Sylwetki niezłomnych
Lech Karol Neyman (1908-1948) – żołnierz, działacz niepodległościowy, członek poznańskiej struktury Narodowych Sił Zbrojnych. Ofiara komunistycznego wymiaru niesprawiedliwości.
Urodził się w Poznaniu jeszcze jako poddany cesarstwa niemieckiego, uczniem gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu był już jako obywatel państwa polskiego. W latach 1927-1931 studiował na Wydziale Prawno-Ekonomicznym Uniwersytetu Poznańskiego, otrzymując dyplom i tytuł magistra prawa. W okresie studiów był członkiem Korporacji Helionia, Bratniej Pomocy oraz tajnej organizacji akademickiej „Orzeł Biały” i Obóz Wielkiej Polski (OWP). W latach 1931-1932 służył w Szkole Podchorążych Rezerwy w Jarocinie, którą ukończył w stopniu plutonowego piechoty. Odbył praktykę w 57. Pułku Piechoty. W 1938 roku został porucznikiem.
W rozłamie w akademickiej organizacji „Orzeł Biały” poparł frakcję narodowo-radykalną, która w późniejszym czasie utworzyła Obóz Narodowo-Radykalny i tajną Organizację Polską (OP). Po delegalizacji ONR działał w konspiracyjnej grupie poznańskiej kierowanej przez Przemysława Warmińskiego. Aresztowany wraz z członkami poznańskiego oddziału ONR, został przez sąd uniewinniony. W latach 1934-1939 był aplikantem w Oddziale Prokuratury Generalnej w Poznaniu.
W okresie międzywojennym należał do najwybitniejszych działaczy sportowych poznańskiego środowiska akademickiego. Był m.in. założycielem w Puszczykowie k. Poznania wielosekcyjnego klubu sportowego „Huragan”, członkiem sekcji tenisowej AZS Poznań, działał także w Zarządzie AZS Poznań, będąc w latach 1930-1931 jego pierwszym wiceprezesem.
Zmobilizowany 24 VIII 1939 r., objął stanowisko drugiego adiutanta dowódcy 56. Pułku Piechoty; podczas kampanii wrześniowej 1939 r. walczył w bitwie nad Bzurą. W czasie walk w Puszczy Kampinoskiej został ciężko ranny (26 ran i odłamków). „W leśnej walce na bagnety i granaty ręczne – wspominał – zostałem ciężko ranny, pozostawiony swojemu losowi i po przeleżeniu przez przeszło dobę (…) próbowałem nawet pełen rozpaczy popełnić samobójstwo, niestety pistolet dwa razy odmówił posłuszeństwa”. Uratowany przez polskich żołnierzy, został przewieziony do Modlina, a następnie do Legionowa; jako inwalida został zwolniony z niewoli niemieckiej.
W czasie okupacji należał do konspiracyjnej grupy „Szańca”, wywodzącej się ze struktur przedwojennego ONR „ABC”. W początkowej fazie okupacji w związku z licznymi operacjami nie angażował się czynnie w działalność konspiracyjną, podczas rekonwalescencji rozpoczął natomiast studia nad polsko-niemieckimi stosunkami geopolitycznymi. Po utworzeniu Narodowych Sił Zbrojnych był szefem Wydziału Zachodniego w strukturach administracyjno-politycznej Służby Cywilnej Narodu, nadzorował też kwestie ziem zachodnich z ramienia tajnej struktury OP.
Swoją myśl polityczną przedstawił w broszurach konspiracyjnych: „Polska po wojnie” (1941), „Szaniec Bolesławów” (1941) oraz „Likwidacja niemczyzny na ziemiach zachodnich” (1942-1943), które zostały zaliczone do najważniejszych osiągnięć programowych Obozu Narodowego.
W pracy „Szaniec Bolesławów” czytamy m.in.: „Przyszła chwila, w której gotując się do odebrania Niemcom Kalisza i Płocka, Poznania i Gdyni musimy także przygotować się do odebrania Szczecina i Wrocławia, Rugii i Głogowa (…) w imię elementarnej samoobrony odsuniemy najdalej i stanowczo niebezpieczeństwo ich [Niemców] powrotu na szlak margrabiów brandenburskich, na szlak rabunku, który poprzez ziemie, gdzie jesteśmy sprzed wieków, sięgnął przy użyciu naiwnych lub cynicznych uzasadnień, od Odry aż po Warszawę (…) Niemcy do Polski i na tereny, po które sięgamy jako zrabowaną nam własność, wdarli się przemocą, gwałtem i zbrodnią, a więc w złej wierze, przeto żadnych praw do pozostawania na tych polskich i słowiańskich ziemiach nie nabyli przez zasiedzenie”.
W broszurze „Polska po wojnie” przedstawił powojenne koncepcje ustrojowe i gospodarcze: „Jeśli świat liberalny i socjalistyczny wysuwał prawo strajków, anarchii, wyżycia się i życia ułatwionego, to nie będzie demagogią, jeśli ruch narodowy (…) wysunie prawo do pracy jako podstawowe prawo człowieka”.
Koncepcje Neymana były rozwijane w narodowej prasie konspiracyjnej. Sam redagował pismo „Naród i Wojsko”. Pełnił także funkcję członka zespołu sądowniczo-badawczego przy Inspektoracie Ziem Zachodnich NSZ. Od października 1943 r. był członkiem gremium kierowniczego OP – Komitetu Politycznego. Przed Powstaniem Warszawskim przeniósł się do Częstochowy. Od września 1944 r. znów stał się żołnierzem – komendantem Okręgu Krakowskiego NSZ (części NSZ niescalonej z Armią Krajową). Po wkroczeniu komunistów, od lutego do czerwca 1945 r. organizował Obszar Zachodni OP, w kwietniu 1945 r. został komendantem Okręgu Pomorze NSZ z siedzibą w Poznaniu. W tym samym czasie współorganizował Śląską Radę Polityczną Okręgu VII NSZ. Po przybyciu do Poznania rozpoczął wspólnie ze Stanisławem Kasznicą budowanie struktury politycznej pod nazwą Obóz Narodowy oraz organizacji studenckiej – Pokolenie Polski Niepodległej.
Podczas dekonspiracji wojskowej struktury NSZ w Poznaniu uniknął aresztowania. Tropiony przez UB kontynuował działalność konspiracyjną. Pozostał bliskim współpracownikiem Stanisława Kasznicy, który został Komendantem Narodowych Sił Zbrojnych. 15 lutego 1947 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Departamentu III Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Po rocznym ciężkim śledztwie, szczególnie dotkliwym dla inwalidy (8 odłamków z kampanii wrześniowej, niedowład stopy, częściowa głuchota lewego ucha), w dniach 11 lutego – 2 marca 1948 r. był sądzony przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie. „Główne 'asy’ tej sprawy – czytamy w notatce prasowej z 1948 r. – to rzecz jasna ludzie z 'lepszej sfery’: dwóch adwokatów, jeden kupiec. Żaden z oskarżonych nie splamił swych rąk pracą fizyczną. Ale za to splamili je bratobójstwem i pieniędzmi za zdradę (…). Ten proces wskazuje, że Polska oczyszcza się ze zgnilizny i zdrady, która przeszkadza nam w spokojnej pracy”. Wyrok w tej sprawie mógł być tylko jeden – kara śmierci. Lech Karol Neyman został stracony 12 maja 1948 r. w Warszawie, w więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Miejsce pochówku pozostaje nieznane. Dopiero w 2004 roku nastąpiła jego rehabilitacja i unieważnienie wyroku śmierci.
