Odprawa Filipowa

Minister kultury zgodził się na odwołanie Krzysztofa Filipowa, dyrektora Muzeum Wojska Polskiego w Białymstoku. Władze miasta rezygnują ze współpracy z dyrektorem z powodu wykrytych nieprawidłowości w kierowaniu placówką, wyłudzenia przez niego z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zasiłku chorobowego oraz faktu, że przez dwadzieścia lat urzędowania nie zmienił stałej wystawy – skansenu komunizmu – fałszującej historię najnowszą.

Władze Białegostoku kończą kompletowanie dokumentów potrzebnych do wydania decyzji o zwolnieniu Krzysztofa Filipowa. Do Urzędu Miejskiego w Białymstoku wpłynęły już dwie z trzech wymaganych opinii potrzebnych do sfinalizowania procedury odwoławczej – jedną z nich jest opinia ministra kultury. Obie popierają stanowisko władz miasta.
Przypomnijmy, że reagując na problem ekspozycji stałej w Muzeum Wojska w Białymstoku, o której pisaliśmy na łamach „Naszego Dziennika”, rzecznik praw obywatelskich wystosował pismo do dyrektora tej placówki. Wykazuje w nim, że wystawa łamie zapisy ustawy o muzeach i ma negatywny wpływ na wychowanie oraz rozwój świadomości patriotycznej młodego pokolenia.
Wystawa stała w Muzeum Wojska w Białymstoku prezentowała eksponaty gloryfikujące komunizm i PRL. Możemy się z niej m.in. dowiedzieć, że Armia Czerwona w latach 1944-1945 przyniosła Polsce wolność.
Dyrektor Filipow fakt, że ekspozycja nie została zmieniona za jego urzędowania, czyli przez niemal 20 lat, tłumaczył brakiem środków finansowych. Jednak Anna Pieciul, kierownik Biura Kultury i Ochrony Zabytków Urzędu Miejskiego w Białymstoku, które finansuje działalność tej instytucji, starania dyrektora o przygotowanie nowej wystawy określiła jako „opieszałe”, i stwierdziła, że ze środków przekazywanych muzeum co roku w ramach dotacji oraz z pieniędzy pozyskanych od sponsorów można było już dawno zmienić wystawę.


Adam Białous, Białystok
drukuj