Kto nie chce pracować – niech nie je!

Głoszę wam Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego

Sobota po III niedzieli Wielkiego Postu

Nie mogły być obce Apostołowi

kwestie społeczne.

W minionej epoce na czerwonych

transparentach widniały napisy:

Ziemia chłopom, chleb głodnym.

Kto nie pracuje, niech nie je!

Przecież to nie Lenin wymyślił,

to Święty Paweł powiedział. Naprawdę?

Nakazujemy wam, bracia,

w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa,

abyście stronili od każdego, kto gnuśnieje

bezczynnie i lekceważy moje pouczenia.

Nigdy nie byliśmy u was bezczynni.

U nikogo nie jedliśmy chleba za darmo,

lecz pracowaliśmy, umęczeni i utrudzeni,

we dnie i w nocy, byle tylko

dla nikogo z was nie być ciężarem.

Postępowaliśmy tak nie dlatego,

że nie mieliśmy prawa do waszej pomocy,

ale dlatego, by dać wam przykład.

Mówiliśmy wam często:

Kto nie chce pracować, niech też nie je!

Tymczasem słyszymy, że niektórzy

nie pracują w ogóle…

Otóż takich przywołujemy do porządku

z całą stanowczością

w imię Pana Jezusa Chrystusa,

aby zabrali się spokojnie do pracy,

by mogli spożywać chleb własny.

Wy zaś, bracia, nie ustawajcie

w czynieniu dobrze (por. 2 Tes 3, 6-15).

A o sobie, mieszkańcom Miletu

powie Paweł tak:

Nigdy nie goniłem za złotem czy srebrem.

Nie prosiłem nikogo o szatę.

Sami wiecie dobrze, że te ręce

zarabiały na wszystko, co było potrzebne

mnie i moim współpracownikom.

Dawałem wam przykład,

jak wspierać słabych.

Pamiętajcie o słowach Pana Jezusa:

Szczęśliwszy jest człowiek, który daje,

niż ten co bierze (por. Dz 20, 33-35).

Prosimy was też, bracia,

abyście opieszałych zachęcali do pracy,

dodawali otuchy małodusznym,

otaczali opieką słabych,

a dla wszystkich byli cierpliwi.

Nie odpłacajcie złem za złe,

starajcie się zawsze świadczyć dobro.

Bądźcie zawsze radośni

(por. 1 Tes 5, 14-16).

Oj, Pawle, Święty Apostole!

Przydałbyś się nam dziś

do związków zawodowych,

do pracowników, do strajkujących.


ks. bp Józef Zawitkowski
drukuj