O nazwach ulic decydują radni
Zaledwie kilka gmin, na około 100 wysłanych apeli, odpowiedziało pozytywnie na akcję Instytutu Pamięci Narodowej dotyczącą zmiany nazw ulic noszących imiona komunistycznych patronów – poinformował nas rzecznik prasowy Instytutu Andrzej Arseniuk. Władze miast i gmin powołują się na niechęć mieszkańców do zmian nazw, którą wyrażają oni w przeprowadzanych konsultacjach społecznych. Jednak w opinii prawników, takie konsultacje nie są wiążące i rada miasta ma prawo dokonać zmian nazewniczych.
IPN od zeszłego roku kieruje apele do władz gmin o niezwłoczną eliminację z zasobu nazewniczego miast i gmin „nazw ulic, placów oraz patronów i imion instytucji publicznych, będących formą okazywania czci i szacunku dla ideologii nazistowskiej i komunistycznej”. Niestety, mimo że przez ponad pół roku wysłano blisko 100 pism w tej sprawie, pozytywny odzew jest minimalny. Jak poinformował nas Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy IPN, „odpowiedzi pozytywnych było kilka, w większości przypadków rady miast organizowały konsultacje z mieszkańcami, podczas których okazywało się, że mieszkańcy chcą pozostawiania ulic bez zmian, do czego Rada się przychylała”.
Na takie konsultacje społeczne powołują się w swojej odpowiedzi skierowanej niedawno do IPN m.in. władze Sierakowa (Wielkopolskie). Dotychczas występują tam ulice: Gwardii Ludowej, Hanki Sawickiej, Generała Świerczewskiego, Janka Krasickiego, Związku Walki Młodych i XXV-lecia PRL. Przewodniczący Rady Miejskiej w Sierakowie Grzegorz Adamczak wyjaśniał, że „zdecydowana większość mieszkańców ww. ulic opowiedziała się przeciwko zmianie nazw ulic” i dlatego „Rada Miejska w Sierakowie stoi na stanowisku niezmieniania nazw ww. ulic”. Nie pomagają odwołania prezesa IPN Janusza Kurtyki, który w jednym ze swoich pism przypomina zapis artykułu 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., zakazujący istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu. Kurtyka dodaje ponadto: „pragnę zwrócić uwagę, że utrzymywanie tego rodzaju nazwy w niepodległej Polsce powinno być traktowane jako działanie niewychowawcze, pochwała zbrodniczych ideologii i zdrady Ojczyzny oraz faktyczna zachęta do podejmowania działań niezgodnych z Konstytucją RP”. A reakcje są takie: „Rada Miejska w Sierakowie nie gloryfikuje stalinizmu, ideologii komunistycznej oraz działalności wymierzonej w niepodległość Polski, ale kieruje się zasadami demokracji” – stwierdza w swoim piśmie przewodniczący rady. O negatywnym wyniku konsultacji społecznych informuje również Rada Miasta Bychawy (Lubelskie). Tam podczas dwóch spotkań mieszkańcy nie wyrazili zgody na zaproponowaną zmianę nazwy ulicy Karola Świerczewskiego na ulicę Jana Pawła II. Na szczęście radni się nie poddają i zapowiadają przeprowadzenie dalszych rozmów.
Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym do wyłącznej właściwości rady gminy należy m.in. podejmowanie uchwał w sprawach: herbu gminy, nazw ulic i placów publicznych oraz wznoszenia pomników. W wielu miastach istnieją regulacje o charakterze prawa lokalnego, które szczegółowo określają procedurę nadawania oraz zmian nazw ulic i przewidują przeprowadzanie konsultacji wśród mieszkańców.
Konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski (UW) powiedział w rozmowie z nami, że konsultacje społeczne nie są wiążące dla rady gminy, która może podjąć decyzję odmienną, zwłaszcza gdy np. interes gospodarczy jest ważniejszy niż interes pytanych o daną kwestię mieszkańców. Wówczas rada ponosi ryzyko wyborcze. Jednak dr Piotrowski dodaje, iż konsultacje społeczne wynikają z istoty samorządu i rada powinna ich wyniki brać pod uwagę, i nie formować na siłę pewnych decyzji. Prawnik podkreśla, że mimo iż ustrój państwa nie zależy od nazewnictwa, bowiem ważna jest praktyka, to jednak władze samorządowe powinny uświadamiać mieszkańcom ducha obecnych czasów w zakresie nazewnictwa.
Opór samorządów i mieszkańców w kwestii zmiany nazw miała zniwelować, przygotowywana w okresie rządów PiS, ustawa dekomunizacyjna, która przewidywała m.in. eliminację komunistycznych nazw. Niestety, prace nad nią nie zostały ukończone. Jak powiedział nam poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS), podobny projekt trafił w grudniu do Sejmu. Jego pierwsze czytanie odbędzie się we wrześniu na komisji spraw wewnętrznych.
Zenon Baranowski
