Kardynał rzuca wyzwanie reżimowi
Ze zdecydowaną krytyką rządów reżimu na Kubie wystąpił ks. kard.
Jamie Ortega. Arcybiskup Hawany wezwał komunistyczne władze do jak najszybszego
przeprowadzenia koniecznych reform, które umożliwiłyby narodowi wyjście z
głębokiego kryzysu.
Od czasu komunistycznej rewolucji kubańskiej w 1959 roku stosunki między
państwem a Kościołem w tym kraju są bardzo napięte, a wolność religijna jest
wciąż pojęciem abstrakcyjnym. Choć katolicy stanowią blisko 85 proc.
mieszkańców, to dotykają ich ogromne ograniczenia w wyznawaniu wiary. Sytuacja
uległa niewielkiej zmianie po wizycie apostolskiej na Kubie Jana Pawła II w
styczniu 1998 roku. Wciąż jednak Kościół katolicki jest tam kontrolowany przez
komunistyczny reżim.
Jak poinformowała agencja CNN, ks. kard. Jamie Ortega,
dotychczas znany z ostrożności w krytyce komunistycznej dyktatury braci Castro,
zdecydował się na niezwykle odważny krok, występując na łamach katolickiego
pisma „Palabra Nueva” (Nowe Słowo) z tak ostrą krytyką reżimu. Wzywając do
przeprowadzenia niezbędnych reform społecznych i gospodarczych, arcybiskup
Hawany podkreślił, że panuje wręcz narodowa zgoda co do konieczności zmian, a
zwlekanie z nimi wzbudza „niecierpliwość i niepokój” narodu cierpiącego z powodu
wielu niedogodności.
Ksiądz kardynał Jamie Ortega zwrócił uwagę, że Kuba
znalazła się w najgłębszym od lat kryzysie. Boleśnie odczuwa ona nie tylko
skutki trzech huraganów, które spustoszyły wyspę w 2008 r., lecz także
konsekwencje globalnego kryzysu finansowego. – Myślę, że dialog między Kubą i
Stanami Zjednoczonymi jest pierwszym krokiem niezbędnym do przełamania
krytycznego okresu, w jakim się znajdujemy – powiedział
ks. kard. Ortega. W
tym kontekście arcybiskup Hawany skrytykował również prezydenta Baracka Obamę,
zwracając uwagę, iż w swojej kampanii wyborczej obiecywał on podjęcie dialogu z
Kubą. – Po dojściu do władzy nowy prezydent powtórzył wzór starych rządów –
ubolewał kardynał.
Na tak stanowcze upomnienie wobec kubańskich władz ks.
kard. Jamie Ortega zdecydował się po tym, kiedy poprosił o przerwanie głodówki
Guillerma Farinasa, kubańskiego dysydenta domagającego się uwolnienia więźniów
politycznych. Ten jednak odmówił. Komentatorzy zwracają uwagę, że tak
zdecydowanej krytyki pod adresem kubańskich władz z ust arcybiskupa Hawany nie
słyszano od dawna.
Sebastian Karczewski
