Siła modlitwy

Kto się modli, nie traci nigdy nadziei, podkreślił wczoraj Ojciec Święty w Castel Gandolfo. Było to pierwsze od 2 lipca br. spotkanie z wiernymi w ramach środowych audiencji ogólnych. W lipcu Benedykt XVI pielgrzymował do Sydney w Australii, a następnie dwa tygodnie wypoczywał w Bressanone. Obecnie, po przybyciu do swej letniej rezydencji w Castel Gandolfo, wznowił audiencje i głoszone podczas nich katechezy.

W czasie tego pierwszego po dłuższej przerwie środowego spotkania z wiernymi Ojciec Święty nawiązał do zakończonego 11 bm. pobytu w Bressanone, gdzie spędził dni „pogodnego odprężenia”. Benedykt XVI wyznał, że w tym czasie otrzymywał wiele listów z prośbami o modlitwę w sprawach zarówno radosnych, jak i trudnych. Zapewnił wszystkich, którzy się do niego zwracali, że pamiętał o nich w modlitwach, a zwłaszcza podczas codziennych Mszy św. i przy odmawianiu Różańca. Dodał, że jego pierwszą posługą dla Kościoła i ludzkości jest właśnie modlitwa, gdyż „modląc się, składam w ręce Pana z ufnością tę służbę, którą On sam mi powierzył”. – Ten, kto się modli, nigdy nie traci nadziei, nawet gdyby się znalazł w sytuacjach trudnych i, po ludzku sądząc, wręcz rozpaczliwych – podkreślił Papież. W tym kontekście przypomniał postaci wielkich świętych XX wieku, wspominanych przez Kościół w tych dniach: Maksymiliana Marii Kolbego (14 bm.) i Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein – 9 bm.). – Oboje zakończyli męczeństwem swe ziemskie życie w obozie w Oświęcimiu – powiedział Benedykt XVI. Dodał, że choć „pozornie ich istnienie można byłoby uznać za przegraną, to jednak w ich męczeństwie jaśnieje płomień tej Miłości, która zwycięża ciemności egoizmu i nienawiści”.

Ojciec Święty pozdrowił w czasie spotkania różne grupy językowe, w tym Polaków. – Serdecznie pozdrawiam pielgrzymów z Polski. Jutro przypada wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego. Jego heroiczny akt miłości i męczeńska śmierć będzie zawsze znakiem zwycięstwa Bożej mocy i ludzkiej szlachetności nad bezmiarem zła. Przez jego wstawiennictwo prosimy o dar pokoju na świecie. Niech Bóg błogosławi wam i waszym rodzinom – powiedział po polsku.


SJ
drukuj