Marszałek Sejmu a armia carska
Jeśli zostanie prezydentem, zmieni styl prezydentury – zapowiadał w
sobotę podczas wideoczatu transmitowanego na internetowej stronie Platformy
Obywatelskiej marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. W opinii tego jednego z
dwóch kandydatów na kandydata PO do startu w wyborach prezydenckich, obecny
prezydent Lech Kaczyński koncentruje się na tym, aby szkodzić formacji
rządzącej, i blokuje modernizację kraju.
Bronisław Komorowski zapowiedział, że jako prezydent Polski chciałby
„zasypywać rowy i szukać tego, co wspólne”. Deklarował, że głównym zadaniem w
przypadku objęcia przez niego urzędu prezydenckiego będzie zmiana stylu
sprawowania prezydentury i odróżnienia się od stylu obecnego prezydenta „ściśle
związanego z obozem politycznym swojego brata Jarosława Kaczyńskiego”. –
Prezydent musi być elementem wspierającym modernizację kraju, a nie elementem
blokującym, jak to się niestety stało przynajmniej w dwóch ostatnich latach.
Trzeba więc przywrócić rolę urzędu prezydenckiego jako czynnika wspierającego
modernizację kraju, a oprócz tego zachować te funkcje, które są mu przypisane
mocą Konstytucji. Prezydent musi być strażnikiem Konstytucji. Może być także i
powinien być czynnikiem sprawczym w paru ważnych dla kraju dziedzinach. To
sprawy związane przede wszystkim z obronnością, wspomaganie polityki
zagranicznej – realizowanie nie na własną rękę, ale wspomaganie polityki
zagranicznej – przedstawiał swoją wizję Bronisław Komorowski.
Jednocześnie
krytykował rozwiązanie Wojskowych Służb Informacyjnych. – To jest swoisty
eksces, to jest wydarzenie bez precedensu, ekipa braci Kaczyńskich doprowadziła
do niesłychanego osłabienia polskiego wywiadu i kontrwywiadu i będą za to
odpowiedzialni – mówił Komorowski. Ogłosił przy tym, iż raport o likwidacji WSI
został wymierzony bezpośrednio w jego osobę. – Znaczna część raportu o
likwidacji WSI została wymierzona jako narzędzie zwalczania mnie osobiście. I to
jeszcze zanim zostałem marszałkiem Sejmu. Na tej zasadzie, że jako były minister
obrony narodowej w sposób naturalny musiałem się przeciwstawić próbie
zlikwidowania, niestety, skutecznej próbie zlikwidowania, wojskowego wywiadu i
kontrwywiadu, co nastąpiło ze stratą dla Polski – dodał Komorowski. Stanowczo
zaprzeczał przy tym, jakoby miał jakieś „tajne związki” z oficerami tej
służby.
Mając w pamięci poprzednią bezwzględną kampanię prezydencką, kiedy to
dowiadywaliśmy się, kim miał być dziadek Donalda Tuska, Komorowski postanowił od
razu sam zdemaskować swojego przodka. – Ale ja przytoczę pół żartem, pół serio,
ja się, proszę państwa, od razu przyznaję. Mój dziadek był żołnierzem armii
carskiej – Juliusz Komorowski, ale dziadek braci Kaczyńskich też, na wszelki
wypadek to dodam – powiedział Komorowski.
Marszałek Sejmu stwierdził, że
wyniki prawyborów w Platformie Obywatelskiej znane będą do końca marca i wtedy
rozstrzygnięte zostanie, czy w wyborach prezydenckich PO wystawi jego, czy też
ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Artur Kowalski
