Sto milionów na zachętę
Najwyraźniej Ministerstwo Środowiska nie uznaje złotej maksymy, że pośpiech jest złym doradcą i przez zakulisowe naciski stara się wymóc na gminach powiatu hajnowskiego, by jak najszybciej zgodziły się na realizację programu trzykrotnego rozszerzenia obszaru Białowieskiego Parku Narodowego. Resort przeznaczył na to 100 mln złotych. Co będzie, jeżeli choć jedna spośród 9 gmin (Białowieża, Narewka, Dubicze Cerkiewne, Miejska Hajnówka, Narew, Kleszczele, Czyże, Czeremcha lub Hajnówka) zagłosuje przeciw projektowi? Minister Maciej Nowicki dał jasno do zrozumienia, że pomysł i tak nie upadnie, a pieniądze przeznaczone na tę gminę zostaną rozdzielone wśród pozostałych.
Ministerstwo Środowiska prowadzi konsultacje z samorządami od początku tego roku – w 2009 r. przypada 600. rocznica początków prawnej ochrony Puszczy Białowieskiej i ministerstwo uważa to za dobrą okazję do wprowadzenia w życie swoich planów. Prawo stanowi, iż bez zgody samorządu gminy, na której terenach miałby rozciągać się park narodowy, nie można go utworzyć. BPN ma zostać rozszerzony najbardziej na obszarze gmin Białowieża i Narewka, a także Hajnówka. Maciej Nowicki, minister środowiska, już w czerwcu obiecał gminom 100 mln zł w zamian za zgodę na poszerzenie parku. Pieniądze mają pochodzić z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a co za tym idzie – mogą być przeznaczone tylko na inwestycje proekologiczne.
Pieniądze mają być podstawowym argumentem, który przekona gminy do ministerialnego projektu. 100 mln zł podzielone między 9 samorządów daje średnio około 11 mln zł na gminę. To dużo, bo zarówno tutejsze samorządy, jak i większość na ścianie wschodniej do bogatych nie należą. Miasto Hajnówka ma roczny budżet w wysokości 43,5 mln złotych. Ale już gmina Hajnówka czy Narew mogą wydać przez rok na wszystkie zadania najwyżej około 10 mln złotych. Białowieża ma budżet na poziomie 8 mln zł, podobnie jak Dubicze Cerkiewne, a Czyże – tylko 6 mln złotych. „Bogate” na tym tle są Kleszczele – wydatki niewiele przekroczą w tym roku 11 mln złotych. Trzeba przy tym pamiętać, że zazwyczaj większość swoich budżetów gminy wydają na szkoły, administrację czy pomoc społeczną, a niewiele już ich zostaje na inwestycje. Dlatego „prezent” z funduszu ochrony środowiska może być tak bardzo kuszący.
Rozszerzenie terenu BPN najmocniej może dotknąć mieszkańców gminy Białowieża, którą praktycznie w całości obejmie nowy park. Wielu z nich utrzymuje się z pracy w branży drzewnej, a gospodarka leśna, w tym wycinka drzew na terenie objętym ochroną prawną, jest ograniczona do minimum. Likwidacji uległoby tym samym całe nadleśnictwo Białowieża i część nadleśnictwa Browsk. – Po zapoznaniu się ze zdaniem mieszkańców stanowisko w sprawie zgody na rozszerzenie parku narodowego podejmiemy na radzie gminy poprzez głosowanie nad konkretnym ministerialnym projektem. Na razie jednak nie otrzymaliśmy takiego projektu, więc nie potrafię powiedzieć, kiedy będzie to głosowanie – mówił nam Albert Litwinowicz, wójt gminy Białowieża.
Wójt nie jest zadowolony z warunku stawianego przez ministra gminom, że tylko ta dostanie pieniądze na infrastrukturę chroniącą środowisko, która zgodzi się na rozszerzenie parku. – Nie odbieram dobrze takiego stawiania sprawy, że jak się nie zgodzimy, to nie dostaniemy pieniędzy. Odbieram to natomiast jako pewną formę nacisku. Ministerstwo chce chyba doprowadzić do sytuacji, by na gminę, która się nie zgadza, presję wywierały inne gminy – mówi Albert Litwinowicz. I takich nacisków się obawia, bo bez zgody gminy Białowieża, położonej centralnie w Puszczy Białowieskiej, niemożliwe jest raczej wprowadzenie w życie któregokolwiek wariantu poszerzenia parku.
– Na terenie gminy Narew nie znajduje się dużo obszarów puszczy. Jeżeli gmina otrzyma pieniądze z ministerstwa, to na pewno z nich skorzysta. My jesteśmy nieco na uboczu, pierwsze skrzypce grają Białowieża i Narewka – powiedział nam sekretarz gminy Mariusz Żukowski. Pozytywnie do inicjatywy podchodzi także gmina Kleszczele. – Gmina w tej chwili złożyła wszystkie stosowne dokumenty, deklaracje, przygotowała również swój program – poinformowała sekretarz gminy Kleszczele Alina Snarska. – Czeremcha sama nie będzie się wychylać, na terenie gminy jest mało puszczy – poinformował nas z kolei wójt Michał Wróblewski, który niecierpliwie czeka na spotkanie zarządów gmin z terenu Puszczy Białowieskiej.
Ministerstwo Środowiska zapowiedziało, że na podjęcie decyzji daje gminom czas do 15 września. – Widzę, że ministerstwo chce wprowadzić w życie swój plan rozszerzenia parku w pośpiechu. My jednak nie możemy sobie pozwolić na pośpiech w podjęciu tak ważnej decyzji, która będzie brzemienna w skutkach nie tylko dla nas, ale i dla przyszłych pokoleń mieszkańców gminy Białowieża – dodaje wójt Litwinowicz.
Samorządowcy z gmin, które obejmie zasięgiem powiększony park narodowy, twierdzą, że nie wystarczy zbudować infrastruktury chroniącej środowisko, by mieszkańcy tych ziem mogli czuć się spokojni o swoją przyszłość. – Wybudujemy w gminach infrastrukturę za 100 milionów, ale co będzie dalej? Musimy znać odpowiedź na to pytanie, czy dalej nasze tereny będą miały rządowe wsparcie, czy nie. Chodzi nam głównie o zapewnienie miejsc pracy ludziom, którzy ją stracą, oraz o zagwarantowanie gminom możliwości rozwoju społeczno-ekonomicznego – podkreśla Albert Litwinowicz. Nie brakuje zresztą głosów, że wspomniane 100 mln zł to i tak za mało w stosunku do potrzeb gmin.
Budowa wodociągów czy kanalizacji na słabo zaludnionych wsiach, gdzie domy są często od siebie sporo oddalone, kosztuje o wiele więcej niż w mieście. I nawet 10 mln zł może nie wystarczyć na zaspokojenie potrzeb małej gminy w zakresie inwestycji wodno-kanalizacyjnych.
W związku z konsultacjami dotyczącymi podziału i przeznaczenia 100 mln złotych obiecanych przez ministra środowiska z gminami powiatu hajnowskiego, przedstawiciele ministra pojawili się na ich terenach po raz pierwszy na początku lipca bieżącego roku. Pieniądze miały być, według pierwotnego zamysłu ministra, przeznaczone na rozwój gmin. Jednak po tej inspekcji szef ministerialnego zespołu konsultacyjnego Przemysław Czajkowski powiedział: – To bolesne, ale widząc ogromne potrzeby ludzi, nie możemy mówić o żadnym rozwoju, najpierw musimy budować podstawy. Dlatego 100 mln ma być obecnie przeznaczone na dofinansowanie (85 proc. wartości przedsięwzięcia) budowy kanalizacji, ujęć czystej wody, oczyszczalni ścieków i bezpiecznych wysypisk śmieci.
Stworzony przez ministra Nowickiego program zakłada, iż od października park ma obejmować już 20 tysięcy hektarów (teraz ma 10,5 tys. hektarów), a w końcowym etapie jego realizacji (2014 r.) powierzchnia Białowieskiego Parku Narodowego ma wzrosnąć do 30 tys. hektarów i obejmie prawie połowę Puszczy Białowieskiej (obecnie zajmuje około 16 proc. lasów). Na razie istnieją dwa warianty rozszerzenia BPN i zasady korzystania miejscowej ludności z tego terenu, które zaproponował zespół ekspertów powołany przez ministra środowiska. Trzeci wariant mają prawo przedstawić gminy powiatu hajnowskiego.
Adam Białous
Współpraca Piotr Balik
