Rola Polski w Europie narodów

Polacy, którzy już tyle razy w przeszłości zdawali egzamin w chwili
ciężkich prób, znów zadziwiają świat. Z ofiary katyńskiej złożonej Anno Domini
2010 r. przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jego Małżonkę i elitę naszego
państwa rodzi się wielkie dobro, które może odrodzić nie tylko nas samych, ale i
inne narody Europy. Może odmienić bieg historii, której nie kończy nawet
najbardziej tragiczne wydarzenie. Czy sprostamy temu zadaniu, które z taką
wyrazistością stanęło na nowo przed naszym Narodem? Musimy. Tym bardziej że
wskazuje nam je sam Ojciec Święty Benedykt XVI. Jego życzenie, by Naród Polski
trwał w jedności, zgodzie, budując prawdziwą cywilizację, przekazał podczas
uroczystości pogrzebowych Pary Prezydenckiej oraz wszystkich ofiar katastrofy w
Lesie Katyńskim legat papieski ks. kard. Angelo Sodano.

W królewskim Krakowie, w historyc znej bazylice Mariackiej, gdzie każdy
kamień przypomina o wspaniałym dziedzictwie Polski, życzenie Ojca Świętego
nabiera wyjątkowej mocy. Benedykt XVI poprosił, by nasz Naród „trwał w jedności
na drodze zgody i czynnej współpracy z innymi narodami, aby zapewnić światu erę
prawdziwej cywilizacji”. Na przestrzeni dziejów wnieśliśmy nieprzemijający wkład
w umacnianie chrześcijańskiego dziedzictwa Europy, broniąc jej fundamentów
ideowych i rdzenia kulturowego. „Era prawdziwej cywilizacji”, której budowę
powierza nam na nowo Ojciec Święty, nie ma nic wspólnego ze zbrodniczymi
ideologiami, które zasnuły historię naszego kontynentu w XX wieku. Symbolem
jednego z tych totalitaryzmów – komunistycznego – jest Katyń i jego ofiary,
przywołane z szacunkiem przez ks. kard. Sodano. Ale „era prawdziwej cywilizacji”
unieważnia też współczesne projekty budowania jedności europejskiej z
pominięciem kamieni węgielnych w postaci Ewangelii Chrystusa i chrześcijańskiej
moralności, glajszachtując dumne narody i usuwając Boga z przestrzeni
publicznej. Ksiądz kardynał Sodano przypomniał, że kolejni Papieże powtarzali
przy różnych okazjach, że „narody nie giną”: „Wielki syn tej polskiej ziemi,
Papież Jan Paweł II, podczas wizyty w ONZ mówił o prawach osoby, ale też o
'Prawach Narodów'”. Nasz Naród na przestrzeni wieków boleśnie doświadczał
gwałcenia tych praw, również przez inne narody Europy. Zawsze jednak „potrafił
właściwie reagować na czas próby i odnajdywać drogę do lepszego współistnienia i
do wielkiej narodowej jedności” – uwypuklił ksiądz kardynał.
– W tym
fragmencie wypowiedzi przedstawiciela Ojca Świętego ks. kard. Sodano poruszony
został jeden z ważniejszych elementów życia Europy, jak i całego świata. Warto
nawiązać do Pawła Włodkowica, który na Soborze w Konstancji upomniał się jako
przedstawiciel Polski o prawa narodów do samostanowienia, kiedy Krzyżacy chcieli
w imię swojej polityki nawracać narody, niszcząc je – przypomina ks. prof.
Andrzej Maryniarczyk, kierownik Katedry Metafizyki w Instytucie Metafizyki
KUL.
Życzenie Ojca Świętego wskazuje na rolę Polski w budowaniu prawdziwej
jedności współczesnej Europy. Jak podkreśla ks. prof. Jerzy Bajda z Instytutu
Studiów nad Rodziną UKSW, ten jedyny, niepowtarzalny wkład, jaki Polska może
wnieść w życie innych narodów, w życie Europy i świata, ma polegać na stworzeniu
ładu wewnętrznego opierającego się na Prawie Bożym i na takiej miłości, która
przezwycięża różnice i buduje jedność między ludźmi. – Siła Narodu leży w jego
moralnej więzi, zwartości i miłości społecznej. Korzeniem tej siły jest
Chrystus. Myślę, że zarówno Jan Paweł II, jak i Papież Benedykt XVI akcentują
potrzebę oparcia się na Ewangelii. Polska dała już kiedyś dowody, że potrafi z
tragicznych sytuacji wyjść zwycięsko, nie krzywdząc innych i umiejąc przebaczać
doznane krzywdy. Polska także potrafiła bezinteresownie stawać w obronie innych
narodów nie atakując ich, ale pracując dla stworzenia solidarności
międzynarodowej – przypomina ks. prof. Bajda. Wielu z nas, obserwując narodowe
katharsis ostatniego tygodnia, zwraca uwagę na podobieństwa między widocznym
dziś przebudzeniem Polaków a niepodległościowym zrywem w Sierpniu ’80, gdy
rodziła się „Solidarność”. Wtedy była to odpowiedź na ideologię komunistyczną
usiłującą wszczepić w świadomość Narodu postawę wrogości, zwalczania się
przeciwnych obozów. Zwyciężyła jednak idea solidarności. Oby Polska potrafiła w
pełni wykorzystać te walory, jakie są do jej dyspozycji, by na podstawie swojego
duchowego doświadczenia, właśnie te wartości pokazała światu, który dziś jest
tak bardzo odległy od źródeł i postaw ewangelicznych.

Małgorzata Rutkowska

drukuj