Zalesianie czas zacząć

Do końca września rolnicy mogą składać wnioski o unijne dotacje na zalesianie. Po raz pierwszy pieniądze będą wypłacane również za zalesianie gruntów nierolniczych.



Wnioski należy składać w biurach powiatowych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Pomoc finansową można uzyskać w przypadku przeznaczenia pod las działki o powierzchni co najmniej pół hektara i szerokości nie mniejszej niż 20 metrów. Tego warunku nie trzeba spełniać w przypadku gruntu graniczącego z lasem. Natomiast w przypadku gruntów nierolniczych ważne jest, aby była to działka, na której rosną tzw. samosiejki, a drzewa i krzewy powinny zajmować minimum 10 proc. takiego terenu.

Zanim jednak rolnik złoży wniosek o objęcie programem zalesiania, powinien posiadać plan zalesienia wykonany przez nadleśnictwo, zawierający wskazania dotyczące założenia i prowadzenia uprawy leśnej (np. wielkość działki, rodzaje drzew, jakie mają być posadzone). Bez takiego planu ARiMR nie będzie rozpatrywać wniosku. Wielu rolników już zresztą takimi planami dysponuje i będą mogli nawet jutro złożyć wniosek o udział w programie zalesiania gruntów rolniczych i nierolniczych.

Wiadomo już natomiast, jak wysokie są dotacje na zalesianie. Rolnik może dostać najpierw jednorazowy ryczałt na pokrycie kosztów zalesienia i ewentualnie ogrodzenia uprawy leśnej, jeśli trzeba ją chronić przed zwierzętami. Wysokość ryczałtu jest zróżnicowana, wynosi od 4160 do 6260 zł za hektar. Jeśli rolnik musiał także ogrodzić młody las, to otrzyma za to 2590 zł za hektar lub 6,50 zł za metr bieżący ogrodzenia. Pieniądze są wypłacane w pierwszym roku umowy. Potem przez pięć lat rolnik otrzymuje premię pielęgnacyjną. Jej wysokość jest uzależniona przede wszystkim od rodzaju upraw leśnych i wynosić będzie 970 lub 1360 zł za hektar. Jeśli zaś rolnik będzie musiał także wykonywać dodatkowe zabiegi w celu ochrony roślin, które zleci mu nadleśnictwo, kwota premii pielęgnacyjnej wzrośnie od 190 do 700 zł za hektar. Trzecią część dotacji stanowi premia zalesieniowa, która będzie wypłacana przez 15 lat od założenia uprawy leśnej. Te pieniądze są wypłacane rolnikowi z tytułu utraty części dochodów z uprawy ziemi. Premia zalesieniowa wynosi 1580 zł za każdy hektar upraw leśnych.

Z kolei w przypadku zalesiania gruntów nierolniczych wysokość pomocy jest nieco inna. Wsparcie na zalesianie wynosi od 1700 do 6260 zł za hektar. Taka sama jak w przypadku gruntów rolnych jest dotacja na ogrodzenie lasu – 2590 zł za hektar lub 6,50 zł za metr bieżący ogrodzenia. Z kolei premia pielęgnacyjna ma wynosić rocznie od 970 do 2050 zł za hektar (płatna przez pięć lat); może być ona zwiększona nawet o 700 zł, jeśli rolnik musi ponieść dodatkowe koszty związane z ochroną upraw rolnych. Ponieważ jednak w tym schemacie zalesianie obejmuje grunty nierolnicze, wnioskodawca nie będzie otrzymywał premii zalesieniowej. – To może zniechęcić część rolników do zalesiania takich gruntów, ale z drugiej strony w ten sposób można zagospodarować różne nieużytki, na których teraz rosną szkodliwe chwasty – mówi Józef Sikorski z gminy Iłża (woj. mazowieckie), który w tym roku chce przeznaczyć pod las ponad cztery hektary ziemi. – Ponad hektar to będą właśnie grunty nierolnicze – dodaje.

Przyrodnicy podkreślają pozytywne skutki realizacji programu zalesiania. Po pierwsze, rośnie nam obszar lasów, które w tej chwili zajmują około 29 proc. powierzchni kraju, a powinno ich być nawet 35-40 procent. Lasy to nie tylko ładniejszy krajobraz, tereny rekreacyjne, ale także choćby polepszenie warunków hydrologicznych. Dzięki lasom gleba magazynuje większe ilości wody, co ma ogromne znaczenie zwłaszcza na terenach wiejskich, gdzie rolnikom daje się we znaki susza. Tak więc rolnicy, urządzając nowe lasy, działają na korzyść swoją i sąsiadów oraz całej gospodarki. Dlatego wydatki na zalesianie można traktować jako jedną z lepszych inwestycji.


Krzysztof Losz
drukuj