Renegocjacja skomplikowana, ale nie niemożliwa
Mimo że 1 kwietnia br. Sejm pozwolił prezydentowi na ratyfikację traktatu z Lizbony, a ta ma nastąpić dopiero po znowelizowaniu ustawy kompetencyjnej, prezentowana na stronach internetowych Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej broszura rządowa „Poznaj Traktat z Lizbony” pomija tę istotną informację. Powód? Informator nie został zaktualizowany. Po naszej interwencji w biurze prasowym UKIE obiecano zająć się sprawą.
Broszura autorstwa prof. Jerzego Barcza, poprzedzona wstępem premiera Donalda Tuska, została opublikowana na stronach UKIE 17 marca br. Tymczasem 1 kwietnia Sejm, oprócz ustawy, przyjął uchwałę w sprawie wyrażenia przez Sejm zgody na ratyfikację przez prezydenta traktatu z Lizbony, w której wyraźnie stwierdzono, że ewentualne odstąpienie Polski od protokołu brytyjskiego może nastąpić w przyszłości tylko z zachowaniem trybu, jakiego Konstytucja RP wymaga w przypadku przekazania organizacji międzynarodowej kompetencji organów władzy państwowej w niektórych sprawach (art. 90 Konstytucji RP). Chodzi o większość dwóch trzecich głosów posłów i senatorów oraz zgodę prezydenta. W broszurze na stronach UKIE, z której Polacy mają czerpać informacje o traktacie lizbońskim, tej informacji brak. Protokół brytyjski dołączony do traktatu z Lizbony dotyczy ograniczeń w stosowaniu części przepisów Karty Praw Podstawowych.
– Powstaje problem uaktualnienia broszury, ponieważ zgodnie z uchwałą Sejmu z 1 kwietnia 2008 r. odstąpienie od protokołu może nastąpić w drodze art. 90 Konstytucji, a w obecnej wersji broszury takiej możliwości nie uwzględniono – mówi mecenas Stefan Hambura. Zgodnie z wymienionym artykułem ratyfikacja umów międzynarodowych następuje albo przez parlament większością dwóch trzecich głosów plus ratyfikacja przez prezydenta, albo w drodze referendum.
W biurze prasowym Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, po pytaniach dotyczących braku odniesienia do uchwały Sejmu w broszurze, usłyszeliśmy, że kwestia aktualizacji zostanie przedstawiona „właściwym osobom” i one zajmą się wprowadzeniem ewentualnych zmian, jednak na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi.
Próbowaliśmy się dowiedzieć, czy aktualizacją broszury i jej zakresem zajmie się jej autor prof. Jan Barcz. Profesor obecnie przebywa jednak za granicą i zgodził się na rozmowę po powrocie, po 4 maja.
– Uchwała nie ma mocy takiej jak ustawa, ma charakter deklaratoryjny – mówi mecenas Hambura, dlatego dla umocnienia zapisów uchwały ważne będą prace nad tzw. ustawą kompetencyjną. Ma ona zabezpieczyć ewentualność odrzucenia m.in. protokołu brytyjskiego i jest wynikiem kompromisu zawartego miedzy prezydentem i premierem. – Mam nadzieję, jako osoba pracująca w Kancelarii Prezydenta, że strona rządowa na czele z panem premierem Tuskiem nie ma zamiaru nie zrealizować tego kompromisu – mówi podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Duda, który wyraża także pewne obawy dotyczące możliwości manipulacji przy traktacie i protokole. – Niestety, zawsze taka możliwość istnieje, ponieważ można próbować prowadzić do renegocjacji, również dokumentów okołotraktatowych, a takim jest protokół brytyjski. Jednak procedura, jeśli chodzi o protokół, jest skomplikowana, albowiem został on przyjęty w trybie traktatowym, zatem jego anulowanie musi również nastąpić w trybie traktatowym, a więc w takiej formule, w jakiej następuje zmiana umowy międzynarodowej, czyli zgodnie z artykułem 90 Konstytucji – powiedział minister. Dodał jednocześnie, że prezydent Lech Kaczyński chce wypracowany z premierem kompromis w tej sprawie zabezpieczyć w ustawie, aby „nie było odstąpienia od ustaleń”.
Paweł Tunia
