czy ją w takie czy inne ubierzemy szaty.
Na urządzenie domu
ojczystego nie może mieć monopolu jedna tylko partia, ale wszyscy,
którym dobro Ojczyzny leży na sercu według własnego rozumienia i
najlepszych chęci. (…)
Cenne są zdrowie i życie ludzkie, ale ponad
zdrowie i życie cenniejsza jest Ojczyzna, za którą w każdej chwili
jesteśmy gotowi oddać zdrowie i życie, byle tylko jej wolność i
niepodległość ocalić.
Dla tych racji wielu naszych braci i sióstr
pędzonych było na Sybir, ginęło w obozach koncentracyjnych, w Katyniu,
wielu – jak mówił Ojciec Święty w archikatedrze warszawskiej – czuło
„cierpki smak zawodu, upokorzenia, cierpienia, krzywdy, podeptanej
godności człowieka”, a my dodamy – wielu szykanowano tylko dlatego, że
odważyli się inaczej myśleć i bronić w „Solidarności” praw i godności
wspólnej matki-Ojczyzny.

Fragmenty homilii wygłoszonej podczas
Mszy Świętej za Ojczyznę 31 lipca 1983 roku.

drukuj