Prosiliśmy premiera o interwencję
Z Kazimierzem Boguckim, wiceprezesem olsztyńskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia, rozmawia Jacek Dytkowski
W „Naszym Słowie”, organie Związku Ukraińców w Polsce, pojawiają się obelżywe pod adresem Polaków tezy.
– Związek Ukraińców w Polsce został stworzony po to, żeby zburzyć stosunki dobrosąsiedzkie między Ukrainą a Polską. Trzeba wiedzieć, że należy on do ugrupowań wchodzących w skład Światowego Kongresu Ukraińców mieszczącego się w Kanadzie i jest wykonawcą jego woli. Stąd wszystkie te straszliwe artykuły w „Naszym Słowie”, które w ogóle nie oszczędzają Polaków, ubliżają im, nazywają mordercami, draniami, łobuzami itd. Dzieje się tak w każdym niemalże numerze.
Jakie są skutki wydawania w Polsce pism, które fałszują najnowszą historię stosunków polsko-ukraińskich?
– Przede wszystkim kształtują one w ten sposób opinię. Najgorsze jest jednak to, że ten tygodnik – aczkolwiek nie ma on wielkiego nakładu, mało kto go kupuje – stanowi lekturę w szkołach ukraińskich na obszarze naszego państwa. Tam dopiero „urabia się” nowego człowieka, który nie widząc zaprzeczenia ze strony naszych władz, wychodzi z założenia, że to, co się tam pisze, jest prawdą i że nie ma gorszej nacji od polskiej. W zasadzie powinniśmy jako państwo zaprotestować i zabronić tego rodzaju opisywania Polaków. Ponieważ jednak tego nie robimy, mało tego – dotujemy ten ich organ – to nie ma co się dziwić, że na szczeblu uniwersyteckim tutaj, w Olsztynie, spotykaliśmy się z taką sytuacją, gdy podczas naszych wystąpień, które mówiły o zbrodniach dokonanych na Polakach, odzywały się głosy sprzeciwu i gwizdy nie tylko ukraińskich studentów, ale i polskich. Ci ostatni po prostu uważają, że ich koledzy chyba mówią prawdę, bo nikt absolutnie nie sprzeciwia się temu, co wypisuje „Nasze Słowo”. To jest największe niebezpieczeństwo, że my ten proceder utrzymujemy. Mało tego, identyfikujemy ZUwP z Ukrainą jako taką. A to kompletna nieprawda, ponieważ ten Związek i zwolennicy tego nacjonalizmu stanowią w rzeczywistości niewielką cząstkę ogółu Ukrainy. My cały czas mówimy podczas naszych wystąpień o braciach Ukraińcach – bo to są nasi bracia. Ponieważ w przypadku wschodniej części Ukrainy jej mieszkańcy w ogóle nie wiedzieli o tragedii ludności polskiej na Kresach. Nikt z nich nie podnosił ręki na Polaków. Mało tego, jak zaczęły się te rzezie, to Polacy uciekali za Zbrucz, gdzie znajdowali spokój i bezpieczeństwo, bo tam nie dotarła nacjonalistyczna ideologia.
Federacja Organizacji Kresowych protestowała przeciwko działaniom ZUwP?
– Kierowaliśmy wiele pism, m.in. do premiera Donalda Tuska. ZUwP jest z tego powodu niezadowolony, jego działacze twierdzą, że są szykanowani i pozbawia się ich pewnych praw. Wiem, że skarżą się nawet w krajach zachodnich. Przewodniczący ZUwP Petro Tyma naubliżał polskim posłom od głupców, cyników, dwulicowców – i nikt z nich się nie obraził ani nie zareagował. W tej sprawie dzieje się po prostu coś niesamowitego.
12 i 13 lipca w Operze Leśnej w Sopocie odbędzie się XIX Festiwal Kultury Ukraińskiej, którego przygotowaniem zajmuje się komitet organizacyjny powołany przez Radę Główną Związku Ukraińców w Polsce…
– Zdajemy sobie sprawę, że zorganizowanie festiwalu, na którym dominować będą tańce i śpiewy, w czasie kiedy Polacy będą się modlić w kościołach za pomordowanych rodaków, stanowić będzie niepotrzebny zgrzyt. Widzimy jednak pewne wyjście z tej sytuacji. Otóż w pierwszym dniu festiwalu, tj. 11 lipca, zaprogramowane zostało wykonanie przez Orkiestrę Filharmonii Bałtyckiej requiem poświęconego pamięci Ukraińców zmarłych w wyniku wywołanego przez Sowietów głodu w latach 30. W tym samym dniu, 11 lipca, przed 65 laty na Wołyniu doszło do masakry kilkunastu tysięcy Polaków, masakry dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich – wyznawców zbrodniczej ideologii Dmytro Dońcowa. W związku z tym chcielibyśmy, by requiem objęło również pamięcią około 150 tys. zamordowanych Polaków – ofiar OUN-UPA. Takie wspólne przeżywanie pamięci niewinnych ofiar może łączyć nasze społeczności i stać się przyczynkiem do polepszenia relacji pomiędzy Polakami i Ukraińcami, a w konsekwencji poważnym krokiem do podjęcia właściwej oceny przyczyn tragedii, do której doszło na Kresach II RP w czasie ostatniej wojny.
Dziękuję za rozmowę.
