Tetrapody spod Łysicy

Sensacyjne odkrycie polskich naukowców z Instytutu Geologicznego Uniwersytetu Warszawskiego i kolejna poważna luka w teorii ewolucji. W Górach Świętokrzyskich odkryto ślady najstarszych czworonożnych zwierząt lądowych. Naukowcy nie kryją, że znalezisko może w znacznym stopniu namieszać w podręcznikach, ponieważ może dowodzić, że czworonogi wyszły na ląd z morza, a nie jak do tej pory sądzono – z rzek lub jezior.

W trakcie prowadzenia w 2002 r. badań w starym kamieniołomie w Zachełmiu pod Kielcami dwóch doktorantów paleobiologów: Grzegorz Niedźwiedzki i Piotr Szrek, odkryło niespotykane dotąd ślady łap z palcami. Odnalezione przez paleontologów zwierzęce „dróżki” mają nawet 26 cm szerokości. Oznacza to, że zostawiły je zwierzęta wielkości około 2,5 metra. Badacze podkreślają, że były tam także 15-centymetrowe ślady mniejszych osobników, mogących mieć około pół metra długości. Mężczyźni początkowo nie zdawali sobie jednak sprawy ze znaczenia swojego znaleziska. – Problem polegał na tym, iż tych śladów nie powinno tam być – mówią. Polscy badacze zdecydowali się jednak poinformować o nim naukowców ze Szwecji, którzy z dużym zainteresowaniem podeszli do tego odkrycia i postanowili wspólnie kontynuować poszukiwania. „Wówczas nie wiedziałem, że jest to tak ważny z naukowego punktu widzenia obiekt paleontologiczny. Dopiero kolejne znaleziska wyjaśniły zagadkę tajemniczych odcisków z Gór Świętokrzyskich” – wyjaśnia Niedźwiedzki w materiale zamieszczonym na stronie internetowej szwedzkiego tygodnika. Dzięki siedmioletnim badaniom prowadzonym w polsko-szwedzkim zespole wykazano, że odkryte ślady zostawiły tetrapody, czyli najstarsze czworonożne kręgowce. „Na początku myśleliśmy, że są to ślady rybopłazów. Dopiero kolejne badania potwierdziły, iż są to tropy pierwszych czworonogów” – tłumaczy na łamach „Nature” Niedźwiedzki.

Polscy i szwedzcy naukowcy wspólnie badający fenomenalne znalezisko podkreślają, że jest ono starsze o blisko 18 mln lat od najstarszych tego typu skamieniałości znanych współczesnej nauce. Znalezisko pochodzi bowiem z okresu dewońskiego, czyli jeszcze sprzed 395 mln lat. To z kolei oznacza, że wspomniane czworonogi żyły około 20 mln lat wcześniej, niż do tej pory sądzono. Odkrycie Polaków może więc całkowicie zmienić dotychczasowe spojrzenie na teorię ewolucji. „Odkrycie śladów w Zachełmiu w znaczący sposób zmienia kontekst przyszłych badań dotyczących pochodzenia czworonogów” – pisze na łamach „Nature” prof. Per Erik Ahlberg, paleontolog z uniwersytetu w Uppsali w Szwecji, który brał udział w badaniach. Wynika bowiem z niego, że to właśnie od tetrapodów wywodzą się dzisiejsze płazy, gady, ptaki i ssaki.

Życie z morza?

Pojawia się w tym momencie inna bardzo ważna kwestia. – Waga tego znaleziska polega na tym, że są to bardzo stare tropy pozostawione przez zwierzęta z czterema łapami i palcami, w osadach płytkiego morza i jego brzegu – mówi odkrywca i współautor artykułu Grzegorz Niedźwiedzki z UW w rozmowie z PAP. Profesor Marek Narkiewicz z Polskiego Instytutu Geologicznego wyjaśnia, że znalezisko to pozwala postawić kolejną hipotezę, a mianowicie, że przodkowie współczesnych ssaków nie wywodzili się z terenów bagiennych, lasów czy też jezior, ale z płytkich, okresowo wysychających zbiorników morskich. – Nie były to – jak do tej pory uważano – bagna, lasy przybrzeżne czy też wody śródlądowe, ale rozległy, płytki i odległy od lądów, okresowo wysychający zbiornik morski – stwierdza naukowiec. „Nature” wysuwa tezę, że choć ewolucyjne przejście od ryb do lądowych zwierząt czworonożnych wydawało się w nauce bardzo dobrze udokumentowane, to nie jest wykluczone, że teraz trzeba będzie jednak zmienić pogląd na ten temat. Sami odkrywcy dodatkowo podsycają zainteresowanie pozostałych naukowców, twierdząc, że mają jeszcze coś ciekawego do pokazania. Na razie jednak nie chcą zdradzać żadnych szczegółów. Zapowiadają jedynie, że pomoże to potwierdzić stawiane wyżej tezy. Odkrycie podważa wiele twierdzeń wysuwanych do tej pory przez paleontologów. Zdaniem jednego ze współautorów artykułu – prof. Marka Narkiewicza, który pomagał Niedźwiedzkiemu i Szrekowi w ustaleniu wieku odnalezionych śladów, odkrycie naszych naukowców nie tylko przesunęło wiek pojawienia się najstarszych znanych czworonogów. – Wyeliminowaliśmy również elpistostegidy jako przodków czworonogów. Okazuje się, że elpistostegidy żyły już po ich pojawieniu się – dodaje prof. Narkiewicz w rozmowie z PAP. Odkrycie z Gór Świętokrzyskich jest bowiem starsze o 10 mln lat od najstarszych znanych skamieniałości elpistostegidów. Philippe Janvier i Gael Clement w komentarzu zamieszczonym w „Nature” piszą, że polscy naukowcy „wrzucili granat” w „sam środek tego uporządkowanego obrazu” dotyczącego ewolucyjnego podejścia od ryb do lądowych zwierząt czworonożnych. Do tej pory uważano bowiem, że przodkami tetrapodów były właśnie elpistostegidy, czyli grupa kopalnych ryb trzonopłetwych. Charakteryzowały się one tym, że ich głowy były podobne do głowy tetrapodów, ale ciało miało wiele typowo rybich cech, np. płetwy. Przykładem takiego elpistostegida jest żyjący 375 mln lat temu Tiktaalik (w języku Indian Inuitów nazwa ta oznacza rybę miętusa), którego szczątki odkryto w 2006 r. w Kanadzie, i nieco od niego starszy Panderichtys. Fenomenem Tiktaalika były jego płetwy piersiowe, które zbudowane były tak, by mogły zginać się w połowie. Układ taki pozwalał Tiktaalikowi poruszać się na nich jak na łapach, co pozwalało zwierzęciu żyć i swobodnie przemieszczać się także na lądzie. Możliwe więc, że elpistostegidy nie były formą przejściową pomiędzy rybami a tetrapodami, ale zwierzętami reliktowymi, które przetrwały jako osobna odnoga ewolucyjna. Philippe Janvier z Narodowego Muzeum Historii Naturalnej w Paryżu zaznacza, że przedstawione przez polskich naukowców wyniki badań będą weryfikowane. Nie odnaleziono bowiem żadnych szczątków, które namacalnie potwierdzałyby ich teorię. – Jest jeszcze niewielka szansa, że mogą to być ślady czegoś innego – dodaje Jennifer Clack, profesor paleontologii na Uniwersytecie Cambridge.


Marta Ziarnik
drukuj