Demaskujmy „nowy nieporządek”
Z Peterem Redpathem, profesorem filozofii w St. John’s University New York, rozmawia Łukasz Sianożęcki
Uczestniczył Pan w podobnych kongresach poza Polską?
– Tak, brałem udział w kilkudziesięciu takich debatach w różnych krajach, w szczególności w związku z moją wieloletnią działalnością dla Etienne Gilson Society, które jest jednym ze współorganizatorów również tego spotkania, a także dzięki współpracy z American Maritain Association i Carnegie Council on Ethics and International Affairs. Po raz pierwszy uczestniczyłem w takiej debacie w roku 1990. Było to spotkanie intelektualistów we Włoszech i dotyczyło upadku muru berlińskiego. Było tam obecnych wielu profesorów, polityków, włączając parlamentarzystów z naprawdę różnych krajów i przedstawicieli biznesu. Wówczas to przewidziałem, że bez dramatycznych zmian w postrzeganiu przez Zachód natury człowieka, nauki i filozofii, przyszłość czegoś, w czym wówczas wielu ludzi pokładało nadzieję, a nazywano to nowym porządkiem, zmieni się w „nowy nieporządek”. Mówiłem wówczas, że doprowadzi to jedynie do nowych konfliktów zbrojnych na całym świecie i coraz bardziej wymyślnych form ludobójstwa. W zeszłym roku tu, w Toruniu, jeszcze na długo przed wyborami prezydenckimi w USA, opierając się na tych samych przesłankach, stwierdziłem, że współczesna kultura zmierza w stronę zniszczenia narodowej suwerenności i rozwija państwo totalitarne. Ostatnie wydarzenia polityczne tylko mnie w tym utwierdzają.
Jakie były Pana oczekiwania jeszcze przed rozpoczęciem sesji?
– Miałem nadzieję, iż to spotkanie będzie historyczne, że pozwoli na przyszłą współpracę pomiędzy intelektualistami z Polski i całego świata. To z kolei – jestem przekonany – polepszy także współpracę między katolikami, katolickimi mediami i edukacją w skali globalnej. Wierzę także, iż pozwoli nam ona na lepsze zrozumienie cywilizacji zachodniej i czekających ją wyzwań. Mam nadzieję, że filozofia nowego humanizmu wprowadzona przez Jana Pawła II Wielkiego do kultury Zachodu pozwoli rozwijać się tej cywilizacji w zdrowy sposób. Także wiele ostatnich pism Papieża Benedykta XVI jasno pokazuje, że on rozumie potrzebę nowego podejścia do współczesnej nauki i filozofii. Kilkaset lat temu ówcześni moderniści rozdzielili wiarę i rozum, w ten sposób wprowadzając nieład w relacji pomiędzy nauką a wolnością człowieka. Dziś obserwujemy kontynuację tego w zachodnim socjalizmie. Jeśli chcemy się pozbyć nieporządku wprowadzanego przez socjalistów ze względu na ich utopijne sny, musimy odnowić właściwe rozumienie natury ludzkiej, nauki, filozofii i wiedzy. Mam nadzieję, że ta konferencja w tym pomoże.
Co wnosi w przestrzeń publiczną ten rodzaj debaty?
– Myślę, że ten rodzaj międzynarodowej debaty jest kluczową kwestią we wspomaganiu intelektualistów z różnych krajów w celu uzyskania bardziej precyzyjnego zrozumienia kwestii, które mają przemożny wpływ na kulturę globalną. Takie osoby bardzo często też same wywierają wpływ na polityków w poszczególnych krajach, pomagając im bądź podpowiadając wprowadzanie rozwiązań, które ułatwią pokonywanie pewnych problemów wewnętrznych, a czasem również międzynarodowych. Dzięki tego rodzaju debatom, w szczególności z liderami najróżniejszych dziedzin i dyscyplin, uczestnicy mogą lepiej zrozumieć siły i słabości własnych poglądów, a dzięki temu lepiej bronić swoich przekonań.
Dziękuję za rozmowę.
