Kościół apeluje o całkowity zakaz in vitro
Oświadczenie Zespołu Ekspertów Komisji Episkopatu Polski ds.
Bioetycznych
w porozumieniu z Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w
sprawie invitro
Motywy
1. W Polsce trwa debata na temat sztucznego
zapłodnienia metodą in vitro, ale też innych kwestii bioetycznych. Dotyczą one
istoty człowieczeństwa i rodzą poważne wyzwania moralne. Dlatego podejmowane są
próby niezbędnego prawnego uregulowania tej problematyki. W debacie nie mogło
zabraknąć głosu Kościoła katolickiego, który z troski o dobro każdego człowieka,
wierzącego i niewierzącego – opowiada się przeciwko takim praktykom, jak:
doświadczenia na ludzkich zarodkach, wykorzystywanie w eksperymentach
embrionalnych komórek macierzystych, klonowanie ludzi czy zapłodnienie in vitro.
W prowadzonych dyskusjach głos Kościoła bywa przedstawiany w sposób uproszczony
i jako stanowisko natury czysto religijnej, a sam Kościół jest oskarżany o to,
że stoi na drodze do szczęścia bezdzietnych małżonków. Te nieporozumienia należy
wyjaśnić.
2. Wiele kontrowersji budzi obecnie kwestia zapłodnienia pozaustrojowego, o
której dyskutuje się w kręgach politycznych i w mediach. Częstym argumentem
poruszanym w debacie jest „prawo do szczęścia”, w tym „prawo do dziecka”. W
pewnym sensie o takim „prawie” można mówić, ale podlega ono warunkom i
ograniczeniom. Chodzi bowiem nie tylko o dobra osobowe rodziców, ale także o
dobro innych osób oraz samego dziecka i jego dalszego życia – rygory
postępowania adopcyjnego chroniące dobro dziecka i całą jego przyszłość to jeden
z możliwych przykładów. Bóg chce szczęścia każdego człowieka, ale szczęścia
pojmowanego dojrzale, dostrzegającego dobro innych oraz ich niewyzbywalne prawa.
Dlatego szczęście nie znaczy: robię to, co mi się podoba, kosztem innych ludzi,
a nawet za wszelką cenę. Odnaleźć szczęście – to odnaleźć siebie i odkryć dobro,
jakie dyktuje mi prawidłowo ukształtowane sumienie. Najpełniej jest to możliwe
na drodze, jaką przygotował dla nas Stwórca rodzaju ludzkiego. Realizacja tylko
własnych projektów życiowych niesie w sobie niebezpieczeństwo wynikające z
człowieczej niedoskonałości i zagubienia.
3. Nikt nie uniknie w życiu cierpienia. Nawet Syn Boży go nie uniknął. Sama
bezdzietność jest rzeczywiście dotkliwie odczuwana. Kościół to doskonale
rozumie: nie tylko szczerze współczuje małżeństwom, które nie mogą mieć własnych
dzieci, ale próbuje otwierać przed nimi inne perspektywy, a zawsze towarzyszy im
w cierpieniu. Kościół – wspólnota ochrzczonych – niesie z nimi krzyż, tak jak
niesie wszystkie inne ludzkie krzyże. Nie zawsze do końca rozumiemy ich
sens.
4. Sprzeciw Kościoła katolickiego wobec metody in vitro wynika najpierw z
chrześcijańskiej wiary, w której świetle człowiek podejmuje decyzje. Bóg
stworzył kobietę oraz mężczyznę, aby przekazywali życie w akcie miłości
małżeńskiej, przez nich samych i wyłącznie przez nich. Tymczasem w trakcie
procedur zapłodnienia pozaustrojowego dochodzi do naruszenia godności człowieka,
skoro poczęcie następuje nie w trakcie aktu miłości, ale na drodze
eksperymentalnej procedury technicznej. Nosi to znamiona „produkcji ludzi”.
Argumentacja biomedyczna
5. Zdajemy sobie sprawę, że nie
wszyscy uznają argumentację religijną, dlatego sprzeciw wobec in vitro
uzasadniamy również w oparciu o prawo naturalne, czyli uniwersalne dane
rozumowe, powszechnie uznawane normy, obowiązujące wszystkich ludzi –
niezależnie od światopoglądu. W trakcie sztucznego zapłodnienia tworzy się kilka
zarodków ludzkich, z których część – zwykle po selekcji – jest wszczepiana do
organizmu kobiety; reszta – tzw. zarodki nadliczbowe – jest niszczona,
wykorzystywana w eksperymentach lub zamrażana. Moralnie jest niedopuszczalne
zabijanie, selekcja i mrożenie ludzkich zarodków. Są one istotami ludzkimi,
którym należy się pełna ochrona prawna, zwłaszcza ochrona prawa do życia. Często
forsowany jest pogląd, że zarodek nie jest istotą ludzką. Takie opinie nie mają
żadnych podstaw naukowych, lecz są wyrazem ideologii odmawiającej człowiekowi
prawa do życia od momentu poczęcia. Prawda zaś, że życie człowieka zaczyna się
od poczęcia, nie opiera się na założeniach religijnych, lecz jest racjonalnym
stanowiskiem wynikającym z obecnej wiedzy naukowej. W trakcie sztucznego
zapłodnienia człowiek zostaje powołany do życia nie w łonie matki, lecz w
warunkach laboratoryjnych. Ma więc już na samym początku istnienia
nieporównywalnie gorsze warunki dla rozwoju niż poczęty w sposób naturalny,
ponieważ nawet najlepsze sztuczne podłoże nie jest w stanie zastąpić naturalnego
środowiska organizmu kobiety.
6. Ocena Kościoła opiera się również na przesłankach natury biologicznej i
medycznej. Metody in vitro są bardzo niebezpieczne dla zdrowia matki, gdyż dla
uzyskania kilku komórek jajowych kobieta przechodzi stymulację hormonalną, która
często powoduje zespół powikłań, jaki może prowadzić do zaburzenia czynności
wątroby, rozwoju chorób nowotworowych, zakrzepicy żylnej i tętniczej. W
stosowanych obecnie technikach do organizmu kobiety wprowadza się kilka
zarodków, co staje się przyczyną ciąż mnogich. Dane statystyczne jednoznacznie
pokazują, że w procedurze in vitro dochodzi do nich kilkunastokrotnie częściej
niż w naturalnym poczęciu. Ciąże mnogie in vitro dwukrotnie częściej niż
naturalne kończą się przedwczesnym porodem. Kilkakrotnie zwiększone jest ryzyko
urodzenia dziecka ze zbyt małą masą urodzeniową. Przedwczesny poród i mała masa
prowadzą do urazów okołoporodowych, niedotlenienia i wylewów śródmózgowych, co z
kolei jest główną przyczyną zaburzeń rozwojowych, a także umieralności
okołoporodowej. Z badań przeprowadzonych w USA i w Australii, gdzie metody in
vitro są stosowane dłużej niż w Polsce, wynika, że dzieci poczęte w sposób
sztuczny kilkakrotnie częściej cierpią na poważne wady wrodzone, powikłania i
choroby genetyczne. Przytaczamy te argumenty, aby pokazać, że nauczanie
Kościoła, które wyraża głęboką troskę o dobro człowieka, znajduje potwierdzenie
w wynikach badań naukowych.
7. Przy stosowaniu metod in vitro dzieci rodzą się tylko z 5-10 proc.
wyprodukowanych zarodków. Tym samym 90-95 proc. powołanych w ten sposób do życia
ludzkich istot nigdy się nie urodzi. To z kolei powoduje, że techniki in vitro
stają się źródłem specyficznego syndromu: po krótkim okresie satysfakcji z
posiadania długo oczekiwanego dziecka przychodzi refleksja i świadomość, że jego
życie okupione jest śmiercią wielu innych. Syndrom nasila się w przypadku, kiedy
w stanie zamrożenia czekają jeszcze następne. Wiele kobiet mówi, iż mają
świadomość, że są matkami również tych dzieci. Jednak odmienienie ich losu nie
jest możliwe lub przynajmniej bardzo utrudnione. Nie wolno też zapominać, że
syndrom in vitro dotyka mocno samo dziecko, które będzie wymagać szczególnego
wsparcia psychicznego, gdy kiedyś dowie się, że kosztem jego urodzenia była
śmierć rodzeństwa w stadium embrionalnym.
Konkluzje
8. Chcemy bardzo wyraźnie podkreślić, że – mimo sprzeciwu wobec
procedury in vitro – dzieci powstałe w ten sposób należy przyjąć z miłością i
szacunkiem. Przysługuje im bowiem pełna godność, jak każdej osobie ludzkiej.
Powtórzmy: Kościół nie stoi na drodze do szczęścia bezdzietnych małżeństw, ale
pragnie zachęcić do realizowania go w oparciu o hierarchię wartości, której
fundamentem jest etyka. Dążenie do posiadania potomstwa jest naturalną
konsekwencją miłości, jaką obdarzają się małżonkowie. Jednak nie każda droga
służąca spełnieniu nawet słusznego pragnienia jest dobra. Poczęcie dziecka
metodą in vitro łączy się z przekroczeniem praw Boskich i ludzkich, związane
jest przeważnie z niszczeniem zarodków, niesie z sobą poważne ryzyko dla zdrowia
matki i dziecka, wreszcie prowadzi do naruszenia wielu norm etycznych. Warto
więc zastanowić się nad inną drogą. Jedną z nich jest leczenie niepłodności,
które dzięki doskonalonym metodom medycznym przynosi coraz lepsze wyniki,
przywraca zdrowie i umożliwia naturalne poczęcie dziecka. Zachęcamy więc
małżonków i personel medyczny do podejmowania skutecznej diagnostyki i leczenia,
nienaruszających godności małżonków i dziecka. Usunięcie przyczyn niepłodności
daje znacznie większe szanse na urodzenie dziecka w sposób naturalny niż
procedury wspomaganego sztucznie rozrodu, w tym in vitro.
9. Bezdzietnych małżonków warto też zapytać, czy miłość, która każe im dążyć
do zrodzenia potomstwa, jest na tyle silna, by zdecydowali się obdarzyć nią już
żyjące dzieci, które czekają na adopcję? Jak każde cierpienie, tak i
bezdzietność może być rozumiana po chrześcijańsku. Dlatego wszystkich
bezdzietnych małżonków zachęcamy – za Janem Pawłem II – do wyboru miłości w
najszerszym wymiarze, chociażby do adopcji, do obdarzenia miłością opuszczonych
dzieci, które już są na świecie i które wołają o miłość. Kościół prosi
chrześcijańskich małżonków, aby odważyli się pokochać i zaadoptować wychowanka z
domu dziecka. Dobro, które ofiarujecie, z pewnością do Was kiedyś powróci.
Przyjmując to dziecko, w szczególny sposób bierzecie do swej rodziny Jezusa
Chrystusa.
10. Obecnie w Sejmie złożone zostały projekty ustaw regulujących
kwestie bioetyczne, w tym in vitro. Zgodny ze stanowiskiem Kościoła jest
całkowity zakaz tej metody. Jeśli jednak takie rozwiązanie prawne zostanie
odrzucone, posłowie zatroskani o prawa człowieka, o ochronę jego godności, o
prawa dziecka, a przede wszystkim ci, którzy kierują się nauczaniem Kościoła
katolickiego, nie powinni być bezczynni, pasywni lub małoduszni, ale podjąć
starania, aby przyjąć regulacje maksymalnie ograniczające szkodliwe aspekty
proponowanych ustaw. Wyrażamy uznanie dla wszystkich stojących w obronie
podstawowych praw człowieka, zwłaszcza prawa do życia od jego początku aż do
naturalnej śmierci.
Warszawa, 24 marca 2010 r.
Tytuł pochodzi od redakcji.
—————
Pracom Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych przewodniczy ks. abp Henryk
Hoser, biskup warszawsko-praski. Do zespołu należą: dr Maciej Barczentewicz, ks.
prof. Wojciech Bołoz, prof. dr hab. Zbigniew Chłap, ks. dr Zdzisław Jancewicz,
dr Piotr Klimas, dr Michał Królikowski, ks. dr hab. Franciszek Longchamps de
Bérier, ks. prof. dr hab. Piotr Morciniec, prof. Tadeusz Smyczyński i ks. bp
Józef Wróbel.
