Nie fundujmy sobie zawału
Z dr n. med. Moniką Maciejewską, kardiologiem z Katedry i Kliniki
Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii I Wydziału Lekarskiego
Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, rozmawia Anna Zalech
Serce to chyba najbardziej zapracowana część naszego organizmu, o
którą powinniśmy dbać przez całe życie…
– Istotnie, serce to
bardzo ważny organ naszego organizmu. Od nas w dużej mierze zależy to, czy
będzie nam służyło bez zarzutu przez całe życie. Czy będziemy mieć „serce jak
dzwon”, czy też dojdzie do zawału, czyli martwicy fragmentu mięśnia serca,
spowodowanego niedokrwieniem.
Co jest główną przyczyną zawału serca?
– Za główną
przyczynę zawału serca uznaje się miażdżycę – chorobę ogólnoustrojową, czyli
występującą we wszystkich obszarach naszego organizmu. W naczyniach tętniczych
odkładają się złogi – przede wszystkim cholesterolu, wapnia i wielu innych
składników, tworząc blaszki miażdżycowe. Zawężają one światło naczynia,
powodując trudności w przepływie krwi. Jednak prawdziwy dramat zaczyna się, gdy
blaszki miażdżycowe pękają i narasta na nich zakrzep, co prowadzi do krytycznego
zwężenia lub niedrożności naczynia wieńcowego. Wtedy właśnie mamy do czynienia z
zawałem serca.
W jakim stopniu sami jesteśmy winni „awarii” organizmu, jaką jest
zawał serca?
– W dużym. Stres, nieregularne, obfitujące w tłuszcze
posiłki, brak ruchu, palenie, nadużywanie alkoholu – wszystko to sprzyja
rozwojowi miażdżycy i może prowadzić do zawału serca.
Kto jest najbardziej narażony na zawał serca?
– Kiedyś
były to głównie osoby starsze, teraz często możemy spotkać zawał już u
40-latków. Przyczyny tkwią, jak już wspomniałam, w nieodpowiednim trybie życia.
U jeszcze młodszych osób zawał występuje rzadko i wówczas wiąże się on czasem z
zażywaniem narkotyków. Na zawał serca narażone są częściej osoby, u których w
rodzinie występuje choroba wieńcowa, jak również te z nadciśnieniem tętniczym
lub cukrzycą. Jednym z najważniejszych czynników ryzyka są także zaburzenia
lipidowe, czyli zbyt wysokie stężenie cholesterolu i/lub trójglicerydów.
Czy zawał serca może nastąpić gwałtownie, czy też wcześniej można
dostrzec jakieś objawy, które go zapowiadają?
– Różnie to bywa.
Niekiedy zawał następuje nagle i jest pierwszą – a czasem niestety ostatnią, bo
kończącą się śmiercią – oznaką choroby wieńcowej pacjenta. Częściej jednak zawał
serca poprzedzony jest okresem o zmiennej długości, w którym pacjent odczuwa
bóle w klatce piersiowej – zwykle w czasie wysiłku. Jeśli się tak dzieje,
koniecznie powinien zasięgnąć porady lekarza. Zdarza się, że momentem
prowokującym zawał może być np. duży wysiłek fizyczny. Teraz, w okresie zimowym,
spotykamy przypadki osób, które podczas wysiłku włożonego np. w odśnieżanie,
doświadczają zawału. Innym czynnikiem wywołującym zawał u chorej osoby może być
także stres emocjonalny.
Większości pacjentów zawał serca kojarzy się z ogromnym bólem w
klatce piersiowej. Czy jest on rzeczywiście pierwszym objawem zawału mięśnia
sercowego?
– Nie każdy ból w klatce piersiowej jest oznaką zawału.
Jeżeli jednak jednocześnie mamy inne objawy, jak: duszność, poty, uczucie lęku,
to ból w klatce piersiowej, szczególnie zamostkowy, o charakterze pieczenia,
rozpierania, gniecenia, może rzeczywiście świadczyć o zawale. Ból może
promieniować do żuchwy, pleców, barków, nadbrzusza. Zawałowi mogą towarzyszyć
także inne objawy, jak: nudności, wymioty, nagła biegunka i bóle brzucha. Ten
rodzaj zawału mięśnia serca z tzw. maską brzuszną jest często mylony z
dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi, a pomyłka bywa czasem fatalna w skutkach.
Jeżeli chory odczuwa takie dolegliwości, powinien natychmiast wezwać
pogotowie.
Co możemy zrobić przed przyjazdem karetki pogotowia, aby zwiększyć
szansę przeżycia po zawale, jeżeli taki nastąpił?
– Dobrze jest
zażyć tabletkę kwasu acetylosalicylowego, czyli popularną aspirynę. Jeżeli u
bliskiej osoby nastąpiło zatrzymanie czynności serca i przestała ona oddychać,
to wtedy trzeba rozpocząć akcję reanimacyjną, a więc masaż zewnętrzny serca.
Dobrze by więc było, gdyby każdy z nas przeszedł odpowiedni kurs pierwszej
pomocy. Pamiętajmy, że dzięki temu możemy uratować komuś życie.
Na podstawie czego, pomijając objawy kliniczne, diagnozuje się zawał
serca?
– W rozpoznaniu zawału serca zasadnicze znaczenie ma badanie
elektrokardiograficzne. Typowe zmiany w zapisie EKG, spowodowane niedokrwieniem,
a następnie martwicą fragmentu mięśnia serca, pozwalają postawić pewne
rozpoznanie u większości chorych. Ponadto przeprowadza się badania biochemiczne,
czyli badania krwi, które potwierdzają lub wykluczają zawał.
Im wcześniej zostanie zastosowane leczenie po zawale, tym większa
szansa na mniejsze uszkodzenie serca?
– O tym, czy pacjent przeżyje
zawał i jak duże poczyni on w jego sercu spustoszenia, w największej mierze
decyduje czas, jaki upłynie między początkiem bólu zawałowego, a rozpoczęciem
specjalistycznego leczenia. Jeżeli chory szybko uzyska pomoc w szpitalu, a więc
zostanie wykonana koronarografia, a następnie udrożnienie naczyń, mniej komórek
ulegnie martwicy i mniejsze będą powikłania zawałowe. Dlatego jeżeli wystąpią
niepokojące objawy, które mogą świadczyć o zawale, nie należy zwlekać, ale od
razu poprosić o pomoc, wzywając karetkę.
Jak Pani wspomniała, aby uniknąć zawału, należy przede wszystkim
przeciwdziałać rozwojowi miażdżycy. Niektóre jej przyczyny są oczywiste, chociaż
nie wszyscy o nich pamiętają. Proszę je zatem przypomnieć.
–
Profilaktyka przeciwzawałowa to nic innego jak właściwa dieta bogata w warzywa,
owoce, ryby, ograniczająca spożycie tłuszczów zwierzęcych oraz nadmiaru kalorii.
Ważny jest systematyczny, a więc najlepiej codzienny, relaksujący wysiłek
fizyczny, a także rzucenie palenia, ograniczenie alkoholu oraz unikanie, jak to
tylko możliwe, stresu – zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Dobrze jest
co jakiś czas badać swój lipidogram, to znaczy stężenie cholesterolu i jego
frakcji oraz trójglicerydów we krwi. Nieprawidłowy lipidogram stanowi wskazanie
do stosowania diety, a nierzadko również do leczenia
farmakologicznego.
Ponadto należy kontrolować ciśnienie tętnicze krwi i
przyjmować leki obniżające ciśnienie krwi w przypadku rozpoznania nadciśnienia
tętniczego oraz okresowo wykonywać badania w kierunku cukrzycy, która,
nieleczona, może ciężko uszkodzić układ krążenia i wiele innych narządów.
Jak
widać, profilaktyka przeciwzawałowa nie jest odkrywcza, ale wielu o niej
zapomina i często sami „fundują” sobie zawał.
Dziękuję za rozmowę.
