Kazanie Biskupa Polowego WP wygłoszone do harcerzy w bazylice jasnogórskiej z okazji podsumowania Roku Olgi i Andrzeja Małkowskich
Służba Bogu, Polsce i bliźnim
W uroczystość Wniebowstąpienia Chrystusa słyszymy Jego słowa skierowane do Apostołów, aby nie opuszczali Jerozolimy, aż zostaną „uzbrojeni mocą z wysoka”. Kościół oczekuje na powtórne przyjście Pana. Nie jest to jednak bierne czekanie. Wstępując do nieba, Jezus zostawił uczniom nakaz: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. Oczekiwaniu towarzyszy głoszenie Dobrej Nowiny. Im bardziej pragniemy powtórnego przyjścia Pana, tym gorliwiej powinniśmy apostołować. Pan, gdy przyjdzie, nie może zastać nas na próżnowaniu. Jan Paweł II przypominał nam: „W służbie Królestwu nie ma czasu, aby oddawać się bezczynności”. Uroczystość Wniebowstąpienia Pana wzywa każdego z nas do większej gorliwości w głoszeniu Ewangelii.
Należy zatem postawić konkretne pytanie: Co zrobiliśmy ze zbroją, którą Bóg nam dał? Każdy z nas został uzbrojony. Jesteśmy po bierzmowaniu. To jest tak, jakby ktoś z nas dostał doskonałą broń i włożył ją do szafy, a sam chodził dalej bezbronny. Zło czyni z nim, co chce. Chrystus przyjdzie i zapyta: Co schowałeś do szafy? Dostałeś wspaniałe dary, otrzymałeś dar mądrości, odwagi, rozumu, bojaźni Bożej. Otrzymałeś wszystkie dary, aby cię nigdy nieprzyjaciel nie powalił. Otrzymałeś wszystkie dary, aby być apostołem. Co z nimi uczyniłeś?
Przygotowujemy się do Zesłania Ducha Świętego. Pytam czy znamy uzbrojenie, jakie otrzymaliśmy z góry? Przecież Chrystus nam powiedział: „zostaniecie uzbrojeni mocą z wysoka”. Czy znamy Boską broń i czy umiemy się nią posługiwać? Czy potrafimy wymienić siedem darów Ducha Świętego? Czy wiemy, na czym polega dar bojaźni Bożej, mądrości, pobożności? Gdyby to sprawdzić, okazałoby się, że przeciętny chrześcijanin nie potrafi powiedzieć ani co to za dar, ani jak się nim posługiwać. Dni wyczekiwania na Zesłanie Ducha Świętego, kiedy ponownie Ojciec wyleje na nasze serca „moc z wysoka”, są czasem refleksji nad bogactwem darów Ducha i jego wykorzystaniem.
Uroczystość dzisiejsza mówi nam o możliwości uczestniczenia w życiu Boga nie tylko ducha, ale i ciała. Nasze wstępowanie do nieba dokonuje się tyle razy, ile razy zdobywamy się na akt prawdziwej miłości, bo niebo to doskonała miłość. Serce nasze rozwijając swoją miłość coraz bardziej zbliża się do nieba. Każdy nasz czyn, słowo, myśl o drugim człowieku, o świecie, o Bogu, jeśli jest aktem miłości, jest krokiem w stronę nieba. I odwrotnie, każdy czyn, myśl, słowo, w którym brakuje miłości, jest krokiem wstecz, opóźnia nasze spotkanie z Bogiem, który jest Miłością (ks. E. Staniek).
Trudno sobie wyobrazić skuteczne wychowywanie bez autorytetów. Współczesny liberalizm odznacza się właśnie walką z autorytetami. Muszę zwrócić uwagę na media, bo one w walce z autorytetami odgrywają dużą i niestety w wielu wypadkach negatywną rolę. Ich szkodliwe w tym zakresie oddziaływanie polega m.in. na tym, że nagłaśniają w tonie życzliwym szydzenie np. z gestów i słów Jana Pawła II czy Benedykta XVI, którzy są przecież nie tylko dla nas, Polaków, wielkimi autorytetami. Tacy ludzie powinni się spotkać z totalnym potępieniem ze strony mediów, a zwłaszcza społeczeństwa. Jak wykazują badania socjologiczne, gdy brakuje autorytetów, największy wpływ na młodzież mają media i kręgi rówieśników. Dom, szkoła, Kościół, harcerstwo są na dalszych miejscach. I w tej dziedzinie widzimy, jak praca wychowawcza szkoły jest niejednokrotnie torpedowana właśnie przez czynniki znajdujące się formalnie poza szkołą.
Deklaracja Praw Dziecka – proszę zwrócić uwagę – mówi tylko o prawach dziecka, o obowiązkach ani słowa. Ot, taka „poprawność polityczna”: dzieci mają prawa uznane oficjalnie przez najwyższe instytucje międzynarodowe. Deklaracja ta wyznacza pewien trend w postępowaniu władz oświatowych, które też chętniej podkreślają prawa dzieci niż ich obowiązki. Ten trend przenika także do świadomości rodziców i życia społecznego. Efekt jest taki, że w razie konfliktu między wychowankiem a nauczycielem władze oświatowe przejawiają tendencje do opowiedzenia się po stronie ucznia i jego praw, niestety zapominając o jego obowiązkach.
Oczywiście, może się zdarzyć, że poszczególni nauczyciele faktycznie nie radzą sobie z wychowankami. Ale wydaje się, że są to raczej wyjątki. Większość tych nauczycieli nie radzi sobie raczej z samowolą wychowanków, wolą cierpieć i znosić w milczeniu ową samowolę, aby nie narazić się na zarzut, iż „nie radzą sobie z wychowankami”.
Nie jest prawdą przekonanie, iż mamy złą młodzież. Może raczej mamy młodzież, o którą zbyt mało się troszczymy, której poświęcamy zbyt mało czasu – to znaczy za mało ją wychowujemy.
Każdy młody człowiek szuka w głębi serca sensu swojego życia. Jestem przekonany, sam kiedyś byłem młody, że każdy młody człowiek chce sensownie przeżyć swoje życie, tylko potrzebuje właśnie wychowawcy – towarzysza, który by wskazywał dobrą drogę. Wydaje mi się, że chyba dzisiaj w Polsce cierpimy na brak autentycznych autorytetów, wychowawców – towarzyszy, dobrych i oddanych instruktorów harcerstwa. Laickie media szeroko promują przyjemne życie, bez ideałów – i niektórzy dają się nabrać na takie łatwe szczęście. Ale tak naprawdę potem w dorosłym życiu czują się oszukani i rozżaleni. A czasami nie mogą już wrócić.
Podsumowując zatem: nie ma złej młodzieży. Młodzi z natury mierzą wysoko i pragną dobrze przeżyć swoje życie. To ludzie dorośli ich psują, wskazując na pseudowartości, bowiem prawdziwych wartości sami już nie są w stanie obronić.
Nie sposób też nie zauważyć, że totalitaryzmy wyrastają z pogardy dla prawdy i godności człowieka. Nasz wielki rodak Jan Paweł II znał z autopsji komunizm i hitleryzm, które przeszły walcem przez Europę XX wieku. Z tym większą zatem przenikliwością dostrzegał nowe zagrożenia. „Historia uczy – przestrzegał Jan Paweł II w encyklice „Centesimus annus” – że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm”.
Dlatego współcześni chrześcijanie muszą szczególnie czuwać i roztropnie działać. Nie mogą zwątpić w opatrznościowe przewodnictwo światowych wydarzeń. Trzeba pamiętać, że każde czasy mają swoją specyfikę i wyzwania, ale ludzie wierzący są wezwani, by ewangelizować świat, rozpoznać „znaki czasu” i działanie Ducha Świętego, także w czasach globalizacji.
W roku 2008 minęła 120. rocznica urodzin wybitnych twórców polskiego harcerstwa Andrzeja i Olgi Małkowskich. Harcerstwo powstało z połączenia ideałów i metodyki skautingu oraz dążeń niepodległościowych, przygotowujących młodzież przez wychowanie etyczno-moralne, rozwój sprawności fizycznej i szkolenie wojskowe do walki o niepodległą Polskę.
Jednym z twórców harcerstwa był Andrzej Małkowski, wybitny instruktor oraz wychowawca, działacz młodzieżowych organizacji niepodległościowych i abstynenckich. Przeniósł on na grunt polski zasady i ideały skautingu oraz zaadaptował je do polskich warunków poprzez uczynienie podstawami wychowawczymi harcerstwa służbę Bogu, Polsce i bliźnim. Był organizatorem pierwszych drużyn harcerzy, członkiem pierwszej Komendy Skautowej i redaktorem „Skauta”, pierwszego polskiego pisma skautowego. Zginął w 1919 roku na tonącym statku, którym płynął do Odessy z misją wojskową.
Olga Małkowska, z domu Drahonowska, żona Andrzeja, była organizatorką pierwszych drużyn harcerek. Całe życie poświęciła harcerskiej służbie. Była nauczycielką, wybitną instruktorką, wychowawczynią wielu pokoleń instruktorek harcerskich, działaczek światowego skautingu żeńskiego. W latach II wojny światowej, przebywając w Wielkiej Brytanii, była członkiem władz ZHP na wychodźstwie, działaczką organizacji polonijnych. Szczególnie dużo czasu poświęcała placówkom opiekuńczo-wychowawczym. Do kraju powróciła w 1961 roku i tu zmarła w roku 1979, w Zakopanem.
Senat Rzeczypospolitej Polskiej ogłosił rok 2008 Rokiem Andrzeja i Olgi Małkowskich, dwojga wybitnych twórców polskiego harcerstwa. Senat uczynił to pełen uznania dla działalności polskiego harcerstwa, którego 100. rocznica powstania przypada w 2010 roku, dla jego wartości wychowawczych, które kształtowały przez cały wiek dwudziesty oraz kształtują nadal osobowości i postawy etyczne kolejnych pokoleń polskiej młodzieży w duchu służby i braterstwa. Harcerki i harcerze bowiem w najtrudniejszych chwilach historii naszej Ojczyzny wielokrotnie zdali egzamin z patriotyzmu i postaw obywatelskich.
Prowadząc wnikliwe badania nad szeroko rozumianą problematyką człowieka, wnikając we wszystkie zawiłości jego drogi życia, ks. prof. Józef Tischner ujął to wszystko w ramach swojej filozofii ludzkiego dramatu w stwierdzeniu: rozumieć dramat, to rozumieć, że człowiek jest istotą dramatyczną… Być istotą dramatyczną znaczy: przeżywać dany czas, mając wokół siebie innych ludzi i ziemię jako scenę pod stopami. Człowiek nie byłby egzystencją dramatyczną gdyby nie te trzy czynniki: otwarcie na innego człowieka, otwarcie na scenę dramatu i na przepływający czas. A snując swoją myśl dalej dodaje: Człowiek nie tylko „coś przeżywa”. Człowiek „żyje dobrymi myślami”, „żyje nadzieją”, „”żyje miłością”.
Etyk, moralista Roger Mehl omawiając rożne postawy moralne człowieka powiada: niełatwo jest określić zasadnicze postawy etyczne … Liczą się właściwie tylko czyny. Tylko one mają lub mogą mieć jakąś historyczną wagę … tylko one mogą mieć dobre lub złe skutki w życiu drugiego człowieka … Kiedy czytam jakąś biografię, to wydaje mi się ona tylko wtedy godna wiary, jeśli autor nie ogranicza się do analizowania czy rekonstruowania postaw” i stanów duszy, ale poda jako ich uzasadnienie ślady czynów dokonywanych przez swego bohatera … Trzeba jednak rozpatrywać czyn w jego historycznym i egzystencjalnym kontekście”
Ważna, już z harcerskiego punktu widzenia, jest wypowiedź świetnego znawcy dziejów harcerstwa, Olgierda Fietkiewicza: Historia harcerstwa to nie tylko dzieje ruchu harcerskiego i rozwoju organizacji harcerskich, ale także dojrzewanie harcerskiej myśli pedagogicznej, wrastanie harcerstwa w kulturę narodową, tworzenie się harcerskiego stylu życia.
O Panie Boże, Ojcze nasz,
W opiece swej nas miej.
Harcerskich serc ty drgnienia znasz,
Nam pomóc zawsze chciej.
Wszak Ciebie i Ojczyznę,
Miłując chcemy żyć.
Harcerskim prawom życia dnia,
Wiernymi zawsze być.
I daj nam zdrowie dusz i ciał,
Swym światłem zagłusz noc.
I daj nam hart tatrzańskich skał,
I twórczą wzbudź w nas moc.
Wszak…
O Panie Boże, Ojcze nasz!
Żeglarzy młodych huf,
Modlitwy swoje kornie śle
Z tych naszych polskich wód
Wszak…
Na szczytach górskich, czy wśród łąk,
W dolinach bystrych rzek,
Szukamy śladów Twoich rąk,
By życie z Tobą wieść.
Wszak…
Przed nami jest otwarty świat,
A na nim wiele dróg.
Choć wiele ścieżek kusi nas,
Lecz dla nas tylko Bóg!
Amen
Biskup Polowy Wojska Polskiego
Jasna Góra, 24 maja 2009 roku
