Nasz program to wspólne poszukiwanie prawdy o człowieku
Edukacja w świecie, Europie i Polsce przeżywa kryzys. Ujawnia się on
przede wszystkim w kulturze i filozofii myślenia poprzez odejście od myślenia
racjonalnego. Dotyczy to także uczelni akademickich. Młodzież przychodzi na
studia nie po to, by zdobyć wiedzę i mądrość, ale by zyskać zawodową
sprawność.
Podobnie wyglądają również programy współczesnej edukacji. Sprawności jednak
stanowią jedynie pewien element rozwoju człowieka i jego możliwości. Zatem
wyjście naprzeciw oczekiwaniom i aspiracjom młodzieży to za mało. Marzenia i
ambicje trzeba dostrzec, a nawet je wydobyć. Pomoc uczelni w rozwoju młodego
człowieka ma polegać na przewartościowaniu postaw, zmianie kierunku myślenia czy
dążeń. Zwłaszcza uczelnia katolicka powinna zapewnić młodemu człowiekowi
formację całej osoby. Musi ona prowadzić do wiedzy i życiowej mądrości. Nauczyć
liczenia się z Bogiem w każdej sytuacji, ukazać Boga jako punkt odniesienia, w
którym skupiają się wszystkie dziedziny wiedzy; ukazać Boga jako ostateczny sens
każdego ludzkiego działania i jako prawdziwą Mądrość. Nauczyć za Janem Pawłem
II, że „człowiek jest wezwany do przerastania siebie w sobie samym”. Zadaniem
uczelni katolickiej jest więc pomóc pójść za Jezusem Chrystusem, bo to się
prawdziwie „opłaca”.
Jaka uczelnia i jaka młodzież
WSKSiM jest uczelnią młodą,
rozpoczęła działalność 9 lat temu. Początki nigdy nie są łatwe, zwłaszcza wtedy
gdy brakuje szerokiej akceptacji ze strony wielu środowisk w Polsce, nawet
katolickich. Wiąże się to ze współczesną modą na liberalizm i postmodernizm
lansowaną przez media. Jesteśmy świadomi, że uczestniczymy w sporze o miejsce
Boga w kulturze i życiu publicznym. W sporze o prawdę na temat człowieka, który
we współczesnej filozofii zajmuje miejsce Boga, traktuje siebie jako wartość
absolutną. Jednak jesteśmy też świadkami manipulacji, która sprowadza człowieka
do roli producenta i konsumenta dóbr ekonomicznych. Istotne w zderzeniu z
liberalizmem i postmodernizmem jest nasze „nie” wobec filozofii relatywizmu
poznawczego i etycznego. Dajemy temu wyraz w programach edukacyjnych, w
medialnym przekazie Radia Maryja, Telewizji Trwam, artykułach w „Naszym
Dzienniku” i w innych publikacjach.
Na studia w WSKSiM zgłasza się młodzież z
różnych środowisk, z miast, miasteczek, wsi z całej Polski. Ktoś przyjechał z
wioski na Pomorzu czy Podlasiu, inny z Warszawy, Białegostoku, Łodzi. Są także
studenci z Australii, USA i Niemiec. Wszyscy zgodnie twierdzą, że się nie
pomylili. Wybrali tę uczelnię wbrew obiegowym, gazetowym opiniom. W WSKSiM
studiuje kilkoro niepełnosprawnych młodych ludzi. Są traktowani przez
pozostałych z pełną życzliwością, choć bez nadmiernej troski, która wcale nie
pomogłaby im w rozwoju i uzyskaniu samodzielności. Wsparciem przy wyborze
uczelni często służyli rodzice lub dziadkowie, ale młodzi ostatecznego wyboru
musieli dokonać sami. Jest to droga „pod prąd”, wbrew rówieśnikom, wbrew
popularnym opiniom. W WSKSiM proponujemy studia stacjonarne, zaoczne i
podyplomowe na kierunkach: politologia, dziennikarstwo i komunikacja społeczna,
kulturoznawstwo oraz informatyka. Kierunki studiów podyplomowych to: zasady
wykorzystywania funduszy unijnych, dziennikarstwo, retoryka i komunikacja
społeczna, relacje międzynarodowe i dyplomacja, grafika komputerowa i techniki
multimedialne, polityka ochrony środowiska, kompensacja przyrodnicza,
zastosowanie informatyki w dydaktyce.
Wspólnota akademicka jako zadanie
Wspólnota akademicka
powstaje wokół wspólnego dążenia do prawdy, wspólnej wizji człowieka i jego
godności, wspólnego świata wartości i uczestnictwa w orędziu Chrystusa.
Poszukiwanie prawdy jest podstawowym zadaniem nauki, z którego wynika postulat
jej autonomii, niezbędnej wolności badań. W uczelni katolickiej jest ona oparta
na wykładni Magisterium Kościoła.
We współczesnym świecie, w którym nie
obowiązuje sprecyzowane pojęcie prawdy, a rządzi zasada relatywizmu, głoszenie
prawdy stanowi fundamentalne zobowiązanie dla katolickiej uczelni. Staramy się,
aby wierność prawdzie była normą nie tylko w nauce, lecz także we wspólnocie
akademickiej (Benedykt XVI, Caritas in veritate, Kraków 2009, nr 9).
Chrześcijaństwo wnosi do kultury szacunek dla sumienia człowieka. Jest ono
najważniejszym kryterium w jego postępowaniu. Wspólnota jest uwrażliwiona na
szacunek wobec sumienia pojedynczego człowieka (Jan Paweł II, Veritatis
splendor, Poznań 1993, nr 54-56).
Wspólnotę akademicką tworzą wykładowcy,
studenci i personel administracyjny. Powołaniem wykładowców chrześcijańskich
jest bycie świadkami autentycznych postaw chrześcijańskich. Ich zadaniem jest
spełnianie jednocześnie funkcji badaczy i wychowawców (por. Jan Paweł II, Ex
corde Ecclesiae, Watykan 1990, nr 21-25). W naszej uczelni wielu spośród
profesorów to mistrzowie nie tylko w zakresie wiedzy akademickiej, ale i
ludzkiej mądrości. Bardzo często są niezłomnymi świadkami prawdy. Z powodu
wierności prawdzie w wielu przypadkach mają utrudnioną lub uniemożliwioną
„karierę” zawodową. W tworzeniu wspólnoty ważna jest współpraca wykładowców.
Można powiedzieć, że na co dzień praktykuje się u nas chrześcijańską cnotę
solidarności. Postawa wzajemnej życzliwości to przejaw kultury chrześcijańskiej
i ludzkiej nauczycieli akademickich i studentów oraz ofiarnych współpracowników
administracji akademickiej. Tę życzliwość zaleca św. Paweł: „W miłości
braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi” (Rz 1, 10).
W tworzeniu wspólnoty
akademickiej ważna jest opieka duszpasterska. W naszej uczelni pełnią ją trzej
ojcowie redemptoryści: o. Benedykt, o. Waldemar i o. Dariusz. Pomagają studentom
w formacji moralnej i religijnej. Ojciec Dariusz jest animatorem i reżyserem
teatru studenckiego. To teatr amatorski, ale bardzo ambitny; znakomicie wypełnia
swoje zadanie – jednoczy wspólnotę studencką. Przykładem jest dla nas Jan Paweł
II, który przez wiele lat był szczególnie aktywnym duszpasterzem akademickim w
Krakowie. Jako Papież napisał w konstytucji „Ex corde Ecclesiae”, że „Wspólnoty
[akademickie] są dla mnie żywym, obiecującym znakiem płodności chrześcijańskiego
umysłu we wszystkich kulturach”.
Personalistyczny wymiar nauczania i wychowania
„W
nauczaniu i wychowaniu najważniejszy jest człowiek. Wiara chrześcijańska pozwala
na kształtowanie antropologii w perspektywie pełnej prawdy o człowieku – o jego
powołaniu i zbawieniu. Oparta jest na bezwarunkowej miłości człowieka i na
poszanowaniu jego transcendentnego przeznaczenia. Opierając się na prawdzie o
człowieku i jego godności, postrzeganej przez ludzki rozum i objawionej przez
Chrystusa, można odnaleźć właściwe odpowiedzi na pytanie o sens ludzkiego życia,
na pytania etyczne, związane z genetyką, procesami prokreacji, z problemami
środowiska naturalnego i przyszłości człowieka” (por. Jan Paweł II, Audiencja
dla uczestników kongresu bioetyki, Rzym, 17.02.1996, w: „Uniwersytety w
nauczaniu Jana Pawła II”, Warszawa 1999, s. 198-204). W poszukiwaniu właściwych
odpowiedzi na problemy postawione przez Jana Pawła II w uczelni prowadzone są
wykłady przez profesorów i doktorów odpowiednich nauk. Nie jest to jedyna forma
nauczania i wychowania poprzez świadków prawdy. W uczelni organizowane są
międzynarodowe kongresy, sympozja i seminaria z udziałem wykładowców z innych
szkół wyższych. W roku 2008 w WSKSiM odbył się międzynarodowy kongres dotyczący
edukacji katolickiej. Ukazał, że katolicka filozofia rozumie edukację jako
powołanie. „Edukacja katolicka odniesie sukces i zrealizuje swoje możliwości i
nadzieje tylko wtedy, gdy życie poszczególnych osób, wspólnot i instytucji
będzie odzwierciedleniem zasad i filozofii edukacji katolickiej. Wówczas celem
tej edukacji będzie nie tylko dobro Kościoła katolickiego, lecz autentyczne
dobro społeczne” (W. Sweet, Edukacja katolicka w Kanadzie: zasady, wyzwania i
nadzieje, w: Edukacja katolicka szanse i zagrożenia, Toruń 2009, s. 160).
Nauczanie winno być „przebudzeniem intelektualnym” opartym na służbie prawdzie,
którą Jan Paweł II nazwał „posługą myślenia”. Posługa myślenia to nie tyle
dawanie gotowych rozwiązań, ile zachęcanie do samodzielnego
poszukiwania.
Nauczanie i wychowanie w katolickiej uczelni powinny być
spójne. Postawa służby bliźniemu jest sprawdzianem wychowawczym, a także
weryfikacją wiedzy i mądrości. Wychowanie do służby innym jest naszym
chrześcijańskim obowiązkiem. Założyciel uczelni o. dr Tadeusz Rydzyk jest na tej
drodze najlepszym przykładem. Mawia on bardzo często: „Nie ja to zrobiłem, to
dzieło wielu”. I służy, nie licząc czasu ani nie szukając sprzyjających
okoliczności.
Nauka musi uwierzytelnić się poprzez służbę człowiekowi. Ucząc
właściwych postaw, przekazujemy fundament objawienia, ukazujemy personalistyczny
wymiar prawdy o tym, że osoba stoi ponad innymi stworzeniami, gdyż człowiek
został stworzony na obraz Boga (por. Rdz 1, 27).
To dzięki nauce warunki
życia ludzkiego zmieniły się na lepsze. Ważne jest, aby we współczesnym
społeczeństwie, w którym coraz silniejsze są wpływy indywidualizmu, katolicka
uczelnia pomagała uświadamiać naglącą potrzebę pracy dla dobra każdego
człowieka, na rzecz wspólnego dobra. Wykładowcy WSKSiM reprezentujący różne
dziedziny wiedzy, ukształtowani przez wiarę, ukazują młodzieży rzeczywistość
zarówno podczas wykładów, jak i w mediach, z którymi uczelnia współpracuje.
Wychowanie jest zawsze propozycją uwzględniającą wolność człowieka. Wolność,
jako Boży atrybut, jest w człowieku nienaruszalna. Na wszystkich kierunkach
studiów w naszej uczelni realizowany jest program zatwierdzony przez
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Realizujemy również program autorski
własnych wykładów. Stąd na wszystkich kierunkach studiów proponowane są wykłady
z etyki, z katolickiej nauki społecznej i Biblii w kulturze.
Wychowanie, choć
jest propozycją przyjęcia pewnego systemu wartości, wymaga wypełnienia
określonych zobowiązań. Są nimi nie tylko sprawdziany egzaminacyjne, lecz także
zobowiązania do uczestnictwa w ważnych zajęciach akademickich.
Przypominam
sobie sytuację, kiedy na bardzo ciekawym sympozjum odbywającym się na ważnej i
dużej uczelni, więcej było uczestników spośród profesorów i wykładowców niż
studentów. Studenci po prostu nie byli zainteresowani. W WSKSiM na ogół wszyscy
słuchacze uczestniczą w ważnych konferencjach. Chcemy im pomóc, nauczyć ich
pewnej dyscypliny życia i pracy. Może na początku jest to trudne, ale zawsze
owocne.
Fides, Ratio et Patria tożsamością WSKSiM
Dla WSKSiM
wiara, rozum i Ojczyzna to nie symbole, ale wartości, zasady, według których
formuje się człowieka. Nie są one adresowane wyłącznie do studentów, obejmują
całą wspólnotę WSKSiM. Wiara to uwierzenie i zawierzenie Bogu w Trójcy Świętej.
Domaga się ona świadectwa. Papież Benedykt XVI w przesłaniu do biskupów polskich
w 2007 r. dotyczącym wychowania młodzieży napisał: „Wiemy, że nie chodzi tu
tylko o dydaktykę, o doskonalenie metod przekazywania wiedzy, ale o edukację,
która opiera się na bezpośrednim i osobowym spotkaniu z człowiekiem, na
świadectwie – autentycznym przekazie wiary, nadziei i miłości oraz wypływających
z nich wartości bezpośrednio od osoby do osoby. Chodzi zatem o autentyczne
spotkanie z drugą osobą, którą trzeba najpierw wysłuchać i zrozumieć. Jan Paweł
II pozostawił nam niedościgniony wzór takiego spotkania z człowiekiem”
(Przesłanie Benedykta XVI do polskich biskupów, w: „Pedagogika katolicka” nr
1a/2007). Do dawania świadectwa wiary zobowiązany jest każdy chrześcijanin.
Można powiedzieć, że każdy ma swoje godziny świadectwa szczególnego. W dziejach
Kościoła były godziny krwawych i bezkrwawych prześladowań. One trwają nadal.
Świadectwa wiary dotyczą nie tylko Boga, Kościoła i jego misji. Z wiary płynie
nierzadko konieczność sprzeciwu wobec różnych niesprawiedliwości, konieczność
obrony życia i moralności, również w prawodawstwie. Nie jest to łatwe, ale
możliwe. „Chcę powiedzieć krótko i zasadniczo. Kościół naszych czasów musi mieć
tę świadomość – i ma tę świadomość – że jego podstawą i niczym niezastępowalną
misją i zadaniem wobec ludzkości i 'świata’ jest i pozostaje zawsze i wszędzie
ewangelizacja. 'Biada mi gdybym Ewangelii nie głosił'” (A. Frossard, Rozmowy z
Janem Pawłem II, Watykan 1982, s. 217-218). Nauczyciele akademiccy i studenci
WSKSiM mają świadomość, że żyjemy w czasie próby i w czasie świadectwa. Podczas
II Międzynarodowego Kongresu „Media katolickie w świecie i w Polsce: szanse i
zagrożenia” – o. prof. Joseph Fessio stwierdził, że Chrystus jest kluczem do
pytania, jaka powinna być komunikacja medialna w każdych warunkach, także
najtrudniejszych. Chrystus przyniósł Dobrą Nowinę, za którą oddał siebie, własne
życie. Naszym zadaniem jest zatem „głosić Słowo w porę i nie w porę” (2 Tm 4,
2). Dlatego podejmujemy wychowanie religijne. Jest to fundament naszej
tożsamości. W kaplicy uczelnianej codziennie sprawowana jest Eucharystia, odbywa
się Apel Jasnogórski, który przygotowują studenci. Organizujemy pielgrzymki do
Rzymu i na Jasną Górę, a także do innych sanktuariów (np. św. Józefa w Kaliszu).
Uczymy się rozumieć Pismo Święte, w którym „Bóg komunikuje nam siebie”. Czytanie
Biblii domaga się od nas postawy ucznia. Jan Paweł II powiedział Andre
Frossardowi: „Ta postawa nie koliduje w żaden sposób z postawą uczonego –
wiadomo przecież, że uczonym jest nie tyle ten, kto innych uczy, ale ten, kto w
sposób szczególnie dojrzały umie być uczniem, kto głęboko potrafi zgłębiać
przedmiot swej nauki”.
Wychowanie angażuje rozum – ratio. Ratio ma nam
uświadomić sens i cel życia człowieka. We współczesnej kulturze i edukacji
nastąpiło wyeksponowanie roli wolności człowieka, przy jednoczesnym umniejszeniu
roli prawdy obiektywnej na korzyść tej „prawdy”, którą człowiek chce sam
tworzyć. Burzenie harmonii pomiędzy prawdą a wolnością ma katastrofalne skutki
dla kultury. Nauka katolicka stoi po stronie człowieka, pokazując, że jego
wolność urzeczywistnia się przez miłość, to znaczy przez dar z siebie. Taka
postawa prowadzi do pełni człowieczeństwa. Wolność potrzebuje więc wychowania.
Jan Paweł II widział wolność jako dar i zadanie. „Wolność dana człowiekowi jest
mu równocześnie zadana – i człowiek sam sobie jest zadany w swej
wolności”.
Ratio to poszukiwanie prawdy, które nie jest dziś łatwe. W nauce,
w edukacji, w życiu publicznym i w mediach zamiast prawdy występuje informacja.
Wszystko jest podporządkowane kryterium korzyści, a nie prawdy. Podczas
ostatniego kongresu na temat mediów, który odbył się w naszej uczelni w
listopadzie 2009 r., prof. Eric Mac Luhan stwierdził, że za sprawą współczesnych
środków przekazu następuje powrót do cywilizacji pierwotnej. Nazwał ją
cywilizacją „polowania myśliwego”. Jest to polowanie na informację, która stała
się „towarem”.
Chcemy, aby prawda, a nie tylko informacja, była fundamentem
naszych poszukiwań i badań. W tym zawiera się istota naszego nauczania i
wychowania – tożsamość uczelni katolickiej.
Uczelnia wychowuje do postaw
patriotycznych. Ukazuje Ojczyznę w związku z IV przykazaniem Dekalogu. Ojczyzna
jest bowiem matką. Prawda, że jest ona darem Boga, znajduje swoje potwierdzenie
w nauce objawionej. W jakiejś mierze potwierdza to Księga Rodzaju (por. Rdz 2,
15) i obraz ogrodu Eden. Ojczyzna jest rzeczywistością odkupioną, bo w
określonym narodzie i określonej ojczyźnie dokonało się wcielenie Chrystusa –
Syna Bożego. Miłość do Ojczyzny jest więc imperatywem sumienia. Studenci naszej
uczelni bardzo dobrze to rozumieją. Przykładem może być inicjatywa studentów –
Msza Święta za Ojczyznę w pierwszy wtorek każdego miesiąca. W święto 11
Listopada 2009 r. studenci przygotowali patriotyczny wieczór filmowy.
Wyświetlono trzy ekranizacje: „Rotmistrz Witold Pilecki” w reżyserii Dariusza
Walusiaka, spektakl „Inka 1946” Natalii Korynckiej-Gruz i „Katyń” Andrzeja
Wajdy.
Wychowanie w duchu Fides, Ratio et Patria uzdrawia lub pogłębia
świadomość tożsamości człowieka. Człowiek odcięty od prawdy o sobie samym i
otaczającym go świecie staje się przedmiotem wielorakich manipulacji. Często
swoją świadomość i wolność oddaje „światu”, identyfikując się ze współczesnym
„areopagiem” mediów. „Duch tego świata” potrafi totalnie zawładnąć człowiekiem.
Byłem przez sześć lat prefektem seminarium duchownego. Do seminarium zgłaszają
się ludzie, którzy świadomie wybierają Boga. Mają jednak trudności, bo karmieni
są „nowoczesną” wizją świata. Podobnie jest i w katolickiej uczelni. Żeby pomóc
młodym ludziom odnaleźć siebie, należy im stawiać wymagania.
W WSKSiM chcemy
wychować elity katolickie w duchu ofiary i służby w życiu publicznym. Chcemy
wychować ludzi zakorzenionych we własnej tradycji, na którą decydujący wpływ ma
Ewangelia; ludzi, którzy w sposób zdecydowany będą bronić zasad cywilizacji
chrześcijańskiej (por. S. Wielgus, Co znaczy uniwersytet katolicki, w: Edukacja
katolicka szanse i zagrożenia). „Przyszły los ludzkości leży w ręku tych, którzy
potrafią dać następnym pokoleniom racje życia i nadziei”. (Konstytucja „Gaudium
et spes”, nr 3).
O. dr Krzysztof Bieliński CSsR, rektor Wyższej Szkoły
Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu
