Nie chodzi o incydentalną uchwałę
Piotr Łukasz Andrzejewski, senator PiS:
Wydaje mi się, że w tej sprawie wskazanych byłoby jak najwięcej inicjatyw. Motywuje mnie to, że obecnie następuje eskalacja i próba wywołania wojny o krzyż. Nadzieją napawa jednak to, że coraz więcej środowisk jest zainteresowanych tym, by przeciwstawić orzecznictwo Trybunału w Strasburgu temu, co powiedział niedawno Ojciec Święty Benedykt XVI – o konieczności zachowania krzyża w naszym życiu publicznym jako znaku wiary i przestrzegania podstawowych praw człowieka. Dziś trzeba się zwrócić do ludzi z przypomnieniem tego, czym jest krzyż. Ta uchwała nie może być tylko incydentalną reakcją na orzeczenie Trybunału w Strasburgu. Powinna być przede wszystkim aktem konstruktywnego zwrócenia się do wszystkich tych, którzy traktują krzyż jako znak walki o dominację chrześcijaństwa nad innymi ludźmi. Krzyż jest znakiem solidarności.
Nie można dać się wciągnąć w walkę z krzyżem, trzeba przywrócić ludziom tę świadomość, którą ukształtowała Konstytucja 3 Maja: że katolickie państwo polskie bierze pod ochronę ludzi innych wyznań. Trzeba nieustannie podkreślać i to, że swobodę wyznania gwarantuje Konstytucja RP, która w Preambule odwołuje się do naszych chrześcijańskich tradycji. Jeszcze raz podkreślam: nie dajmy się wciągnąć w walkę z krzyżem!
Myślę, że senatorowie rozumieją, jak ważną kwestią jest obrona krzyża; by był on eksponowany w miejscach publicznych. To ważne w kontekście nieustannych represji, jakim są poddawani chrześcijanie na całym świecie.
Myślę, że obrona krzyża jest dziś wyzwaniem, jakie stwarza nam Opatrzność, byśmy my, polscy parlamentarzyści, nie byli uśpieni, kiedy na świecie toczy się ostra kampania antychrześcijańska. Może to wyrwie nas z tego spolegliwego niebezpiecznego „spokoju”, w którym, niestety, dziś trwamy.
not. Amb
