Kreml chce być zielony
Zorganizowanie zimowych igrzysk olimpijskich w 2014 roku w Soczi ma być ukoronowaniem rozwoju, który nastąpił w tym kraju po upadku komunizmu – podkreślają władze rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Jak dodają, cytowane przez CNN, mają to być najbardziej ekologiczne igrzyska w historii. Portal amerykańskiej telewizji zastanawia się także, czy wobec takich deklaracji organizatorom uda się uniknąć protestów ekologów i czy przekształcanie miasta na dalekim Kaukazie w centrum sportowe ma przed sobą przyszłość.
Głównym zadaniem organizatorów olimpiady będzie przekształcenie górskiej dziczy Kaukazu, w której położone jest Soczi, w nowoczesne centrum sportów zimowych. Jak zaznaczają sami Rosjanie, będzie to dla nich przede wszystkim duże wyzwanie pod względem ochrony środowiska. Wszystko, czego wymagają igrzyska – począwszy od dróg, poprzez hotele, a na wyciągach narciarskich skończywszy – trzeba wybudować w całości. Same władze przyznają, że postawienie całej infrastruktury praktycznie od podstaw jest bardzo ambitnym planem, nawet jak na olimpijskie standardy.
Jak twierdzą organizatorzy, problem środowiska oczywiście się pojawia, lecz czynione są wszelkie możliwe wysiłki, aby go zminimalizować. Na początek zdecydowano się przenieść lokalizację toru bobslejowego, żeby uniknąć niszczenia rzadkich gatunków flory i fauny. Także drewno wykorzystywane do budowy obiektów pozyskiwane jest z nieszkodliwych ekologicznie hodowli. – To mają być najbardziej zielone igrzyska, jakie kiedykolwiek zostały zorganizowane – powtarzają Rosjanie.
W mediach pojawia się jednak mnóstwo wątpliwości, czy Rosja rzeczywiście jest w stanie zrealizować postawiony sobie cel. Już dziś grupy ekologów wyraziły głębokie zaniepokojenie faktem, że niektóre z projektów zakładają niszczenie bardzo cennych obiektów środowiska naturalnego. Jak dodają, na razie chcą jedynie, by wysłuchano ich apelu. Ale organizacje ekologiczne jednocześnie zaznaczają, że w razie potrzeby są gotowe doprowadzić do demonstracji.
Jak podkreślają przedstawiciele Światowego Funduszu na rzecz Przyrody (WWF) w Rosji, na początku trudno było znaleźć wspólny język z komitetem organizacyjnym igrzysk w Soczi. Igor Czestin, dyrektor WWF, zaznacza, że zarówno prywatni inwestorzy, jak i narodowe korporacje wykładają miliardy rubli na to, aby zrealizować zapowiedź najbardziej proekologicznych igrzysk świata. Lecz – jak dodaje – do ich rozpoczęcia zostało jeszcze ponad 4 lata, a w tym czasie może się wiele wydarzyć.
Efim Bitenew, członek Komitetu Olimpijskiego Soczi, podkreśla, że celem jest nie tylko zorganizowanie najbardziej „zielonych” zawodów olimpijskich. Chodzi też o to, aby Soczi stało się nie tylko kurortem sportowym, ale miejscem, które będzie celem podróży dla przedstawicieli światowego biznesu. – Większość obiektów, które wybudujemy, będzie umiejscowiona nad brzegiem morza i będzie wykorzystywana jako centra wystawowe – wyjaśnia Bitenew.
Łukasz Sianożęcki
